Mistrzostwa Świata FIFA 2026: 14 uczestniczących krajów zmaga się z prześladowaniami lub dyskryminacją religijną

Piłkarski mundial jednoczy kibiców na całym świecie. Jednocześnie miliony ludzi w krajach uczestniczących w turnieju nadal doświadczają ograniczeń wolności religijnej.

Mistrzostwa Świata FIFA 2026, rozgrywane od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, są największym turniejem w historii tej imprezy. Jednak obok sportowych emocji warto zwrócić uwagę na inną rzeczywistość. Jak wynika z najnowszego raportu „Wolność Religijna na Świecie” organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), mieszkańcy 14 z 48 krajów uczestniczących w turnieju nadal doświadczają ograniczeń wolności religijnej.

Wolność religijna zagrożona w krajach uczestniczących w Mundialu 2026

Stanowi to blisko 30% wszystkich uczestników mistrzostw, co odpowiada proporcji państw oznaczonych w raporcie PKWP kolorem pomarańczowym (dyskryminacja) lub czerwonym (prześladowania). Spośród 196 analizowanych państw aż 62 odnotowują poważne naruszenia wolności religijnej. Trzy reprezentacje uczestniczące w mundialu pochodzą z krajów, w których dochodzi do prześladowań religijnych. W kolejnych jedenastu państwach wolność religijna jest poważnie ograniczana przez dyskryminację ze względu na wyznanie.

W Iranie i Arabii Saudyjskiej restrykcyjne interpretacje islamu wpływają na obowiązujące przepisy prawa. Szczególnie dotkliwie ograniczenia te odczuwają konwertyci oraz członkowie nieuznawanych wspólnot religijnych. Osobom sprzeciwiającym się tym ograniczeniom grożą aresztowania, więzienie, a w niektórych przypadkach nawet kara śmierci.

Z kolei Demokratyczna Republika Konga od lat zmaga się z niestabilnością i przemocą. Sytuację dodatkowo pogarsza działalność dżihadystycznej grupy Sojusznicze Siły Demokratyczne (ADF), aktywnej na wschodzie kraju.

Meksyk, jeden z gospodarzy tegorocznego turnieju, pokazuje natomiast, że zagrożenia dla wolności religijnej nie wynikają wyłącznie z przepisów prawa. Choć kraj ten ma długą historię antyklerykalizmu, obecnie największym problemem jest działalność zorganizowanych grup przestępczych i karteli narkotykowych. Kapłani, liderzy religijni i pracownicy duszpasterscy często stają się celem ataków ze strony gangów próbujących przejąć kontrolę nad lokalnymi społecznościami.

Jeszcze trudniejsza sytuacja panuje na Haiti, którego ostatni mecz fazy grupowej zaplanowano na 24 czerwca w Atlancie. Choć reprezentacja zakwalifikowała się do mistrzostw świata, tylko jeden z 26 zawodników na co dzień mieszka i gra w ojczyźnie. Znaczna część kraju znajduje się pod kontrolą uzbrojonych gangów. W ostatnich latach wielokrotnie porywały one i zabijały osoby duchowne oraz utrudniały działalność Kościołów i organizacji religijnych.

Marta Petrosillo, dyrektor Centrum Studiów nad Wolnością Religijną ACN

Prześladowania chrześcijan i dyskryminacja religijna w państwach grających na Mistrzostwach Świata FIFA 2026


Do państw, w których miliony ludzi nie mogą w pełni korzystać z wolności religijnej, należą także Maroko, Tunezja, Algieria, Jordania, Katar, Egipt i Turcja. W krajach tych mniejszości religijne nadal napotykają liczne ograniczenia. Dotyczy to między innymi chrześcijan, bahaitów oraz niektórych wspólnot muzułmańskich. Wiele osób doświadcza dyskryminacji i trudności w swobodnym praktykowaniu swojej wiary. Często wynikają one bardziej z presji społecznej niż z samych regulacji prawnych.

