Kościół naciska na władze Nigerii

W ostatnich dniach liczne katolickie organizacje i diecezje w Nigerii zaapelowały do władz o wysłanie dodatkowych sił wojskowych i policyjnych. Celem ma być powstrzymanie rozlewu krwi i narastającej przestępczości, które paraliżują rozległe obszary kraju.

Kościół katolicki w północnej Nigerii nasilił publiczną presję na rząd. To reakcja na kolejną falę brutalnych ataków w północnych i centralnych regionach państwa. W ich wyniku zginęły setki osób, a wiele kolejnych zostało uprowadzonych.

3 lutego w miejscowości Woro w stanie Kwara, w tzw. Pasie Środkowym, zamordowano ponad 160 osób. Według mediów ofiarami byli głównie muzułmanie. Zginęli z rąk dżihadystycznych bojowników, ponieważ odmówili przyjęcia ich skrajnej interpretacji islamu. Był to jeden z wielu krwawych incydentów w pierwszych tygodniach 2026 roku.

W osobnych oświadczeniach Katolicki Sekretariat Nigerii, kilka północnych prowincji kościelnych oraz diecezja Kontagora wezwały do natychmiastowego wzmocnienia sił bezpieczeństwa. Zaapelowały także o utworzenie nowych baz wojskowych na terenach najbardziej dotkniętych przemocą.

Katolicki Sekretariat Nigerii (CSN), organ wykonawczy Konferencji Biskupów Katolickich Nigerii, opublikował 7 lutego stanowisko. Potępił w nim „nieustanną falę zabójstw i porwań, która wciąż nęka nasz kraj”.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Nigeria”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

„Masakra przyzwolona milczeniem”

„Powtarzające się rzezie stały się plamą na sumieniu naszego narodu” – czytamy w dokumencie przekazanym organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN). Autorzy pytają, jak można usprawiedliwić fakt, że poza stanem wojny ponad 160 cywilów zginęło w jednym skoordynowanym ataku w Woro. Wskazują też na kolejne zabójstwa i porwania w Agwarze i Tungan Gero w stanie Niger. Przypominają o zniszczeniu całych wspólnot rolniczych w stanach Katsina i Kaduna oraz o trwającej przemocy w Borno.

„To nie jest niestabilność. To masakra przyzwolona milczeniem i zdrada prawa każdego Nigeryjczyka do życia w pokoju” – podkreślono.

CSN domaga się od rządu zintensyfikowania działań i skierowania sił bezpieczeństwa tam, gdzie ludność jest realnie zagrożona. Wzywa również do zidentyfikowania i postawienia przed sądem sponsorów terroryzmu, niezależnie od ich pozycji społecznej czy politycznej.

W dokumencie jest również żądanie aresztowania i ukarania sprawców przemocy. Władze powinny zapewnić ofiarom pilną pomoc humanitarną, wsparcie psychospołeczne oraz odszkodowania. Konieczna jest również ochrona i odbudowa zniszczonych wspólnot.

Na zakończenie CSN wzywa wszystkich Nigeryjczyków do odrzucenia nienawiści i przemocy oraz do solidarności.

Pola uprawne stają się miejscem zagrożenia

Wspólne oświadczenie wydały również prowincje kościelne Kaduna, Abuja i Jos, obejmujące ponad 20 diecezji w północnej Nigerii. Biskupi piszą o utrzymujących się porwaniach dla okupu, zabójstwach oraz najazdach na społeczności rolnicze. Wskazują także na masowe wysiedlenia.

Jak podkreślają, sytuacja wywołała strach, traumę i głęboką niepewność. Pola uprawne, które miały zapewniać utrzymanie, stają się miejscami zagrożenia. Wielu rolników porzuca swoje gospodarstwa, co pogłębia głód i ubóstwo.

„Społeczeństwo nie może się rozwijać tam, gdzie ludzkie życie jest nieustannie zagrożone” – czytamy w apelu.

Biskupi wzywają wszystkie szczeble władzy do skuteczniejszej ochrony życia i mienia. Trwały pokój jest możliwy tylko tam, gdzie respektowana jest sprawiedliwość.

