Dołącz do nas
na facebooku

Odwiedź nasz profil

Dołącz do nas
na YouTube

Odwiedź nasz kanał

Śledź nas
na Twitterze

Welcome!

Kryzys w Wenezueli – promyk nadziei

WenezuelaWenezuela wydaje się zmierzać w kierunku zmian – taki wniosek można wysnuć po wstępnych rozmowach jakie rozpoczęły się w ostatnim czasie w Oslo w Norwegii. Stanowią one próbę rozwiązania kryzysu w tym południowoamerykańskim kraju. Według jezuity, o. José Virtuoso, rektora Katolickiego Uniwersytetu Andrés Bello w Caracas (Wenezuela), są to rozmowy mające wyjaśnić pewne kwestie między przedstawicielami z jednej strony - rządu Nicolása Maduro, a opozycją z drugiej. Dla jezuity są one „małym promykiem nadziei”.

Co Ojciec sądzi o prowadzonych w Oslo rozmowach?

Wiemy, że odbyły się już nieformalne spotkania opozycji z rządem Maduro. Mimo, że były to jedynie rozmowy wyjaśniające i nie podjęto żadnych zobowiązań, to tym co można uznać za pozytywne, jest fakt „oficjalnego” zaangażowania rządu, w szczególności rządu Norwegii. Po drugie, pokazuje to również, że zarówno rząd prezydenta Maduro, jak i prezydent Guaidó są otwarci na szukanie możliwości osiągnięcia porozumienia. Należy wziąć pod uwagę wszystko, co daje choćby najmniejszą sposobność na rozwiązanie kryzysu wenezuelskiego.

WenezuelaJednak rozmowy te są obecnie w bardzo początkowej fazie. Czy zaproponowano konkretne rozwiązania?

Nic nie zostało zaproponowane, nie zdecydowano też jeszcze, jak postępować. Podjęto jedynie starania w celu przeprowadzenia rozmów. Wszyscy zaangażowani - zarówno rząd norweski, jak i rząd Maduro oraz prezydent Guaidó - rozmawiali o procesie poszukiwania rozwiązań. Wciąż jesteśmy jeszcze daleko od rozpoczęcia dialogu lub negocjacji.

Czy postęp, jaki poczyniono w kierunku rozwiązania sytuacji w kraju, ma coś wspólnego z krokiem podjętym 30 kwietnia przez Juana Guaidó, kiedy poprosił armię o wsparcie?

Dla mnie od 30 kwietnia jest jasne, że jesteśmy w impasie: ani rząd Maduro, ani tymczasowy prezydent Guaidó, nie poczynili żadnych kroków ku rozwiązaniu tego stanu rzeczy. Teraz musimy szukać innych sposobów wyjścia z kryzysu, musimy znaleźć inne możliwości.

W próbę zapoczątkowania dialogu blisko dwa lata temu zaangażował się Kościół, który jednak później wycofał się z tego, ponieważ czuł, że jest wykorzystywany. Jakie jest obecnie stanowisko Kościoła?

Podjęte wtedy próby, tzn. rozmowy, w których początkowo uczestniczył Watykan, a także rozmowy między rządem a opozycją w Santo Domingo - wszystko zawiodło. Nie wierzę, że te spotkania były odpowiednio przygotowane i prowadzone. Weźmy przykład Kolumbii: tam debaty i porozumienia między rządem kolumbijskim a FARC były zwieńczeniem bardzo długiego i starannie przygotowanego procesu. Działania te podejmowano tylko wtedy, gdy wszystkie strony były szczerze zainteresowane negocjacjami. Takiego podejścia nie ma w tej chwili w Wenezueli. Najpierw trzeba rozwinąć i wzmocnić chęć do dialogu. Musimy spróbować zbudować solidne podstawy, które umożliwią porozumienie. Dlatego mówię, że będzie to powolny i trudny proces. Ale wierzę, że Wenezuelczycy w końcu dojrzeli do tego i chcą, żeby tak się stało.

WenezuelaBiorąc pod uwagę wcześniejsze doświadczenia, wierzy ojciec, że tym razem rzeczywiście będzie inaczej, ponieważ Nicolás Maduro uświadomił sobie, że sprawy w kraju nie mogą być kontynuowane w taki sposób, jak do tej pory?

Nie tylko opozycja, ale i wszyscy Wenezuelczycy bardzo uważnie śledzą rozwój sytuacji w kraju. Rząd nadal stanowczo odmawia zarówno uznania opozycji, jak i możliwości zawarcia ugody. Dlatego nadal patrzymy na nasze realia sceptycznie. Jednak, gdy pojawił się teraz mały promyk nadziei, uważam, że musimy uchronić go przed zgaszeniem i go podtrzymywać. Wierzę, że wszyscy (społeczność międzynarodowa, a także Stany Zjednoczone, które zajęły twarde stanowisko) zgadzają się obecnie, że pokojowe rozwiązanie jest o wiele lepsze niż siłowe. Takie jest również stanowisko Kościoła - wsparcie, pomoc i ustalenie warunków niezbędnych do pokojowego rozwiązania konfliktu wenezuelskiego.