Na tym tle Irak stanowi przykład nadziei. Chrześcijanie i inne mniejszości religijne przez lata doświadczały tam brutalnych prześladowań, a także nadal wskazują na przypadki dyskryminacji instytucjonalnej. Mimo to reprezentacja narodowa stała się symbolem jedności, skupiając zawodników reprezentujących różne grupy etniczne i religijne – Arabów, Kurdów, szyitów i sunnitów. W kadrze znajduje się także czterech chrześcijan. Chrześcijanie stanowią dziś mniej niż 1 procent społeczeństwa Iraku, dlatego ich udział w reprezentacji narodowej (około 15% składu), jest wydarzeniem wyjątkowym.

W Uzbekistanie natomiast ścisła kontrola działalności religijnej ogranicza wolność wyznania osób należących do różnych wspólnot, w tym także przedstawicieli większości muzułmańskiej.

Marta Petrosillo, dyrektor Centrum Studiów nad Wolnością Religijną ACN, podkreśla, że mundial to nie tylko święto sportu. To także okazja, by zwrócić uwagę na los milionów ludzi pozbawionych wolności religijnej.

Mistrzostwa świata gromadzą ludzi różnych kultur, religii i narodowości. To także okazja, by przypomnieć o wyzwaniach, z jakimi nadal mierzą się miliony osób na całym świecie, próbując korzystać z fundamentalnego prawa do wolności religii i przekonań. Zachęcamy rządy wszystkich państw do ochrony tego podstawowego prawa człowieka, aby każdy mógł swobodnie wyznawać, zmieniać i dzielić się swoją wiarą bez obawy przed dyskryminacją czy prześladowaniami – podkreśla Marta Petrosillo.

Jak podkreśla, kibice mogą wspierać różne drużyny narodowe, ale pewne wartości powinny pozostać wspólne dla wszystkich. Należą do nich szacunek dla godności człowieka oraz wolność religijna.

Dżihadyści chcą utworzyć kalifat na północy Mozambiku

Dżihadyści działający w północnej prowincji Cabo Delgado w Mozambiku dążą do utworzenia kalifatu na wzór tzw. Państwa Islamskiego – ostrzega bp António Juliasse z diecezji Pemba. Jak podkreśla, coraz częściej religia, która przez lata pomagała budować pokojowe współistnienie mieszkańców regionu, staje się źródłem podziałów.

W przesłanym do organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) świadectwie biskup zaznacza, że dżihadyści otwarcie mówią o swoich planach.

Wszystkie znaki na to wskazują. Mówią wprost o kalifacie. Kiedy porywają ludzi lub napotykają mieszkańców, deklarują, że działają właśnie na rzecz utworzenia kalifatu – relacjonuje bp Juliasse.

Coraz więcej ofiar i ataków na chrześcijan

Powstanie islamistyczne w Cabo Delgado trwa od 2017 roku. Według dostępnych danych konflikt pochłonął już ponad 6300 ofiar śmiertelnych, a przeszło milion osób zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Początkowo celem ataków były głównie obiekty wojskowe i administracyjne. W ostatnich latach działania rebeliantów przybrały jednak wyraźnie antychrześcijański charakter. Zamordowano ponad 300 katolików, wielu z nich przez ścięcie. Zniszczonych zostało co najmniej 117 obiektów kościelnych, w tym kaplice oraz historyczne świątynie.

Jednym z najboleśniejszych wydarzeń było spalenie pod koniec kwietnia misji św. Ludwika de Montfort, istniejącej od 1946 roku.

Dżihadyści

Religia zaczyna dzielić mieszkańców

Zdaniem biskupa skutki przemocy coraz mocniej odciskają się na relacjach społecznych.

„Najbardziej niepokoi mnie język nienawiści, który towarzyszy przemocy. Przez długi czas religia pomagała ludziom żyć razem, dziś zaczyna stawać się przeszkodą i źródłem podziałów” – mówi hierarcha.