Dokument przypomina o trwającym uprowadzeniu ks. Emanuela Ezemy z diecezji Zaria. Został jednak opublikowany przed kolejnym porwaniem – ks. Nathaniela Asuwaye z diecezji Kafanchan. Według ostatnich informacji ks. Ezema został uprowadzony wraz z ośmioma osobami świeckimi podczas ataku, w którym zginęły co najmniej trzy osoby.

W 2026 roku doszło także do ataku na wioskę Kasuwan-Daji w stanie Niger. Zginęło tam około 30 osób, a wiele kolejnych porwano. Uzbrojeni napastnicy zdewastowali również pobliski katolicki kompleks.

Biskup Bulus Yohanna z Kontagory wystosował osobny apel do władz. Jego diecezja obejmuje znaczną część stanu Niger. Hierarcha domaga się utworzenia stałej, w pełni wyposażonej bazy wojskowej, zdolnej do szybkiego reagowania i neutralizowania uzbrojonych grup.

Przypomniał, że w listopadzie 2025 roku z katolickiej szkoły w Papiri porwano 320 osób. W swoim oświadczeniu podziękował jednak władzom za współpracę, która doprowadziła do bezpiecznego uwolnienia dzieci i pracowników szkoły św. Marii. Gubernator stanu Kaduna poinformował z kolei, że 183 chrześcijan porwanych w ostatnich tygodniach zostało uwolnionych lub uratowanych.

Skala przemocy skłoniła papieża Leona XIV do publicznego potępienia ataków podczas modlitwy Anioł Pański w Rzymie. Papież wyraził modlitewną bliskość wobec ofiar i ich rodzin. Zaapelował również do władz Nigerii o zdecydowane działania na rzecz ochrony życia każdego obywatela.

Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie od lat uznaje Nigerię za kraj priorytetowy. Realizuje tam liczne projekty wspierające lokalny Kościół, zwłaszcza na północy. Apeluje o modlitwę o pokój i sprawiedliwość – wartości, których w ostatnich latach dramatycznie tam brakuje.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Nigeria”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ
kościół naciska na rząd w nigerii

Znaczący spadek liczby aresztowań księży w 2025 r., lecz wzrost liczby ofiar śmiertelnych

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) informuje, że w 2025 roku liczba aresztowań i porwań księży była niższa niż rok wcześniej. Jednocześnie organizacja podkreśla, że w wielu regionach świata sytuacja nadal budzi głęboki niepokój.

Na całym świecie 28 kapłanów i osób zakonnych zostało w 2025 roku aresztowanych lub w inny sposób pozbawionych wolności, podczas gdy w 2024 roku liczba ta wynosiła 72. W zestawieniu uwzględniono wyłącznie przypadki, które można uznać za motywowane prześladowaniami. Nie obejmuje ono duchownych zatrzymanych na podstawie wiarygodnych zarzutów dotyczących przestępstw pospolitych.

Nikaragua i Białoruś: wyraźny spadek

Największy wpływ na spadek liczby aresztowań miała Nikaragua. W 2024 roku władze zatrzymały tam łącznie 44 duchownych, z których większość później zwolniły, natomiast w 2025 roku aresztowały już tylko dwóch. Jednym z nich jest ks. Frutos Valle Salmerón, przebywający od lipca 2024 r. w areszcie domowym, a drugim ks. Pedro Abelardo Méndez Pérez, zatrzymany w czerwcu i zwolniony na początku lipca.

Również na Białorusi odnotowano niewielki spadek liczby aresztowań. W 2025 roku zatrzymano trzech księży, jednak do końca roku dwóch z nich zostało zwolnionych. W więzieniu pozostaje jeden kapłan z Polski, oskarżony o szpiegostwo. Ponadto w 2025 roku, na mocy prezydenckiego ułaskawienia, zwolniono księdza skazanego w 2023 roku na 11 lat pozbawienia wolności.

księży w 2025 r.

Chiny: wzrost represji

Odmienna sytuacja panowała w Chinach, gdzie doszło do wzrostu liczby przypadków zatrzymań duchownych i osób zakonnych. W diecezji Wenzhou między marcem a czerwcem 2025 roku doszło do fali pięciu aresztowań. Władze aresztowały jednego kapłana, dwie siostry zakonne oraz biskupa Petera Shao Zhumina, którego w przeszłości wielokrotnie zatrzymywały i który w marcu 2025 roku ponownie trafił do aresztu domowego.

