Premier Iraku: Chrześcijanie są nieodłączną częścią irackiego społeczeństwa

Rząd Iraku chce zachęcić chrześcijan do powrotu do ojczyzny, oferując im konkretne wsparcie, w tym możliwość udziału w programie przydziału działek budowlanych. Słowa premiera mają zostać omówione podczas sierpniowego spotkania katolickich biskupów Iraku.

Premier Iraku Ali al-Zaidi zapowiedział, że powrót chrześcijańskich rodzin, które opuściły kraj w wyniku wojen i prześladowań, jest jednym z priorytetów jego rządu. Powracający chrześcijanie mają zostać objęci państwowym programem, w ramach którego przewidziano przydział miliona działek budowlanych.

Powrót chrześcijan, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju z powodu trudnych doświadczeń, jakie przeżywał Irak, jest priorytetem zarówno dla państwa, jak i dla rządu. Prawdziwa siła Iraku tkwi w jego różnorodności narodowej, religijnej i kulturowej oraz w jedności i solidarności jego obywateli. Chrześcijanie są aktywną i nieodzowną częścią irackiego społeczeństwa oraz ważnym partnerem w budowaniu państwa i jego przyszłości – podkreślił premier.

Dramatyczny spadek liczby chrześcijan

Jeszcze w 2000 roku w Iraku żyło około 1,5 miliona chrześcijan. Dziś ich liczba spadła do mniej niż 300 tysięcy.

Do masowej emigracji przyczyniły się lata niestabilności po inwazji z 2003 roku i obaleniu reżimu Saddama Husajna. Szczególnie dotkliwe były jednak prześladowania ze strony ugrupowań dżihadystycznych. Punktem kulminacyjnym stał się rok 2014, kiedy tzw. Państwo Islamskie zajęło Mosul oraz Równinę Niniwy, zmuszając dziesiątki tysięcy chrześcijan do ucieczki.

Deklaracje premiera padły podczas spotkania z nowo wybranym patriarchą Kościoła chaldejskiego, Jego Beatitude Pawłem III Noną, które odbyło się 11 lipca w Bagdadzie. W rozmowach uczestniczył również chaldejski arcybiskup Irbilu, abp Bashar Warda.

Hierarcha powiedział organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, że temat powrotu chrześcijan będzie jednym z głównych punktów sierpniowego spotkania katolickich biskupów Iraku w Ankawie.

W sierpniu odbędzie się Konferencja Biskupów Katolickich Iraku. Będzie to pierwsze takie spotkanie od 2021 roku, czyli od czasu wizyty papieża Franciszka. Jestem przekonany, że patriarcha poruszy tę kwestię – powiedział abp Warda.

Zachęta dla przedsiębiorców i specjalistów

Jak relacjonuje arcybiskup, premier wyraził nadzieję na większy udział chrześcijan w odbudowie kraju. Zachęcał zwłaszcza przedsiębiorców z irackiej diaspory do powrotu i inwestowania w ojczyźnie.

„Kościół z zadowoleniem przyjął ten apel” – mówi abp Warda.

Hierarcha dodał, że premier dobrze zna chrześcijańskie środowisko.

„Dorastał wśród chrześcijan, dlatego dobrze ich zna. Powiedział, że chciałby widzieć ich pracujących szczególnie w służbie zdrowia i edukacji, ponieważ ufa jakości świadczonych przez nich usług. Zapewnił nas także, że możemy liczyć na jego wsparcie we wszystkim, czego będziemy potrzebować. To bardzo budujące słowa” – podkreśla arcybiskup.

Kościoły chrześcijańskie prowadzą obecnie w Iraku 18 szkół, w tym jedne z najbardziej cenionych placówek edukacyjnych w kraju. W Irbilu działa również Uniwersytet Katolicki, którego rozwój od lat wspiera PKWP. Podczas spotkania patriarcha Paweł III Nona zapewnił premiera o gotowości Kościoła do współpracy na rzecz budowania lepszej przyszłości Iraku.