Jak wyjaśnia, jeszcze niedawno chrześcijanie i muzułmanie uczestniczyli wzajemnie w swoich uroczystościach rodzinnych i pogrzebach. Obecnie takie gesty są coraz częściej kwestionowane.

To problem, który powinien niepokoić rząd i całe społeczeństwo, zanim będzie za późno – ostrzega bp Juliasse.

Biskup podkreśla, że obojętność wobec tragedii mieszkańców Cabo Delgado może być odczytywana jako brak zainteresowania ich losem.

„Milczenie jest zawsze niebezpieczne. Prowadzi do nieporozumień i chaosu. Trzeba mówić o problemie, wskazywać rozwiązania i wspólnie szukać drogi wyjścia z kryzysu” – zaznacza.

Jednocześnie Kościół w Mozambiku zwraca uwagę, że odpowiedź militarna nie wystarczy do zakończenia konfliktu.

Potrzebny jest dialog

W niedawno opublikowanym liście pasterskim biskupi Mozambiku skrytykowali obecną sytuację w Cabo Delgado, wskazując jednocześnie alternatywne rozwiązania.

Nie wierzę, że jedyną odpowiedzią jest siła militarna. Potrzebujemy innych dróg, a jedną z nich jest dialog – mówi bp Juliasse. – Wielu walczących w lasach to obywatele Mozambiku, synowie tej ziemi. Musimy znaleźć odwagę, by podjąć rozmowę i stawić czoła rzeczywistości.

Dziewięć lat walk pozostawiło głębokie rany w jednym z najuboższych krajów świata. Ponad milion osób żyje dziś jako uchodźcy wewnętrzni, a tysiące rodzin straciły bliskich i dobytek.

„Ta sytuacja sprawia nam ogromny ból, ale nie możemy utracić nadziei” – podkreśla biskup Pemba.

PKWP od lat wspiera Kościół w Mozambiku poprzez pomoc humanitarną, wsparcie psychologiczne i społeczne dla ofiar przemocy oraz odbudowę zniszczonej infrastruktury kościelnej i społecznej.

Dżihadyści

Chrześcijanie coraz częściej celem ataków także na Zachodzie

Liczba ataków i aktów wandalizmu wymierzonych w kościoły w Europie oraz obu Amerykach stale rośnie. Chrześcijanom często brakuje jednak skutecznych narzędzi prawnych, by bronić się przed dyskryminacją i prześladowaniami.

Chrześcijanie doświadczają prześladowań i ograniczeń wolności religijnej w wielu częściach świata. W Afryce i Azji nasilają się akty przemocy i wrogości wobec wierzących. Problemy dotykają jednak także Europę i obie Ameryki, choć władze często nie podejmują zdecydowanych działań.

„We Francji każdego roku dochodzi średnio do tysiąca ataków na kościoły. Są to głównie akty wandalizmu, ale również liczne podpalenia. Setki ataków odnotowano także w Stanach Zjednoczonych – od czasu uchylenia wyroku Roe v. Wade w 2022 roku doszło tam już do 371 incydentów” – mówi José Luis Bazán, ekspert ds. praw człowieka i prześladowań chrześcijan, współautor raportu PKWP „Wolność religijna na świecie”, opublikowanego w październiku 2025 roku.

W ostatnich latach wzrosła także liczba ataków na chrześcijańskie miejsca kultu w Ameryce Łacińskiej.

W Chile w latach 2013-2024 podpalono niemal 300 kościołów, głównie w wyniku działań skrajnie lewicowych aktywistów. Co roku, około 8 marca, czyli Międzynarodowego Dnia Kobiet, setki kościołów w Hiszpanii i krajach Ameryki Łacińskiej są niszczone i pokrywane nienawistnymi hasłami przez radykalne środowiska feministyczne. Pojawiają się napisy takie jak: „Najjaśniej świeci ten kościół, który płonie” – podkreśla Bazán.

