Wrocławskie światło nadziei – modlitwa i pomoc dla Gazy

20 września Dworzec Główny we Wrocławiu stał się miejscem niezwykłego wydarzenia charytatywnego „Światło nadziei dla Gazy”. Był to czas modlitwy, wzruszających świadectw i wspólnotowego spotkania z kulturą Palestyny. Wrocławianie pokazali, że solidarność i modlitwa nie znają granic.

Chcemy zjednoczyć się w modlitwie i solidarności z ludzi ze Strefy Gazy. Najcenniejsze, co możemy ofiarować drugiemu człowiekowi, to miłość – wyrażona w modlitwie, wysłuchaniu jego historii i wsparciu – powiedział przed Mszą św. Mateusz Diduszko z PKWP.

Światło nadziei

Moc modlitwy i świadectwa

Wydarzenie rozpoczęło się Eucharystią w kaplicy dworcowej pod przewodnictwem bp. Macieja Małygi, z udziałem ks. Jana Żelaznego – dyrektora Sekcji Polskiej PKWP oraz ks. Jana Kleszcza. W homilii biskup podkreślił, że modlitwa nie jest bezradnością, lecz aktem ufności – otwiera nas na dar wiary, nadziei i miłości, które mogą przemieniać ludzkie serca.

Po Eucharystii uczestnicy przenieśli się do kawiarni Stacja Dialog, gdzie opowiedziano o działalności PKWP opartej na trzech filarach: modlitwie, informacji i pomocy materialnej. Szczególnie poruszające było świadectwo małżeństwa Palestyńczyków z Gazy. Rodzina przeżyła bombardowanie swojego domu, a następnie przez siedem miesięcy mieszkała w namiocie zanim trafiła do Polski. Opowieść o przetrwaniu i nadziei sprawiła, że wielu uczestników nie kryło łez.

Chcemy, aby poprzez to wydarzenie ludzie poczuli, że ich modlitwy i wsparcie naprawdę docierają do mieszkańców Strefy Gazy; że nasze serca biją w tym samym rytmie co serca ludzi, którzy tam cierpią – podkreślała Alina Chmielowska z PKWP, dodając, że nawet drobne wsparcie może dać realną pomoc.

Goście mogli spróbować tradycyjnych potraw palestyńskich przygotowanych przez restaurację Talerzyki. Była to okazja nie tylko do degustacji, lecz także do lepszego poznania kultury Palestyny.

Łączenie serc – prosto z Betlejem

Kolejnym punktem programu było pełne emocji spotkanie online z Ronim Tabaschem z Betlejem. W swojej wypowiedzi Roni opowiadał nie tylko o dramatycznej sytuacji gospodarczej regionu. Z wdzięcznością podkreślił też pomoc, jaką PKWP okazuje lokalnym rodzinom poprzez zakup wyrobów z drewna oliwnego. Wyjaśniał przy tym, że każdy różaniec powstaje dzięki współpracy wielu osób, bo każda rodzina tworzy jego inną część. To dodatkowo pokazuje, jak wielką wartość ma każdy, nawet najmniejszy zakup.

Dzięki tej historii uczestnicy mogli poczuć, że naprawdę łączą się z mieszkańcami Ziemi Świętej. Poczucie humoru Roniego, jego ciepło oraz niezachwiana nadzieja dodawały otuchy i budowały realne poczucie więzi, które wypełniło całą salę. W naturalny sposób spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą uwielbienia, podczas której wznoszono prośby o pokój w Gazie i na całym świecie.

Wszystko to sprawiło, że całe wydarzenie przebiegło w duchu jedności i braterstwa. Co więcej, dzięki hojności uczestników udało się zebrać 1746 zł do puszek oraz około 3000 zł na zbiórce internetowej. Całość zasili kampanię PKWP „Rozpal światło nadziei dla Strefy Gazy”, dzięki której dostarczana jest żywność, leki, paliwo i materace dla rodzin żyjących w skrajnie trudnych warunkach.