Konkretne wsparcie dla powracających rodzin

Premier Ali al-Zaidi zapowiedział, że rząd zamierza nie tylko zachęcać chrześcijan do powrotu, ale również stworzyć im realne warunki do rozpoczęcia nowego życia.

„Rząd pozostaje w pełni zaangażowany w umacnianie stabilności oraz zapewnienie bezpieczeństwa, sprawiedliwości i trwałego pokoju społecznego wszystkim obywatelom. Jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne ułatwienia i wsparcie, aby zachęcić chrześcijańskie rodziny do powrotu. Obejmuje to także ich udział w realizowanym obecnie programie przydziału miliona działek budowlanych” – zadeklarował premier.

Marco Mencaglia, dyrektor działu projektów organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), z zadowoleniem przyjął deklaracje irackiego premiera.

„Cieszą nas te słowa. Są one zgodne z wieloletnim wsparciem, jakie nasi dobroczyńcy okazują chrześcijańskiej społeczności Iraku. Po pokonaniu tzw. Państwa Islamskiego w 2017 roku rozpoczęliśmy program odbudowy domów w chrześcijańskich miastach i wsiach, nazywany „Planem Marshalla”. Jego celem było umożliwienie chrześcijanom pozostania w ojczyźnie i powrotu do swoich miejscowości. Dzięki temu tysiące rodzin mogły wrócić do swoich domów” – przypomina Mencaglia.

Dodaje, że równie ważną rolę odgrywa wspierany przez PKWP Uniwersytet Katolicki w Irbilu.

„Mamy nadzieję, że nowe inicjatywy rządu dodatkowo umocnią obecność chrześcijan w Iraku i zachęcą kolejne rodziny do powrotu” – podsumowuje.

Papież do młodych Irakijczyków: „Bądźcie światłem świata”

Papież Leon XIV zachęcił ponad 700 młodych chrześcijan z Iraku, którzy jako dzieci lub nastolatkowie doświadczyli okupacji Państwa Islamskiego, aby mimo trudnych doświadczeń pozostali świadkami nadziei i pokoju.

W przesłaniu wideo wyświetlonym 8 lipca podczas Ankawa Youth Meeting (AYM) w irackim Ankawie Ojciec Święty wezwał młodych wiernych do wytrwałości w wierze oraz odważnego niesienia światła Chrystusa w świecie naznaczonym przemocą i niestabilnością.

Musicie być światłem Chrystusa pośród ciemności, która czasami wydaje się przytłaczająca – powiedział papież. Być może nie macie wpływu na okoliczności, w jakich żyjecie, ani na wyzwania, którym musicie stawić czoła, ale zawsze możecie wybrać, by pokój Chrystusa panował w waszych sercach.

Większość uczestników spotkania, w wieku od 18 do 35 lat, musiała opuścić swoje domy w 2014 roku, gdy bojownicy tzw. Państwa Islamskiego zajęli Równinę Niniwy na północy Iraku. Ankawa, położona na obrzeżach Irbilu, stała się wówczas jednym z głównych miejsc schronienia dla uciekających chrześcijan. Tamtejszy Kościół otoczył opieką ponad 10 tys. przesiedlonych rodzin.

Ponieważ pomoc międzynarodowa była wówczas bardzo ograniczona, wsparcia udzielały przede wszystkim organizacje chrześcijańskie, w tym Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), która przeznaczyła na pomoc irackim chrześcijanom ponad 20 mln euro. PKWP wspiera również organizację tegorocznego spotkania młodzieży.

Misja zaczyna się od spotkania z Bogiem

Hasłem tegorocznego Ankawa Youth Meeting jest misja. W swoim przesłaniu papież podkreślił, że nie można jej realizować bez osobistej relacji z Bogiem.