Brakuje ochrony dla chrześcijan

W niektórych krajach wrogość wobec chrześcijan zaczyna mieć charakter systemowy. W Belgii każdego roku dochodzi do około 200 ataków na chrześcijańskie miejsca kultu. Z kolei w Niemczech w 2024 roku odnotowano 111 takich incydentów, czyli o 20 procent więcej niż rok wcześniej.

Zdaniem José Luisa Bazána przemoc wobec chrześcijan staje się na tyle powszechna, że można mówić już o wyraźnym trendzie. Mimo to instytucje międzynarodowe nie zapewniają ofiarom odpowiedniej ochrony.

Unia Europejska ma koordynatora ds. walki z antysemityzmem oraz koordynatora ds. przeciwdziałania nienawiści wobec muzułmanów. W ONZ istnieją podobne stanowiska. Dlaczego więc nie ma przedstawiciela ds. przeciwdziałania nienawiści wobec chrześcijan? Brakuje instrumentów politycznych zarówno na poziomie UE, jak i Organizacji Narodów Zjednoczonych – zaznacza ekspert.

Jak dodaje, często zakłada się, że chrześcijanie jako większość nie mogą być prześladowani.

– Panuje przekonanie, że skoro chrześcijanie są większością, to z definicji nie mogą być ofiarami ataków. Tymczasem także mniejszości mogą przejawiać agresję wobec większości – mówi Bazán.

Chrześcijanie rzadko zgłaszają przemoc

Ekspert zwraca również uwagę, że problem częściowo wynika z postawy samych chrześcijan, którzy często nie zgłaszają aktów przemocy i mowy nienawiści.

„Badania przeprowadzone wśród katolickich księży w Hiszpanii pokazały, że wielu z nich doświadczyło agresji fizycznej lub słownej, ale większość nigdy tego nie zgłosiła. Być może uznają to za część ofiary związanej z posługą. Podobnie jest wśród świeckich, jeśli nie dochodzi do bardzo poważnego przestępstwa, większość chrześcijan nie zgłasza przypadków nienawiści” – wyjaśnia.

Bazán zauważa, że inne wspólnoty religijne działają pod tym względem znacznie skuteczniej.

Brytyjska społeczność muzułmańska przygotowała nawet specjalny poradnik wyjaśniający, jak zgłaszać incydenty i jakie zachowania powinny być raportowane, także te pozornie drobne. Myślę, że chrześcijanie mają się czego uczyć, ponieważ politycy tworzą prawo i strategie na podstawie oficjalnie zgłoszonych przypadków, a nie jedynie przypuszczeń podsumowuje.

Raport „Wolność religijna na świecie”, przy którego opracowaniu pracował José Luis Bazán, wskazuje, że około dwie trzecie ludności świata żyje obecnie w krajach, gdzie wolność religijna podlega poważnym ograniczeniom. Raport publikowany jest przez PKWP co dwa lata.

Kościół naciska na władze Nigerii

W ostatnich dniach liczne katolickie organizacje i diecezje w Nigerii zaapelowały do władz o wysłanie dodatkowych sił wojskowych i policyjnych. Celem ma być powstrzymanie rozlewu krwi i narastającej przestępczości, które paraliżują rozległe obszary kraju.

Kościół katolicki w północnej Nigerii nasilił publiczną presję na rząd. To reakcja na kolejną falę brutalnych ataków w północnych i centralnych regionach państwa. W ich wyniku zginęły setki osób, a wiele kolejnych zostało uprowadzonych.

3 lutego w miejscowości Woro w stanie Kwara, w tzw. Pasie Środkowym, zamordowano ponad 160 osób. Według mediów ofiarami byli głównie muzułmanie. Zginęli z rąk dżihadystycznych bojowników, ponieważ odmówili przyjęcia ich skrajnej interpretacji islamu. Był to jeden z wielu krwawych incydentów w pierwszych tygodniach 2026 roku.