Dworzec Główny we Wrocławiu stał się tego dnia prawdziwym miejscem nadziei i solidarności.

fot. Wojciech Walus

Ostoja nadziei w Gazie: Kościół trwa mimo wojny

Strefa Gazy przeżywa obecnie jeden z najciemniejszych okresów w swojej najnowszej historii. Wczoraj Niezależna Komisja Śledcza ONZ ogłosiła, że Izrael dopuścił się ludobójstwa wobec ludności Gazy. Potępiła także zbrodnie przeciwko ludzkości w konflikcie trwającym od niemal dwóch lat. Głęboko poruszony papież Leon XIV ponownie wezwał społeczność międzynarodową do znalezienia innego rozwiązania niż przymusowe wysiedlenie cywilów. „Musimy znaleźć inną drogę” – zaapelował.

Katolicka parafia Świętej Rodziny w dzielnicy Zeitoun w centralnej części Gazy pozostaje oazą życia pośród zniszczeń. Proboszcz parafii, ks. Gabriel Romanelli, wraz z dwoma innymi księżmi, dwiema siostrami zakonnymi ze Zgromadzenia Słowa Wcielonego i trzema Misjonarkami Miłości opiekuje się około 450 uchodźcami – głównie katolikami i prawosławnymi, ale także muzułmanami i osobami z niepełnosprawnościami.

„Dzięki Bogu mamy się dobrze, choć sytuacja jest dramatyczna. Nikt nie wie, dokąd zmierza ta wojna” – napisał ks. Romanelli w wiadomości do organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), przesłanej w weekend. „Dzielimy się z sąsiadami tym, co mamy, ale najważniejsze jest to, by wojna się skończyła.”

18 września, dyrektor Biura Rozwoju Patriarchatu Łacińskiego George Akroush potwierdził, że mieszkańcy Gazy opisują skrajnie dramatyczną i bolesną rzeczywistość, która w ostatnich tygodniach jeszcze się pogorszyła.

„Ludność cywilna wciąż cierpi z powodu bombardowań, przesiedleń oraz dotkliwych braków żywności, leków i prądu. W ostatnich dniach armia izraelska zaczęła burzyć domy zaledwie kilkaset metrów od katolickiego kompleksu, prawdopodobnie w przygotowaniu do ofensywy lądowej, ponieważ ulice w Gazie są zbyt wąskie dla czołgów i ciężkich pojazdów. Te rozbiórki trzymają rodziny w ciągłym strachu i niepokoju.”

Życie i wytrwałość pod bombami

Mimo nasilających się działań zbrojnych izraelskiej armii przeciwko Gazie, zakonnicy i zakonnice posługujący w parafii zdecydowali się tam pozostać.

„W obliczu starców, chorych, wyczerpanych, przygnębionych i dzieci wydaje nam się, że Pan prosi nas, byśmy zostali i dalej służyli cierpiącym. To po prostu ludzka i duchowa obserwacja” – mówi ks. Romanelli.

George Akroush zapewnia, że Patriarchat popiera tę decyzję.

„Pozostanie na terenie parafii to mądry wybór, bo nigdzie w Gazie nie można czuć się bezpiecznie. Ci, którzy odeszli, przeżywają najgorsze chwile swojego życia: namioty stoją pośrodku ulic, warunki higieniczne są dramatyczne, brakuje wszystkiego. Śmierć jest wszechobecna – nie ma tu czegoś takiego jak bezpieczne miejsce.”

Gazie

Codzienne cuda w czasie wojny

Groza tej tragedii humanitarnej nie zdołała całkowicie wymazać radości. W ostatnich tygodniach parafia była świadkiem wydarzeń, które gdzie indziej uchodziłyby za zwyczajne, a tu graniczą z cudem: ślubu dwojga młodych uchodźców, narodzin małego Marco – najmłodszego chrześcijanina w parafii – czy rozdania szkaplerzy dzieciom, młodzieży i dorosłym w święta Matki Bożej.

„Pan okazał swoją dobroć i obecność w tym noworodku” – powiedział ks. Romanelli. Po dwumiesięcznej przerwie pod koniec sierpnia wznowiono działalność oratorium św. Józefa, a ksiądz Gabriel jeszcze przed ostatnim atakiem izraelskim planował ponowne otwarcie szkoły pod koniec tygodnia. Dodatkowym powodem do radości stała się bliskość papieża, który kilkakrotnie dzwonił, by zapytać o wspólnotę i udzielić błogosławieństwa.

PKWP powtarza apel papieża

W obliczu najnowszego komunikatu ONZ PKWP przyłącza się do apelu papieża Leona XIV. Wzywa do pilnych i skoordynowanych działań społeczności międzynarodowej na rzecz pokoju. Podkreśla potrzebę ochrony najsłabszych. Domaga się też zapewnienia odpowiedniej pomocy humanitarnej.