Według danych PKWP w 2025 roku 14 duchownych i osób zakonnych w Chinach pozostawało w różnej formie pozbawienia wolności. Jeden z nich, bp Giulio Jia Zhiguo, zmarł 30 października śmiercią naturalną. Inny, bp Augustine Cui Tai, prawdopodobnie został zwolniony po likwidacji jego diecezji przez Watykan i uznaniu go przez władze chińskie za biskupa seniora. Władze nadal uznają trzech innych hierarchów: Vincenta Guo Xijinga, Josepha Zhanga Weizhu i Jamesa Su Zhimina za pozbawionych wolności, choć w przypadku ostatniego nie ma pewności, czy wciąż żyje, ponieważ w 2025 roku miałby 92 lata.

Indie, Wenezuela i inne kraje

Niepokój budziła również sytuacja w Indiach, gdzie w 2025 roku aresztowano cztery siostry zakonne, oskarżone na podstawie wątpliwych zarzutów o porwania lub handel ludźmi. Wszystkie zostały później zwolnione. Zatrzymania te często następowały po nękaniu przez radykalne grupy hinduistycznych nacjonalistów.

W Wenezueli odnotowano dwa przypadki zatrzymań duchownych. Ks. Gregory Schaffer z USA został zwolniony po interwencji nuncjatury apostolskiej. Z kolei kard. Baltazar Porras, były arcybiskup Caracas, został zatrzymany na lotnisku podczas próby opuszczenia kraju, grożono mu i odebrano paszport, po czym zwolniono go po kilku godzinach.

W Ugandzie w grudniu władze aresztowały jednego kapłana pod zarzutem „działalności wywrotowej” i nadal przetrzymują go w więzieniu. W odmiennym kontekście, w Niemczech, jezuita ks. Jörg Alt odbył 25 dni kary więzienia za udział w nielegalnym proteście klimatycznym, odmawiając zapłacenia grzywny.

Liczba porwań duchownych i osób zakonnych spadła z 44 w 2024 r. do 38 w 2025 r., jednak dane te nadal wskazują na poważne zagrożenia związane z posługą duszpasterską w wielu regionach świata.

Nigeria i Kamerun: dramatyczne liczby

Nigeria pozostaje krajem o największej liczbie porwań. W 2025 roku było ich 24, wobec 17 rok wcześniej. Wśród ofiar znalazły się dwie siostry zakonne (obie zwolnione) oraz czterech seminarzystów – dwóch z nich zginęło. Spośród 15 porwanych kapłanów jeden został zamordowany, a dwóch: Emmanuel Ezema i Bobbo Paschal było uznawanych za zaginionych (ks. Paschal odzyskał wolność w styczniu 2026 r.).

W Kamerunie liczba porwań wzrosła z trzech do ośmiu, głównie za sprawą separatystycznych milicji Ambazonii. Wszyscy porwani duchowni odzyskali wolność.

Porwania miały miejsce również w Kolumbii, Haiti, Włoszech, a w Etiopii ks. Habtewelde Teshome został porwany i zamordowany przez uzbrojonych rebeliantów.

19 zamordowanych duchownych i osób zakonnych

W 2025 roku zamordowano 19 duchownych i osób zakonnych, w porównaniu do 13 w roku poprzednim. Wśród ofiar było 15 kapłanów, dwóch seminarzystów i dwie siostry zakonne.

Część zabójstw miała bezpośredni związek z prześladowaniami lub posługą w strefach konfliktu, m.in. w Nigerii, Sudanie, Mjanmie i Etiopii. Inne przypadki miały charakter kryminalny lub ich motywy pozostają niejasne. Przykładem są zabójstwa dwóch księży w Kenii, którzy wydają się być celowo wybranymi ofiarami.

Dwie siostry zakonne: Evanette Onezaire i Jeanne Voltaire zostały zamordowane przez gangi zbrojne na Haiti.

ACN podkreśla, że poza duchowieństwem i osobami konsekrowanymi w 2025 roku życie straciło także wielu katechistów oraz świeckich misjonarzy. Szczególnie dotknięte były kraje takie jak Burkina Faso, Nigeria, Mozambik i Haiti. Dane organizacji obejmują jednak wyłącznie kapłanów i osoby zakonne.