W osobnych oświadczeniach Katolicki Sekretariat Nigerii, kilka północnych prowincji kościelnych oraz diecezja Kontagora wezwały do natychmiastowego wzmocnienia sił bezpieczeństwa. Zaapelowały także o utworzenie nowych baz wojskowych na terenach najbardziej dotkniętych przemocą.

Katolicki Sekretariat Nigerii (CSN), organ wykonawczy Konferencji Biskupów Katolickich Nigerii, opublikował 7 lutego stanowisko. Potępił w nim „nieustanną falę zabójstw i porwań, która wciąż nęka nasz kraj”.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Nigeria”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

„Masakra przyzwolona milczeniem”

„Powtarzające się rzezie stały się plamą na sumieniu naszego narodu” – czytamy w dokumencie przekazanym organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN). Autorzy pytają, jak można usprawiedliwić fakt, że poza stanem wojny ponad 160 cywilów zginęło w jednym skoordynowanym ataku w Woro. Wskazują też na kolejne zabójstwa i porwania w Agwarze i Tungan Gero w stanie Niger. Przypominają o zniszczeniu całych wspólnot rolniczych w stanach Katsina i Kaduna oraz o trwającej przemocy w Borno.

„To nie jest niestabilność. To masakra przyzwolona milczeniem i zdrada prawa każdego Nigeryjczyka do życia w pokoju” – podkreślono.

CSN domaga się od rządu zintensyfikowania działań i skierowania sił bezpieczeństwa tam, gdzie ludność jest realnie zagrożona. Wzywa również do zidentyfikowania i postawienia przed sądem sponsorów terroryzmu, niezależnie od ich pozycji społecznej czy politycznej.

W dokumencie jest również żądanie aresztowania i ukarania sprawców przemocy. Władze powinny zapewnić ofiarom pilną pomoc humanitarną, wsparcie psychospołeczne oraz odszkodowania. Konieczna jest również ochrona i odbudowa zniszczonych wspólnot.

Na zakończenie CSN wzywa wszystkich Nigeryjczyków do odrzucenia nienawiści i przemocy oraz do solidarności.

Pola uprawne stają się miejscem zagrożenia

Wspólne oświadczenie wydały również prowincje kościelne Kaduna, Abuja i Jos, obejmujące ponad 20 diecezji w północnej Nigerii. Biskupi piszą o utrzymujących się porwaniach dla okupu, zabójstwach oraz najazdach na społeczności rolnicze. Wskazują także na masowe wysiedlenia.

Jak podkreślają, sytuacja wywołała strach, traumę i głęboką niepewność. Pola uprawne, które miały zapewniać utrzymanie, stają się miejscami zagrożenia. Wielu rolników porzuca swoje gospodarstwa, co pogłębia głód i ubóstwo.

„Społeczeństwo nie może się rozwijać tam, gdzie ludzkie życie jest nieustannie zagrożone” – czytamy w apelu.

Biskupi wzywają wszystkie szczeble władzy do skuteczniejszej ochrony życia i mienia. Trwały pokój jest możliwy tylko tam, gdzie respektowana jest sprawiedliwość.

Dokument przypomina o trwającym uprowadzeniu ks. Emanuela Ezemy z diecezji Zaria. Został jednak opublikowany przed kolejnym porwaniem – ks. Nathaniela Asuwaye z diecezji Kafanchan. Według ostatnich informacji ks. Ezema został uprowadzony wraz z ośmioma osobami świeckimi podczas ataku, w którym zginęły co najmniej trzy osoby.

W 2026 roku doszło także do ataku na wioskę Kasuwan-Daji w stanie Niger. Zginęło tam około 30 osób, a wiele kolejnych porwano. Uzbrojeni napastnicy zdewastowali również pobliski katolicki kompleks.

Biskup Bulus Yohanna z Kontagory wystosował osobny apel do władz. Jego diecezja obejmuje znaczną część stanu Niger. Hierarcha domaga się utworzenia stałej, w pełni wyposażonej bazy wojskowej, zdolnej do szybkiego reagowania i neutralizowania uzbrojonych grup.