Aby uczestniczyć w misji Kościoła, musimy najpierw odkryć żywą więź z Bogiem i naprawdę Go poznać. Otwierając się na Jego przemieniającą miłość, otrzymujemy łaskę potrzebną do pójścia za Jezusem i życia zgodnie z Jego wezwaniem – zaznaczył.

Ojciec Święty zachęcił młodych do codziennej modlitwy oraz częstego korzystania z sakramentów, szczególnie spowiedzi i Eucharystii.

papież irak

Wezwani do budowania pokoju

Leon XIV zwrócił również uwagę na rolę nadziei i odpowiedzialność młodych chrześcijan w budowaniu pokoju.

Zakorzenieni w miłości jesteście szczególnie powołani do tego, by być ludźmi pokoju, jednoczyć tych, którzy są wokół was, i zaszczepiać w innych nadzieję na przyszłość naznaczoną trwałym pokojem – powiedział.

Papież przypomniał, że choć życie w regionie od lat naznaczone jest konfliktami i niestabilnością, właśnie w takich okolicznościach chrześcijanie są wezwani do dawania świadectwa swojej wiary.

Największe spotkanie młodych chrześcijan w Iraku

Ankawa Youth Meeting odbywa się od 2013 roku i jest największym spotkaniem młodych chrześcijan w Iraku. Organizowane przez Kościół chaldejski wydarzenie gromadzi uczestników z całego kraju, m.in. z Bagdadu, Basry, Duhoku, Kirkuku, Mosulu i As-Sulajmanijji.

Program obejmuje Msze św., katechezy, możliwość spowiedzi, seminaria, debaty, warsztaty poświęcone powołaniu oraz spotkania integracyjne. Tegoroczna edycja miała odbyć się w marcu, jednak została przełożona z powodu napiętej sytuacji bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie.

Na zakończenie swojego przesłania papież powiedział do uczestników:

Przybyliście z różnych części Iraku, aby spotkać się we wspólnocie wiary i jedności. Modlę się, aby ten czas pomógł wam wzrastać w przyjaźni z Jezusem i z sobą nawzajem.

papież irak

Nowy patriarcha chaldejski do chrześcijan w Iraku: „Wasza obecność jest misją”

Nowy patriarcha Kościoła chaldejskiego, Paul III Nona, podczas uroczystego ingresu w Bagdadzie wezwał chrześcijan, by nie poddawali się lękowi i pozostali wierni swojej misji – zarówno w Iraku, jak i na emigracji.

Uroczysta inauguracja posługi patriarchy odbyła się 29 maja w katedrze św. Józefa w Bagdadzie. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich, delegaci Stolicy Apostolskiej oraz reprezentanci władz Iraku. Patriarcha Paul III Nona został wybrany przez Święty Synod Kościoła chaldejskiego – największego Kościoła chrześcijańskiego w Iraku i jednego z 23 Kościołów wschodnich pozostających w pełnej komunii z Rzymem.

W homilii nowy patriarcha odniósł się do trudnej sytuacji chrześcijan w Iraku, z których wielu w ostatnich dekadach zdecydowało się opuścić ojczyznę. Podkreślił jednak, że zarówno ci, którzy pozostali, jak i ci żyjący na emigracji, mają do odegrania ważną rolę.

Istnienie i trwanie naszego Kościoła chaldejskiego na Wschodzie, a szczególnie w Iraku, jest fundamentem naszej tożsamości jako Kościoła i starożytnego narodu o głębokich korzeniach historycznych i cywilizacyjnych – powiedział patriarcha.

Zwrócił się również do wiernych rozsianych po świecie, zachęcając ich, by traktowali swoje życie poza Irakiem jako szczególną misję.

„Spójrzcie na swoją obecność w tych krajach jak na posłanie. Jesteście wezwani, aby przypominać o znaczeniu i sile wiary w społeczeństwach, które coraz łatwiej ją tracą” – podkreślił.