Pełny komunikat PKWP [.pdf]

Pakistan: uniewinnienie chrześcijańskich pielęgniarek oskarżonych o bluźnierstwo

Wyrok sądu stanowi „pozytywny i rzadki” precedens, ponieważ lokalne sądy w Pakistanie często niechętnie uniewinniają osoby oskarżone o bluźnierstwo z powodu silnej presji społecznej.

Sąd w Pakistanie uniewinnił dwie chrześcijańskie pielęgniarki od zarzutów bluźnierstwa w przełomowym wyroku, który kończy ich ponad czteroipółletnią gehennę. Narodowa (Katolicka) Komisja ds. Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP) broniła Mariam Lal oraz Newosh Arooj przy wsparciu organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN).

W kwietniu 2021 roku Mariam, wówczas 52-letnia, oraz 19-letnia Newosh zostały oskarżone przez starszego lekarza w Szpitalu Cywilnym w Faisalabadzie. Zarzut dotyczył „zbezczeszczenia” naklejki z islamskim napisem umieszczonej na szafce. Gdy informacja o zarzutach się rozeszła, pielęgniarki o mało nie padły ofiarą linczu ze strony rozwścieczonego tłumu. Następnie prokuratura postawiła im zarzuty bluźnierstwa na podstawie artykułu 295-B pakistańskiego kodeksu karnego. Przepis ten przewiduje karę dożywotniego więzienia za znieważenie tekstu Koranu. Obie kobiety zostały aresztowane i spędziły pięć miesięcy w areszcie.

Z powodu realnych gróźb pod adresem ich życia Mariam i Newosh uzyskały zgodę na niestawianie się publicznie w sądzie w trosce o własne bezpieczeństwo. Przez cały czas trwania procesu ekstremiści zastraszali zarówno pielęgniarki, jak i ich prawników, a same kobiety nie mogły podjąć pracy.

Sąd w Faisalabadzie uniewinnia oskarżone pielęgniarki

Sprawa zakończyła się w listopadzie. Sędzia okręgowy uniewinnił obie kobiety, stwierdzając, że oskarżyciel nie przedstawił wystarczających dowodów na poparcie zarzutów. Termin na wniesienie apelacji już minął. NCJP w Faisalabadzie ze względu na wieloletnie zainteresowanie PKWP tą sprawą, udzieliła organizacji zgody na upublicznienie informacji o wyroku.

Delegacja PKWP spotkała się potajemnie z pielęgniarkami podczas wizyty w Pakistanie w 2023 roku.

Wyrok ten stanowi znaczące odejście od powszechnej praktyki. Zazwyczaj sprawy o bluźnierstwo są przekazywane do sądów wyższej instancji. Dzieje się tak z powodu presji, jakiej wymiar sprawiedliwości doświadcza ze strony środowisk ekstremistycznych.

Dyrektor NCJP w Faisalabadzie, ksiądz Khalid Rashid Ali, powiedział w rozmowie z PKWP:

Ta sprawa jest nowym i ważnym precedensem, ponieważ to sąd pierwszej instancji sam oddalił zarzuty na podstawie analizy dowodów. W Pakistanie sądy niższe często boją się uniewinniać w sprawach o bluźnierstwo ze względu na presję społeczną i zagrożenie bezpieczeństwa, dlatego przerzucają odpowiedzialność na sądy wyższe.

Niezależna i odważna decyzja sądu okręgowego w tej sprawie jest pozytywnym i rzadkim odstępstwem od dotychczasowej praktyki sądowej – dodał.

Ks. Rashid Ali podkreślił również ogromne cierpienie, jakie sprawa przyniosła obu kobietom:

Ich rodziny są pełne ulgi i wdzięczności za uniewinnienie, ale wciąż żyją w napięciu. Nasza walka trwa nadal, o bezpieczną przyszłość, rehabilitację i godną reintegrację pielęgniarek. Sprawiedliwość nie kończy się na uniewinnieniu, zostaje spełniona dopiero wtedy, gdy można odbudować życie z godnością.