„Modlimy się i staramy czynić dobro wszystkim” – kończy ks. Romanelli. „Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierają. Prosimy, módlcie się za nas i za wszystkich, którzy pracują dla pokoju.”

Dołącz do akcji „Rozpal światło nadziei dla Gazy” — Twoje wsparcie może przynieść realną pomoc tym, którzy najbardziej jej potrzebują.

PKWP powtarza pilny apel po ataku na katolicki kościół w Gazie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) otrzymała poruszające świadectwo z Gazy, po tragicznym ataku z 17 lipca na katolicki kościół Świętej Rodziny, w wyniku którego zginęły trzy osoby, a ponad dziesięć zostało rannych. Ks. Gabriel Romanelli, proboszcz tamtejszej parafii, przekazał PKWP bezpośrednie przesłanie – pełne wdzięczności, ale i bólu oraz niezłomnej wiary mimo dramatycznych okoliczności.

„Jesteśmy tu, po tych strasznych dniach wojny i szczególnie po tych bombardowaniach: 15 osób zostało rannych, trzy z nich zginęły, a dwie pozostają w stanie ciężkim” – relacjonuje kapłan.

Pomimo ogromnego cierpienia, ks. Romanelli wyraził swoją duchową bliskość wobec wszystkich, którzy wspierają misję Kościoła w Ziemi Świętej. „Najpierw chcę podziękować za modlitwy i przyjaźń Pomocy Kościołowi w Potrzebie, które napełniają nasze serca. Wiem też, że PKWP podejmuje wiele inicjatyw na rzecz chrześcijan na Bliskim Wschodzie, zwłaszcza tutaj – na Zachodnim Brzegu i w Gazie” – powiedział.

Podkreślił również niezłomność swojej wspólnoty, która mimo cierpień pozostaje zakorzeniona w wierze. „Bardzo boleśnie przeżywamy wydarzenia z czwartku, 17 lipca, ale pozostajemy w rękach Pana. Nadal czynimy dobro – chronimy dzieci, chorych i rannych”.

Głos księdza wypełniony był nadzieją, a przesłanie zakończył słowami wdzięczności: „Czekamy na pokój – jest on absolutnie konieczny. Jeszcze raz z całego serca dziękujemy za pomoc duchową, moralną i materialną. Niech Bóg wam błogosławi, a Maryja Dziewica otacza opieką wszystkich dobroczyńców PKWP, ich rodziny i bliskich”.

Dramatyczna sytuacja humanitarna i apel o pomoc

To świadectwo pojawia się w kluczowym momencie. W niedzielę 27 lipca ogłoszono tymczasowe zawieszenie broni, mające umożliwić pilne dostarczenie pomocy humanitarnej do Gazy. Po tygodniach intensywnych bombardowań przerwa w działaniach wojennych może umożliwić dostarczenie żywności, leków i innych niezbędnych środków dla ludności stojącej na krawędzi katastrofy humanitarnej.

Międzynarodowa społeczność oraz organizacje, takie jak PKWP, wielokrotnie podkreślały konieczność trwałego pokoju i bezwarunkowej ochrony ludności cywilnej – niezależnie od wyznania.

W tym kontekście kard. Pierbattista Pizzaballa, patriarcha Jerozolimy, ostrzegł na konferencji prasowej przed skutkami blokowania pomocy humanitarnej:

„Pomoc humanitarna to nie tylko konieczność – to kwestia życia i śmierci. Odmowa to nie opóźnienie, ale wyrok. Każda godzina bez jedzenia, wody, lekarstw i schronienia pogłębia cierpienie”.

Hierarcha bez ogródek opisał upokarzające sceny „ludzi stojących godzinami w słońcu w nadziei na prosty posiłek”, a jednocześnie oddał hołd tym, którzy narażają życie, by nieść pomoc:
„Dlatego wspieramy wszystkich pracowników humanitarnych – lokalnych i międzynarodowych, chrześcijan i muzułmanów, wierzących i świeckich – którzy ryzykują wszystko, by nieść życie wśród tego morza ludzkiego cierpienia”.

Apel o. Gabriela i kard. Pizzaballi po tragicznym ataku na kościół w Gazie.