Nowy patriarcha Kościoła chaldejskiego – Paul III Nona

Patriarcha naznaczony doświadczeniem prześladowań

Paul III Nona dobrze zna zarówno rzeczywistość chrześcijan pozostających w Iraku, jak i tych żyjących na emigracji. Do 2014 roku był arcybiskupem Mosulu. Gdy tzw. Państwo Islamskie zajęło miasto, został zmuszony do ucieczki wraz z całą wspólnotą chrześcijańską. Następnie przez kilka lat posługiwał wśród chaldejskiej diaspory w Australii.

Już jako arcybiskup Mosulu współpracował z organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie. PKWP przez lata wspierało Kościół chaldejski, pomagając mu przetrwać najtrudniejsze chwile związane z wojną, prześladowaniami i masowymi wysiedleniami.

Prezydent wykonawcza PKWP, Regina Lynch, w liście gratulacyjnym napisała, że wybór nowego patriarchy jest źródłem nadziei dla wiernych Kościoła chaldejskiego.

Z pewnością jest to znak nadziei i umocnienia dla wiernych, którzy tak często w historii byli wezwani do dawania świadectwa swojej wierze pośród prześladowań i cierpienia – podkreśliła.

Wiara silniejsza od lęku

Zwracając się do przedstawicieli innych Kościołów chrześcijańskich obecnych na uroczystości, patriarcha przypomniał o znaczeniu jedności.

„Różnorodność tradycji kościelnych jest bogactwem, a nie słabością. Nasza wiara jest jedna i nasze świadectwo również powinno być jedno” – powiedział.

Nowy zwierzchnik Kościoła chaldejskiego podziękował także swojemu poprzednikowi, kardynałowi Louisowi Raphaelowi Sako, oraz wszystkim biskupom, kapłanom, zakonnikom i siostrom zakonnym, którzy towarzyszyli wiernym w latach wojny, prześladowań, przesiedleń i emigracji.

Jako motto swojej posługi obrał słowa: „Nie bój się, wierz tylko”. W homilii zachęcał wiernych, by nie pozwolili, aby strach przejął kontrolę nad ich życiem.

„Lęk jest często naturalną, a czasem nawet potrzebną reakcją. Problem nie polega jednak na jego istnieniu, lecz na poddaniu się mu bez rozeznania i bez walki” – wyjaśnił.

Ostrzegł, że uleganie strachowi prowadzi do zamknięcia się w sobie i utraty nadziei.

Prawdziwe zmierzenie się z lękiem nie polega na jego zaprzeczaniu, lecz na przemienieniu go w miejsce spotkania z Bogiem. Dzieje się to wtedy, gdy człowiek mówi: „Tak, boję się, ale mimo to wybieram zaufanie”. Wtedy serce zaczyna się na nowo otwierać – dodał.

Na zakończenie zwrócił się bezpośrednio do wiernych Kościoła chaldejskiego:

„Nie pozwólcie, aby lęk napisał ostatni rozdział waszej historii. Ostatnie słowo należy do wiary.”

Rozpoczynając swoją posługę patriarchy, Paul III Nona podkreślił, że chce prowadzić Kościół drogą zaufania, odwagi i otwartości.

Rozpoczynam moją misję patriarchy i ojca Kościoła chaldejskiego z ufnością pomimo lęku, z wiarą pomimo świadomości wyzwań oraz z otwartością wobec wszystkich, pomimo pokusy wycofania się i zamknięcia – powiedział.

Irak: Pierwszy wywiad z nowym patriarchą chaldejskim Amelem Shamonem Noną

W 2015 roku ówczesny arcybiskup Mosulu wyjechał do Australii po tym, jak cała jego owczarnia została wygnana w następstwie powstania Państwa Islamskiego. Dekadę później powraca do Iraku, tym razem jako nowo wybrany patriarcha Kościoła chaldejskiego.