Kapłan wyraził szczególne uznanie dla biskupa Indriasa Rehmata z Faisalabadu, który aktywnie wspierał sprawę pielęgniarek, oraz dla adwokatów Sanaullaha Baiga i Shahida Anwara, którzy jak zaznaczył „stawiali czoła poważnym groźbom ze strony ekstremistów sprzeciwiających się obronie oskarżonych”.

Na zakończenie ks. Rashid Ali podziękował organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie:

Jestem głęboko wdzięczny PKWP za to, że potraktowała tę sprawę nie tylko jako problem prawny, lecz jako kwestię ludzkiej godności, sumienia i wiary. Ich modlitwy, wsparcie finansowe i międzynarodowa solidarność nie tylko umocniły te dwie kobiety, ale przypomniały nam, że Kościół i wspólnota międzynarodowa nie pozostają obojętne w obliczu cierpienia.

Nigeria: Katechista wybacza napastnikowi

Pomimo wielu ataków, w tym jednej próby zabójstwa, katechista Yahaya i jego rodzina zdecydowali się pozostać w Sokoto, aby kontynuować swoją posługę na rzecz Kościoła.

19 kwietnia 2023 r., około godziny 3 nad ranem, trzech uzbrojonych mężczyzn sforsowało ogrodzenie posesji Tobiasa Yahayi, położonej w pobliżu katedry Świętej Rodziny w Sokoto, w północno-zachodniej Nigerii. Dwudziestosześcioletni katechista obudził się, słysząc intruzów.

„W takiej chwili człowiek myśli o wielu rzeczach, bo gdyby weszli do środka i zastali mnie z żoną oraz czwórką dzieci, tylko Bóg wie, co mogłoby się stać” – mówi w rozmowie z organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN). „Zdecydowałem się wyjść na zewnątrz”.

Przywódca napastników, Ibrahim, ugodził go nożem w klatkę piersiową.

„Upadłem na ziemię i zacząłem krwawić” – wspomina Yahaya. „Pozostali dwaj uciekli, myśląc, że wykonali zadanie”.

Ibrahim jednak został i próbował dźgnąć go ponownie, gdy katechista próbował wstać. „Tym razem chwyciłem nóż” – opowiada – „ale on go wykręcił, poważnie raniąc mi dłonie. Musiałem puścić, jednak zdołałem go objąć, żeby nie mógł ponownie użyć broni”.

W tym czasie żona Yahayi zaczęła krzyczeć, alarmując sąsiadów, którym udało się obezwładnić napastnika. Utrata krwi była tak duża, że katechista stracił przytomność. Gdy ją odzyskał po około 24 godzinach, leżał w szpitalnym łóżku tuż obok Ibrahima, który również był leczony z powodu odniesionych obrażeń.

„Zapytałem go: dlaczego chciałeś mnie zabić?” – wspomina Yahaya. „Ibrahim nie potrafił odpowiedzieć. Płakał. Ludzie wokół mnie pytali: ‘Dlaczego z nim rozmawiasz? Skup się na swoim zdrowiu’. A ja po prostu chciałem poznać powód, dla którego chciał odebrać mi życie”.

W końcu dowiedział się, że Ibrahim i jego towarzysze, którzy dotąd nie zostali schwytani, obawiali się wpływu, jaki katechista wywiera na młodzież w okolicy, gdzie 90% mieszkańców to muzułmanie. Nie był to pierwszy raz, kiedy Yahaya spotkał się z wrogością z powodu swojej chrześcijańskiej posługi.

Katechista

Żywe świadectwo

W Nigerii posługa katechisty jest czymś znacznie większym niż tylko prowadzeniem katechezy niedzielnej. Katechiści przechodzą długie szkolenie i są oficjalnie posyłani do pracy duszpasterskiej. Yahaya został posłany dziewięć lat temu przez ówczesnego biskupa diecezji Sokoto, Kevina Aje. Katechiści organizują chrzty, rozdają Komunię świętą i prowadzą nabożeństwa, gdy brakuje kapłanów.

Praca Yahayi przyczynia się do rozwoju Kościoła w Sokoto. „W zeszłą Wielkanoc w naszej parafii zostało bierzmowanych 100 dzieci” – mówi PKWP.