Przypomniał, że w listopadzie 2025 roku z katolickiej szkoły w Papiri porwano 320 osób. W swoim oświadczeniu podziękował jednak władzom za współpracę, która doprowadziła do bezpiecznego uwolnienia dzieci i pracowników szkoły św. Marii. Gubernator stanu Kaduna poinformował z kolei, że 183 chrześcijan porwanych w ostatnich tygodniach zostało uwolnionych lub uratowanych.

Skala przemocy skłoniła papieża Leona XIV do publicznego potępienia ataków podczas modlitwy Anioł Pański w Rzymie. Papież wyraził modlitewną bliskość wobec ofiar i ich rodzin. Zaapelował również do władz Nigerii o zdecydowane działania na rzecz ochrony życia każdego obywatela.

Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie od lat uznaje Nigerię za kraj priorytetowy. Realizuje tam liczne projekty wspierające lokalny Kościół, zwłaszcza na północy. Apeluje o modlitwę o pokój i sprawiedliwość – wartości, których w ostatnich latach dramatycznie tam brakuje.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Nigeria”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ
kościół naciska na rząd w nigerii

Znaczący spadek liczby aresztowań księży w 2025 r., lecz wzrost liczby ofiar śmiertelnych

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) informuje, że w 2025 roku liczba aresztowań i porwań księży była niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie organizacja podkreśla, że w wielu regionach świata sytuacja nadal budzi głęboki niepokój.

Na całym świecie 28 kapłanów i osób zakonnych zostało w 2025 roku aresztowanych lub w inny sposób pozbawionych wolności, podczas gdy w 2024 roku liczba ta wynosiła 72. W zestawieniu uwzględniono wyłącznie przypadki, które można uznać za motywowane prześladowaniami. Nie obejmuje ono duchownych zatrzymanych na podstawie wiarygodnych zarzutów dotyczących przestępstw pospolitych.

Nikaragua i Białoruś: wyraźny spadek

Największy wpływ na spadek liczby aresztowań miała Nikaragua. W 2024 roku władze zatrzymały tam łącznie 44 duchownych, z których większość później zwolniły, natomiast w 2025 roku aresztowały już tylko dwóch. Jednym z nich jest ks. Frutos Valle Salmerón, przebywający od lipca 2024 r. w areszcie domowym, a drugim ks. Pedro Abelardo Méndez Pérez, zatrzymany w czerwcu i zwolniony na początku lipca.

Również na Białorusi odnotowano niewielki spadek liczby aresztowań. W 2025 roku zatrzymano trzech księży, jednak do końca roku dwóch z nich zostało zwolnionych. W więzieniu pozostaje jeden kapłan z Polski, oskarżony o szpiegostwo. Ponadto w 2025 roku, na mocy prezydenckiego ułaskawienia, zwolniono księdza skazanego w 2023 roku na 11 lat pozbawienia wolności.

księży w 2025 r.

Chiny: wzrost represji

Odmienna sytuacja panowała w Chinach, gdzie doszło do wzrostu liczby przypadków zatrzymań duchownych i osób zakonnych. W diecezji Wenzhou między marcem a czerwcem 2025 roku doszło do fali pięciu aresztowań. Władze aresztowały jednego kapłana, dwie siostry zakonne oraz biskupa Petera Shao Zhumina, którego w przeszłości wielokrotnie zatrzymywały i który w marcu 2025 roku ponownie trafił do aresztu domowego.