29 maja patriarcha Amel Shamon Nona zostanie oficjalnie wprowadzony na urząd w katedrze św. Józefa w Bagdadzie. Przed powrotem do Iraku, gdzie obejmie przewodnictwo nad Chaldejskim Kościołem Katolickim, nowo wybrany patriarcha rozmawiał z Pomocą Kościołowi w Potrzebie (ACN) o swojej drodze: od pierwszej linii prześladowań w Mosulu po wyzwania globalnej diaspory.

Był Ksiądz Biskup biskupem Mosulu w jednym z najbardziej bolesnych okresów najnowszej historii – w czasie okupacji przez Państwo Islamskie. Przeżył Ksiądz Biskup exodus swojego ludu i przemoc, która zmusiła tak wielu do opuszczenia domów. Jak to doświadczenie cierpienia kształtuje Księdza Biskupa wizję jako patriarchy chaldejskiego?

To był bardzo trudny, ale zarazem formujący czas. Bycie biskupem w mieście znajdującym się w nieustannym niebezpieczeństwie, gdzie co tydzień lub co miesiąc ktoś ginął, pozostawiło we mnie głęboki ślad. Nauczyło mnie jednak również, że wiara naszego ludu jest jego prawdziwą kotwicą. Mimo wszystkiego ludzie zachowali nadzieję. Cierpienie z powodu bycia wierzącym i wiernym człowiekiem z pewnością pogłębia sposób patrzenia na życie. To jest najlepszy wkład naszego ludu: cierpieli ogromnie, a jednak mają tę głęboką, niewzruszoną wiarę, że ich życie musi być pełne wiary i chrześcijańskich zasad. To właśnie tę nadzieję niosę w tę nową misję.

Ostatnią dekadę spędził Ksiądz Biskup w Australii, prowadząc tam chaldejską diasporę. Jak zamierza Ksiądz Biskup budować pomost między Kościołem w Iraku a tymi, którzy musieli opuścić swoją ojczyznę?

To wielkie wyzwanie naszych czasów. Pierwotnym domem naszego Kościoła jest Bliski Wschód, zwłaszcza Irak, ale dziś większość naszego ludu żyje w diasporze. Ponieważ doświadczyłem obu rzeczywistości – agonii Mosulu i życia pasterza w Australii – wiem, że nie jest to łatwe, ale też nie jest niemożliwe. Moją misją jest budowanie mostu, szczególnie dla nowych pokoleń urodzonych za granicą, które szukają swoich korzeni, swojej tożsamości i swojej wiary.

Wybrał Ksiądz Biskup motto: „Nie bój się, tylko wierz”. Dlaczego właśnie te słowa w tak burzliwym czasie?

Wierzę, że największym wyzwaniem dzisiejszego świata jest strach – lęk przed przyszłością, lęk przed utratą naszego sposobu życia i lęk przed ludźmi wokół nas. Moje motto pochodzi z Ewangelii według św. Marka, rozdział 5, gdy Jezus uzdrawia córkę Jaira. Nie mówi tylko: „Nie bój się”, lecz dodaje: „tylko wierz”. To ważny niuans. Możemy mieć powody do lęku, ale jeśli żyjemy naszą wiarą tak, jak chce tego Pan, możemy żyć z tymi obawami, pozostając jednocześnie pełni wiary. Takie jest moje przekonanie wobec naszego ludu: idziemy naprzód nie dlatego, że niebezpieczeństwo zniknęło, ale dlatego, że nasza wiara jest silniejsza.

W ostatnich latach Bliski Wschód był areną powracających wojen. Jakie przesłanie, jako nowy przywódca Kościoła chaldejskiego, skierowałby Ksiądz Biskup do społeczności międzynarodowej w sprawie przyszłości regionu?