Jednak najważniejsze świadectwo, jakie dał swojej wspólnocie, pojawiło się podczas rozprawy sądowej. Gdy sędzia skazał Ibrahima na rok więzienia, Yahaya zabrał głos.

„Zapytałem muzułmańskiego sędziego: Czy mogę przytulić Ibrahima?” – wspomina. „Na twarzach wszystkich na sali pojawiło się niedowierzanie”.

Sędzia zezwolił. „Przytuliłem go, uścisnąłem mu dłoń i powiedziałem: Przebaczam ci” – opowiada katechista. „On nie potrafił nic powiedzieć, ale widziałem łzy spływające po jego policzkach. Powtórzyłem jeszcze raz: Przebaczam ci”.

Po powrocie do domu rodzina Yahayi stanęła przed pytaniem, co dalej.

„Zastanawialiśmy się: Co Bóg chce nam przez to powiedzieć? Bo to nie był pierwszy atak” – mówi. „Wciąż pragnę kontynuować moją pracę jako katechista. Żona mnie wspierała, mama mnie wspierała. Były modlitwy, rozmowy z biskupem, księżmi i wieloma innymi osobami”.

„Wśród wszystkich rad najbardziej zapadły mi w pamięć słowa mojej mamy, która nigdy nie chodziła do szkoły: Miejsce, w którym Bóg chce, byśmy byli, może nie być wygodne ani zgodne z naszymi upodobaniami, ale to tam znajdziemy prawdziwe szczęście. Myślę, że miała rację”.

Yahaya kontynuuje swoją posługę, umocniony słowami św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian:

„Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu;
żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy;
prześladowani, ale nie opuszczeni;
powaleni, ale nie zgładzeni.
Nosimy nieustannie w ciele konanie Jezusa,
aby również życie Jezusa objawiło się w naszym ciele.”

Zbrojny napad na katolickie szkoły w Nigerii

Noc z 20 na 21 listopada w Papiri, niewielkiej miejscowości w stanie Niger na północy Nigerii, zamieniła się w dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Około godziny pierwszej nad ranem do katolickich szkół podstawowej i średniej pw. św. Marii wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Według najnowszych danych uprowadzili łącznie 315 osób, w tym nie tylko uczniów, ale także nauczycieli i pracowników szkół. Ciężko postrzelony został także jeden z ochroniarzy.

Według informacji przekazanych organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), atak był przeprowadzony z zaskoczenia. Napastnicy sforsowali teren szkoły, wywołując panikę wśród śpiących dzieci i młodzieży. „To, co wydarzyło się tej nocy, pozostawiło w społeczności głęboki strach i niepokój” – czytamy w oświadczeniu diecezji.

Władze kościelne ostro potępiły atak i apelują o modlitwę oraz wsparcie dla rodzin porwanych. Służby bezpieczeństwa zostały natychmiast postawione na nogi. Rozpoczęto poszukiwania i działania ratunkowe, w które zaangażowani są zarówno wojskowi, jak i lokalni przywódcy. Biskup diecezji zapewnia, że Kościół współpracuje z władzami na wszystkich szczeblach, by doprowadzić do bezpiecznego powrotu uprowadzonych.

„Prosimy ludzi o zachowanie spokoju i wsparcie wysiłków służb bezpieczeństwa. Modlimy się o szybkie i bezpieczne uwolnienie wszystkich porwanych” – podkreśla diecezja, zapowiadając przekazywanie jedynie zweryfikowanych informacji, gdy tylko staną się dostępne.

Niestety, to nie jedyny dramatyczny incydent w ostatnich dniach na północy kraju. Wcześniej w tym tygodniu 25 uczennic zostało porwanych ze szkoły średniej Government Girls’ Comprehensive w Maga, w stanie Kebbi. Podczas ataku śmierć poniósł wicedyrektor placówki.

Z kolei 17 listopada w archidiecezji Kaduna uzbrojona grupa wtargnęła do domu parafialnego, porywając jednego z kapłanów. W tym samym zajściu zabito brata innego księdza, a kilka osób uprowadzono.

Seria napadów ponownie zwraca uwagę na gwałtownie pogarszające się bezpieczeństwo w regionie, w którym kolejne społeczności stają się ofiarami porwań i przemocy.