Misja Kościoła – dla wszystkich

Kardynał Pizzaballa przypomniał też, że misja Kościoła jest powszechna i nie wyklucza nikogo:

„Ważne, by podkreślać i powtarzać – nasza misja nie dotyczy jednej grupy, lecz wszystkich. Szpitale, szkoły, parafie i schroniska, takie jak św. Porfiriusza, Świętej Rodziny, szpital Al-Ahli czy Caritas – to miejsca spotkania i dzielenia się dla wszystkich: chrześcijan, muzułmanów, wierzących, wątpiących, uchodźców, dzieci”.

Pomimo bólu, kardynał przekazał również pełne nadziei i wiary przesłanie:
„Chrystus nie jest nieobecny w Gazie. On tam jest – ukrzyżowany w rannych, pogrzebany pod gruzami, a jednak obecny w każdym geście miłosierdzia, w każdej świecy zapalonej w ciemności, w każdej wyciągniętej dłoni”.

Regina Lynch, prezydent wykonawcza PKWP, zapewniła o dalszym wsparciu fundacji.
„W PKWP ponawiamy nasze zdecydowane zobowiązanie wobec chrześcijan w Ziemi Świętej oraz wszystkich niewinnych ludzi uwikłanych w ten konflikt”.

Podkreśliła, że oprócz pomocy materialnej ważne jest także dawanie głosu tym, którzy go nie mają.
„Naszą misją jest dawanie głosu tym, którzy go nie mają, i niesienie nadziei tym, którzy trwają w wierze pośród cierpienia”.

PKWP będzie nadal towarzyszyć chrześcijańskim wspólnotom Ziemi Świętej – zarówno duchowo, jak i poprzez konkretne działania pomocowe. Dołącz do kampanii PKWP dla Strefy Gazy!

POMÓŻ TERAZ

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Ziemia Święta”

Korzystając z serwisu Dotpay S.A przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

Proboszcz po ataku w Gazie: „Wszystko wydarzyło się w kilka sekund”

W czwartek, 17 lipca, doszło do ataku w Gazie na Kościół Świętej Rodziny – jedyną katolicką świątynię. W wyniku ostrzału, według wstępnych informacji, zginęły trzy osoby, a 15 zostało rannych. Jedną z nich jest proboszcz, ojciec Gabriel Romanelli – argentyński misjonarz ze Zgromadzenia Słowa Wcielonego.

„To były i nadal są bardzo trudne dni” – mówi ojciec Gabriel w nagraniu opublikowanym na YouTube 19 lipca, dwa dni po tragedii. Głos argentyńskiego kapłana oddaje powagę sytuacji, w jakiej znalazła się niewielka wspólnota chrześcijańska w Gazie, licząca zaledwie kilkaset osób, które obecnie chronią się na terenie parafii.

Schronienie zamieniło się w miejsce tragedii

W dniu ataku ojciec Gabriel zakończył poranne modlitwy i spotkanie. Na schodach spotkał Suhaila – młodego kandydata do zgromadzenia. „Nie zdążyliśmy się jeszcze dobrze przywitać, gdy rozległa się potężna eksplozja. Krzyki, kurz, odłamki… wszystko wydarzyło się błyskawicznie” – relacjonuje kapłan.

Chwile później uświadomił sobie, co się stało. „Poczułem wstrząs, zobaczyłem spadające kawałki sufitu i ścian. Natychmiast ruszyłem na pomoc tym, którzy zostali ranni odłamkami i gruzem” – opowiada.

Suhail został ciężko ranny w bok i trafił do szpitala. Ojciec Gabriel doznał obrażeń nogi i boku, ale zdołał udzielić pomocy innym, zanim sam otrzymał opiekę medyczną. Tylko cud sprawił, że ofiar nie było więcej – zwykle bowiem ponad 40 osób przebywa o tej porze na dziedzińcu naprzeciwko kościoła.

W strukturach parafialnych schronienie znalazło około 500–600 osób, w tym dzieci, osoby starsze, chore i z niepełnosprawnościami. W wyniku ataku zginęły dwie starsze kobiety, w tym babcia Suhaila, oraz odźwierny, który wykonywał swoją pracę przed wejściem do świątyni.