Pragnieniem nas wszystkich jest zobaczyć Bliski Wschód żyjący w pokoju. Nie możemy akceptować tego, że każdego roku w tym czy innym kraju wybucha nowa wojna. Ludzie na Bliskim Wschodzie, tak jak wszędzie indziej, chcą żyć w spokoju. To, o co prosimy społeczność międzynarodową, jest po prostu szacunkiem: szacunkiem dla naszych narodów i naszej suwerenności, abyśmy mogli żyć bez stałej groźby wojny. Chcemy patrzeć na naszych młodych ludzi i mówić im: „macie przyszłość”, ale do tego potrzebujemy, aby świat przestał zamieniać naszą ziemię w nieustanne pole bitwy.

Przygotowując się do objęcia urzędu w Bagdadzie, jakie przesłanie kieruje Ksiądz Biskup do młodych ludzi rozdartych między pozostaniem w Iraku a szukaniem przyszłości gdzie indziej?

Ziemia, na której żyliśmy przez tysiące lat, ma zasadnicze znaczenie dla naszej wiary. Szanuję osobisty wybór każdego, kto musi żyć tam, gdzie czuje, że może się rozwijać, ale mówię im: gdziekolwiek jesteście, macie misję. Jeśli jesteście na Bliskim Wschodzie, sposób realizacji tej misji jest inny niż u kogoś w diasporze, ale cel jest ten sam. Praktykujcie swoją wiarę, głoście ją przez swoje czyny i żyjcie tak, jak chce Pan. To jest podstawa naszego życia, niezależnie od miejsca, w którym się znajdujemy.

Patrząc w przyszłość, jak organizacje takie jak PKWP, które trwały przy Kościele w jego najciemniejszych godzinach, mogą wspierać Księdza Biskupa w tym nowym rozdziale?

Chcę z całego serca podziękować PKWP. Kiedy byłem w Mosulu w latach 2010-2014, pośród najbardziej bolesnych sytuacji, PKWP docierała do nas wtedy, gdy inni nie mogli. Pomogliście nam utrzymać naszą wspólnotę przy życiu. W tej nowej misji liczę na wasze wsparcie, szczególnie w zakresie edukacji i formacji. Jeśli będziemy mieć wykształcone pokolenie, które rozumie swoją wiarę, będzie to najlepsza podstawa, aby nasz lud mógł pozostać i się rozwijać. PKWP bardzo dobrze działała w przeszłości i wierzę, że będziemy kontynuować tę niezwykle ważną pracę razem, aby zapewnić naszemu ludowi przyszłość, a przede wszystkim – nadzieję.

Irak

Atak drona w chrześcijańskiej dzielnicy Erbilu

Powrót wojny na Bliski Wschód otwiera stare rany. Wielu chrześcijan ponownie zaczyna zastanawiać się, czy ich przyszłość w regionie jest jeszcze możliwa.

W środę 4 marca atak drona uszkodził budynki należące do Kościoła w Ankawe – dzielnicy Erbilu na północy Iraku zamieszkanej głównie przez chrześcijan. Wydarzenie wywołało nowe obawy wśród lokalnej społeczności. Mieszkańcy z niepokojem patrzą na rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie.

Chaldejski arcybiskup Erbilu Bashar Warda powiedział w oświadczeniu przesłanym do organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (ACN):

„Kiedy na Bliskim Wschodzie wybucha wojna, zawsze oznacza to dla nas kolejne wyniszczanie, szybkie lub powolne. Zadajemy sobie pytanie: czy powinniśmy zostać? Czy nasze dzieci mają tu przyszłość?” Dodał także:
„Boimy się bomb i niepewności. Nasza nadzieja w Jezusie nie opiera się na polityce, lecz na wiernej obecności Boga.”

Uszkodzone budynki Kościoła

W wyniku ataku uszkodzony został blok mieszkalny należący do archidiecezji chaldejskiej w Erbilu. Zniszczenia objęły także pobliski klasztor sióstr Chaldean Daughters of Mary Immaculate. Na szczęście nie odnotowano ofiar.