Według danych PKWP w 2025 roku 14 duchownych i osób zakonnych w Chinach pozostawało w różnej formie pozbawienia wolności. Jeden z nich, bp Giulio Jia Zhiguo, zmarł 30 października śmiercią naturalną. Inny, bp Augustine Cui Tai, prawdopodobnie został zwolniony po likwidacji jego diecezji przez Watykan i uznaniu go przez władze chińskie za biskupa seniora. Władze nadal uznają trzech innych hierarchów: Vincenta Guo Xijinga, Josepha Zhanga Weizhu i Jamesa Su Zhimina za pozbawionych wolności, choć w przypadku ostatniego nie ma pewności, czy wciąż żyje, ponieważ w 2025 roku miałby 92 lata.

Indie, Wenezuela i inne kraje

Niepokój budziła również sytuacja w Indiach, gdzie w 2025 roku aresztowano cztery siostry zakonne, oskarżone na podstawie wątpliwych zarzutów o porwania lub handel ludźmi. Wszystkie zostały później zwolnione. Zatrzymania te często następowały po nękaniu przez radykalne grupy hinduistycznych nacjonalistów.

W Wenezueli odnotowano dwa przypadki zatrzymań duchownych. Ks. Gregory Schaffer z USA został zwolniony po interwencji nuncjatury apostolskiej. Z kolei kard. Baltazar Porras, były arcybiskup Caracas, został zatrzymany na lotnisku podczas próby opuszczenia kraju, grożono mu i odebrano paszport, po czym zwolniono go po kilku godzinach.

W Ugandzie w grudniu władze aresztowały jednego kapłana pod zarzutem „działalności wywrotowej” i nadal przetrzymują go w więzieniu. W odmiennym kontekście, w Niemczech, jezuita ks. Jörg Alt odbył 25 dni kary więzienia za udział w nielegalnym proteście klimatycznym, odmawiając zapłacenia grzywny.

Liczba porwań duchownych i osób zakonnych spadła z 44 w 2024 r. do 38 w 2025 r., jednak dane te nadal wskazują na poważne zagrożenia związane z posługą duszpasterską w wielu regionach świata.

Nigeria i Kamerun: dramatyczne liczby

Nigeria pozostaje krajem o największej liczbie porwań. W 2025 roku było ich 24, wobec 17 rok wcześniej. Wśród ofiar znalazły się dwie siostry zakonne (obie zwolnione) oraz czterech seminarzystów – dwóch z nich zginęło. Spośród 15 porwanych kapłanów jeden został zamordowany, a dwóch: Emmanuel Ezema i Bobbo Paschal było uznawanych za zaginionych (ks. Paschal odzyskał wolność w styczniu 2026 r.).

W Kamerunie liczba porwań wzrosła z trzech do ośmiu, głównie za sprawą separatystycznych milicji Ambazonii. Wszyscy porwani duchowni odzyskali wolność.

Porwania miały miejsce również w Kolumbii, Haiti, Włoszech, a w Etiopii ks. Habtewelde Teshome został porwany i zamordowany przez uzbrojonych rebeliantów.

19 zamordowanych duchownych i osób zakonnych

W 2025 roku zamordowano 19 duchownych i osób zakonnych, w porównaniu do 13 w roku poprzednim. Wśród ofiar było 15 kapłanów, dwóch seminarzystów i dwie siostry zakonne.

Część zabójstw miała bezpośredni związek z prześladowaniami lub posługą w strefach konfliktu, m.in. w Nigerii, Sudanie, Mjanmie i Etiopii. Inne przypadki miały charakter kryminalny lub ich motywy pozostają niejasne. Przykładem są zabójstwa dwóch księży w Kenii, którzy wydają się być celowo wybranymi ofiarami.

Dwie siostry zakonne: Evanette Onezaire i Jeanne Voltaire zostały zamordowane przez gangi zbrojne na Haiti.

ACN podkreśla, że poza duchowieństwem i osobami konsekrowanymi w 2025 roku życie straciło także wielu katechistów oraz świeckich misjonarzy. Szczególnie dotknięte były kraje takie jak Burkina Faso, Nigeria, Mozambik i Haiti. Dane organizacji obejmują jednak wyłącznie kapłanów i osoby zakonne.

Pełny komunikat PKWP [.pdf]