„Widzieć, jak odchodzą ludzie, z którymi dzieliliśmy codzienność, to ogromny ból” – mówi misjonarz.

ataku w Gazie

Pocieszenie w wierze i solidarności

W kolejnym nagraniu, udostępnionym 20 lipca przez Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), ojciec Gabriel opowiada o sytuacji w Gazie:

„Wojna trwa nadal. Giną ludzie. Statystyki są przerażające. […] Upał jest nieznośny – dziś odczuwalna temperatura wynosiła 42 stopnie. Bombardowania nie ustają. […] Nawet w pobliżu nas dochodziło do eksplozji – odłamki nie tylko hałasują, ale niestety ranią i zabijają.”

Kapłan wspomina dwóch ciężko rannych, którzy nadal przebywają w szpitalu: „Nayib, młody mężczyzna na wózku inwalidzkim z raną płuca, czuje się lepiej. Zawsze był człowiekiem modlitwy i nadal się modli – prosi też innych o modlitwę. Niestety, warunki w szpitalu, w którym przebywa, są tragiczne. […] Większość szpitali w Strefie Gazy została zniszczona.” Drugi z rannych to 19-letni Suhail, który przeszedł poważną operację i czeka go długi okres rekonwalescencji.

Ojciec Gabriel podkreśla wagę trzydniowej wizyty kardynała Pizzaballi, który 18 lipca przybył do Gazy z patriarchą Teofilem III. Obecność hierarchów była dla wiernych źródłem otuchy. „To wielkie błogosławieństwo dla ludzi – móc się z nim modlić, zobaczyć go, otrzymać błogosławieństwo, wysłuchać jego słów pociechy” – mówi duchowny.

Wspomina także wyrazy solidarności papieża Leona XIV, który zadzwonił do parafii, by wyrazić swoją bliskość z duchownymi i siostrami zakonnymi po wybuchu, a także kontaktował się z kardynałem Pizzaballą podczas jego wizyty. Międzynarodowe wsparcie jest teraz kluczowe – podkreśla kapłan – „dodaje nam sił, przypomina, że nie jesteśmy sami, choć ból jest ogromny.”

ataku w Gazie

Śledztwo bez jasnych odpowiedzi

Władze izraelskie zapowiedziały dochodzenie, lecz Kościoły chrześcijańskie przypominają, że podobny atak w 2023 roku nie został wyjaśniony.

W oświadczeniu po ataku patriarchowie i zwierzchnicy Kościołów Jerozolimy napisali:

„Domy modlitwy to miejsca święte, które powinny być chronione. Są też objęte ochroną prawa międzynarodowego. Atak na kościół, w którym schroniło się około 600 uchodźców, w tym dzieci ze specjalnymi potrzebami, jest naruszeniem tych przepisów. To także pogwałcenie ludzkiej godności, profanacja świętości życia i zbezczeszczenie miejsca świętego.”

Wezwali także światowych przywódców i ONZ do natychmiastowego zawieszenia broni i zapewnienia ochrony miejscom religijnym i humanitarnym oraz pomocy głodującym mieszkańcom Gazy.

Ojciec Gabriel kończy swoje przesłanie podobnym apelem: „Módlcie się o pokój, o zakończenie przemocy. Tutaj życie stało się nie do zniesienia, zwłaszcza dla najsłabszych. Modlimy się, aby dzięki modlitwie i wsparciu wspólnota chrześcijańska nadal mogła być świadkiem nadziei.”

Pomoc Kościołowi w Potrzebie kieruje pilną pomoc dla chrześcijan w Gazie i na Zachodnim Brzegu przez Patriarchat Jerozolimski. W przesłaniu do darczyńców Patriarchat pisze: „Dziękujemy każdemu z was za miłość i zaangażowanie wobec Ziemi Świętej, zwłaszcza w tym trudnym czasie. Wasza hojność i odpowiedzialność od początku tej strasznej wojny pozwala nam nieść realną pomoc najbardziej potrzebującym.”

Dołącz do naszej kampanii „Rozpal światło nadziei dla Strefy Gazy”!

Parafia w Strefie Gazy – aktualizacja.

Katolicka parafia Świętej Rodziny w Gazie została w czwartek 17 lipca poważnie uszkodzona w wyniku nalotu. Według Łacińskiego Patriarchatu, trzy osoby zginęły. Dwóch kolejnych parafian pozostaje w poważnym stanie. Wśród rannych proboszcz, ojciec Gabriel Romanelli, doznał lekkiego urazu nogi. Kościół poniósł poważne uszkodzenia konstrukcyjne, a wspólnota chrześcijańska w Gazie pozostaje w szoku, ponieważ trwający konflikt nadal pustoszy region.