Budynek mieszkalny został ewakuowany kilka dni wcześniej. Stało się to po ostrzeżeniach, że celem ataku mogą stać się pobliska amerykańska baza wojskowa oraz międzynarodowe lotnisko w Erbilu.

Ostrzeżenia pojawiły się po amerykańskich i izraelskich nalotach na Teheran. Wydarzenia te doprowadziły do wybuchu wojny w regionie.

Kompleks służył jako miejsce zamieszkania dla młodych małżeństw oraz studentów Katolickiego Uniwersytetu w Erbilu. Uczelnia jest współfinansowana przez PKWP.

John Neill, wieloletni współpracownik arcybiskupa Warda i koordynator projektów, powiedział:

„Jesteśmy bardzo zaniepokojeni i zszokowani. Wojna jest tak bezwzględna i nieprzewidywalna. To cud, że nikt nie ucierpiał. Modlimy się do Ducha Świętego, aby chronił wszystkich.”

Wspomnienia ucieczki z 2014 roku

Fadi Issa, międzynarodowy przedstawiciel PKWP w północnym Iraku, ostrzegł, że sytuacja bezpieczeństwa w kraju gwałtownie się pogarsza. Wspierane przez Iran milicje wystrzeliwują rakiety w kierunku amerykańskich baz wojskowych. Część pocisków spada na obszary zamieszkane przez ludność cywilną.

Według Issy w ostatnich dniach znacząco wzrosła liczba rakiet i dronów kierowanych w stronę Erbilu. Część z nich została przechwycona przez systemy obrony powietrznej. Inne spadły w Ankawe, także w pobliżu kościołów i budynków mieszkalnych.

Uszkodzony klasztor, również wspierany przez PKWP, jest częścią większego kompleksu. Znajduje się tam centrum katechetyczne oraz kościół świętych Piotra i Pawła. W okresach największej aktywności nawet tysiąc młodych ludzi uczestniczy tam w zajęciach poznając chrześcijaństwo.

Fadi Issa powiedział:

„Dziś rodziny jeszcze intensywniej się modlą, mając nadzieję, że zapanuje pokój i że ta chaotyczna i bezsensowna wojna się zakończy.” Dodał również: „Ta wojna przywołuje wspomnienia przymusowych wysiedleń z 2014 roku i ludzie mogą ponownie zacząć rozważać emigrację.”

Powroty w obawie przed kolejnymi atakami

Część chrześcijan z Równiny Niniwy, którzy po ucieczce przed tzw. Państwem Islamskim zamieszkali w Erbilu, zaczęła już wracać do swoich rodzinnych miejscowości. Obawiają się kolejnych ataków na kurdyjską stolicę regionu.

Wiele rodzin zachowało domy w chrześcijańskich miastach, takich jak Qaraqosh czy Karmles. Mimo to po 2014 roku mieszkały w irackim Kurdystanie po ucieczce przed inwazją ISIS na Mosul i Równinę Niniwy.

Uszkodzony klasztor w Ankawe oraz pobliski kościół odwiedziła zaledwie dwa tygodnie wcześniej delegacja zorganizowana przez brytyjski oddział Aid to the Church in Need. Delegacji przewodniczył poseł Jim Shannon, przewodniczący parlamentarnej grupy ds. wolności religii lub przekonań w brytyjskim parlamencie.

Chrześcijanie w Ankawe od lat pozostają jednym z priorytetów tej organizacji charytatywnej. PKWP udzielała pomocy tysiącom osób szukających schronienia po inwazji ISIS w 2014 roku.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie nadal wspiera lokalną społeczność. Organizacja finansuje stypendia dla studentów Katolickiego Uniwersytetu w Erbilu oraz programy katechetyczne i edukacyjne, w tym chrześcijański obóz młodzieżowy Ankawa Youth Meeting.

atak drona