Międzynarodowa prasa donosiła o przerwach w dostawach energii i żywności, które utrzymywały się przez kilka dni w całym kraju. Jaka jest obecnie sytuacja pod tym względem?

W dużych miastach, takich jak Caracas, w szczególności w centrum kraju, zasilanie wraca do normy. Bardziej dramatyczna sytuacja jest jednak w regionach przygranicznych, np. na granicy z Kolumbią, w stanie Zuli. Mimo, że jest to najgęściej zaludniony stan kraju z drugim najważniejszym miastem, energia dostarczana jest nieregularnie. Podobna sytuacja występuje w dwóch zachodnich stanach Táchira i Mérida, gdzie mieszka duża część ludności.

Maduro wydał zezwolenie Czerwonemu Krzyżowi na wjazd do kraju z pomocą humanitarną. Czy to wsparcie jest dobrym rozwiązaniem?

Udało się dzięki temu dostarczyć do szpitali wiele środków medycznych oraz generatorów i to jest dobre. Jednak w praktyce pomoc humanitarna jest znacznie ograniczona. Tzn. mam wrażenie, że wiele krajów chciałoby się bardziej zaangażować, wysyłając leki i żywność, ale nie otrzymało takiej możliwości.

Jako rektor uniwersytetu troszczy się ojciec o edukację: co się dzieje w tej dziedzinie?

Jestem bardzo zaniepokojony pogarszającym się systemem edukacyjnym w Wenezueli. Dzieci i młodzież nie mogą regularnie uczęszczać na zajęcia z powodu problemów z transportem lub jedzeniem. Nasze szkoły, szkoły średnie i uniwersytety ponoszą straszne konsekwencje emigracji nauczycieli i profesorów. Zdobycie dyplomu w Wenezueli jest dziś praktycznie heroicznym wyczynem.

Mówimy o sytuacji, która trwa w Wenezueli od prawie dwóch lat. Ludzie mogą pewnego dnia powiedzieć: „Cóż, nic nie da już się zrobić”. Jak uniknąć zniechęcenia?

Wenezuela pilnie potrzebuje wsparcia ze strony świata. Wielu Europejczyków przyjechało do Wenezueli po II wojnie światowej i podczas strasznych lat pięćdziesiątych, lat odbudowy. To tutaj znaleźli lepsze życie. Sam jestem synem europejskiego imigranta, Włocha z Sycylii. Wielu Wenezuelczyków to dzieci lub wnuki imigrantów, którzy przyczynili się bardzo do rozwoju swej nowej ojczyzny. Nadszedł czas, aby Europa odwdzięczyła się za wsparcie, jakie otrzymała od Wenezueli w przeszłości. Mówię o solidarności i wsparciu gospodarczym, które można zaoferować w wielu obszarach. Chciałbym zachęcić do kontynuowania tej pomocy, ponieważ daje to poczucie braterstwa.

Rozmawiała Maria Lozano (ACN International)

Zostałeś zapisany pomyślnie do naszego newslettera
Uzupełnij puste pole!
Podany adres email jest już na liście.
  • Parlamentarny zespół ochrony chrześcijan w świecie

    Zespół tworzą posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej, stanowią niepolityczną grupę, zainteresowaną problematyką prześladowań chrześcijan na świecie. Celem powołania Zespołu jest bieżące monitorowanie sytuacji prześladowanych chrześcijan na świecie oraz - w miarę możliwości - przeciwdziałanie temu zjawisku.

    Kid

Dane kontaktowe

Pomoc Kościołowi w Potrzebie - Sekcja Polska
ul. Wiertnicza 142, 02-952 Warszawa
tel./fax.: +48 22 845 17 09
email: info@pkwp.org
godziny otwarcia: 8.00 - 16.00 od pn. do pt.

Biuro Regionalne w Krakowie
ul. Stradomska 6, 31-058 Kraków
tel.: +48 512 194 534
email: biuro.krakow@pkwp.org
godziny otwarcia:
10.00 - 17.00 od pn. do pt.
10.00 - 14.00 w sob.

Biuro Regionalne w Poznaniu
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań
tel.: +48 61 881 88 19
email: biuro.poznan@pkwp.org
godziny otwarcia: 9.00 - 17.00 od pn. do pt.

Konta złotówkowe:
ING Bank Śląski o/ Warszawa
31 1050 1025 1000 0022 8674 7759

PKO BP o/ Warszawa
87 1020 1068 0000 1402 0096 8990

Konta walutowe:
Euro EUR
PL 47 1050 1025 1000 0023 4085 9988
SWIFT: INGBPLPW

Dolary USD
PL 25 1050 1025 1000 0090 7713 6449
SWIFT: INGBPLPW

Nr konta dla zamówień:
ING Bank Śląski o/Warszawa
81 1050 1025 1000 0090 6233 6830

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Partnerzy:

Code & Design: REBORN

Twój
koszyk

BRAK PRODUKTÓW