Także dziś Papież Leon XIV wyraził stanowcze stanowisko „Dość rzezi w Gazie” – powiedział Leon XIV łacińskiemu patriarsze Jerozolimy, kard. Pierbattiście Pizzaballi.

Zaledwie kilka dni temu, w wiadomości wideo wysłanej do międzynarodowej organizacji charytatywnej „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” (ACN), ojciec Gabriel Romanelli ostrzegał przed pogarszającą się sytuacją: „Sytuacja w gminie pozostaje bardzo, bardzo poważna. Bombardowania trwają, jak wiecie, w Rafah, na południu Strefy, ale także na północy – w rejonie Dżabaliji i w innych miejscach. Kolejny dzień wojny – kolejna godzina wojny – nadal komplikuje życie dziesiątkom i setkom tysięcy ludzi”.

Mimo trudnych okoliczności, ojciec Gabriel podkreślił znaczenie modlitwy i solidarności: „Prosimy was, abyście nadal nam pomagali – dużo się modlili i zachęcali innych do modlitwy. Aby wszelkimi sposobami dążyć do pokoju i sprawiedliwości, a także pomagać tym biednym ludziom. Niech Matka Boża da nam siłę, aby zasiać pokój i odrobinę nadziei w tych ludziach, i niech to jak najszybciej się skończy”.

Atak na katolicką parafię w Gazie

Telegram od Papieża

Papież Leon XIV wyraził głęboki smutek z powodu tego wydarzenia. Zapewnił proboszcza o. Gabriela Romanellego, który również został ranny, o swojej duchowej bliskości i modlitwie za całą wspólnotę parafialną. Ponowił także apel o „natychmiastowe zawieszenie broni” w Strefie Gazy i wyraził głęboką nadzieję na „dialog, pojednanie i trwały pokój w regionie”  – donosi serwis Vatican News.

Kardynał Pizzaballa i Grecki Prawosławny Patriarcha Teofil III opublikowali 18 lipca oświadczenie.

„W piątek rano 18 lipca, delegacja spotkała się z członkami lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej, złożyła kondolencje i wyrazy solidarności oraz będzie wspierać osoby dotknięte ostatnimi wydarzeniami. Jego Świątobliwość Kardynał Pizzaballa osobiście ocenił potrzeby humanitarne i duszpasterskie wspólnoty, aby pomóc w ukierunkowaniu dalszej obecności i odpowiedzi Kościoła. (…) Modlimy się o bezpieczeństwo delegacji i zawieszenie działań wojskowych podczas wizyty. (…) Łaciński Patriarchat pozostaje niezłomny w swoim zaangażowaniu na rzecz wspólnoty chrześcijańskiej i całej ludności Gazy. Nie zostaną zapomniani ani opuszczeni”.

Czas położyć kres tej rzezi – powiedział Leon XIV

Także dziś (18 lipca) Papież Leon XIV wyraził stanowcze stanowisko „Czas położyć kres tej rzezi” – powiedział Leon XIV łacińskiemu patriarsze Jerozolimy, kard. Pierbattiście Pizzaballi.

 

POMÓŻ TERAZ

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Strefa Gazy”

Korzystając z serwisu Dotpay S.A przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

 

Aktualnie trwa kampania wsparcia chrześcijan w Strefie Gazy.

 

Pomoc Kościołowi w Potrzebie od kilku miesięcy przekazuje pomoc dla najbardziej potrzebujących w Gazie. Dzięki hojności darczyńców dostarczamy wsparcie materialne i duchowe, ale potrzeby są wciąż ogromne. Działania PKWP obejmują:

  • żywność i leki – przekazywanie produktów spożywczych i środków medycznych niezbędnych do przetrwania,
  • paliwo – zapewnienie dostaw paliwa do generatorów, które umożliwiają funkcjonowanie szpitali, szkół i parafii, zwłaszcza w trudnym okresie zimowym,
  • materace – pomoc wewnętrznie przesiedlonym rodzinom, które zmuszone są spać na gołej ziemi w przeludnionych schronieniach.