Rodziny z Aleppo, którym wspólnie możemy pomóc

Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi coraz większy niepokój. Chrześcijanie w Syrii przygotowują się do nadchodzącej Wielkanocy w cieniu napięć i narastającej niepewności. Podczas gdy oczy świata zwrócone są na kolejne konflikty w regionie, wiele syryjskich rodzin wciąż zmaga się z konsekwencjami wieloletniej wojny i głębokiego kryzysu gospodarczego.

Napięcia między Iranem a Izraelem oraz niestabilność w sąsiednim Libanie mogą jeszcze bardziej pogorszyć ich sytuację. Zakłócenia w handlu i rosnące ceny paliw sprawiają, że żywność staje się coraz droższa, a dla wielu rodzin już dziś brakuje pieniędzy na podstawowe produkty. W kraju wyniszczonym latami konfliktu każdy kolejny wstrząs może szybko przerodzić się w poważny kryzys humanitarny.

Właśnie dlatego prowadzimy kampanię „Podaruj Święta Wielkanocne rodzinom z Syrii”. Chcemy, aby w czasie, który dla chrześcijan jest świętem nadziei i życia, najbardziej potrzebujące rodziny w Aleppo mogły otrzymać wsparcie w postaci paczek z żywnością, podstawowymi produktami higienicznymi oraz ubraniami dla dzieci.

Rodziny z Aleppo

Pani Virginie i jej wnuk – codzienność pełna troski

Jedną z osób, którym pomagamy, jest pani Virginie George Boyajian, 74-letnia mieszkanka Aleppo. Żyje w bardzo skromnych warunkach w domu gościnnym, ponieważ nie posiada własnego mieszkania. Nie pracuje, a jej jedynym wsparciem jest pomoc parafii oraz niewielkie przelewy od syna mieszkającego w Libanie. Gdy tylko może, przesyła jej od 50 do 100 dolarów miesięcznie.

Pani Virginie nie jest jednak sama. Pod jej opieką znajduje się 23-letni wnuk, który ma autyzm i wymaga stałej troski oraz szczególnej opieki. Jego matka opuściła rodzinę, dlatego cała odpowiedzialność za chłopca spoczywa na barkach starszej kobiety. Mimo swojego wieku codziennie stara się zapewnić wnukowi bezpieczeństwo i opiekę, jednak ich bardzo ograniczone środki często nie wystarczają nawet na podstawowe potrzeby.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Podaruj święta Wielkanocne rodzinom z Syrii”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

George Haddad – życie po wypadku

Pomocy potrzebuje również George Haddad, 52-letni mężczyzna, mąż i ojciec nastoletniej córki. Przez wiele lat aktywnie angażował się w życie swojej parafii. Pomagał przy organizacji uroczystości i przygotowywaniu dekoracji, szczególnie w okresie Bożego Narodzenia. Podczas jednej z takich prac wspiął się na drabinę wysoką na ponad pięć metrów. George choruje na cukrzycę i w trakcie pracy doznał nagłego spadku poziomu cukru we krwi. Stracił równowagę i spadł, doznając poważnego urazu kręgosłupa.

Przeszedł skomplikowaną operację i cudem przeżył. Dzięki wsparciu Kościoła mógł wyjechać na leczenie do Jordanii, a później wrócił do Aleppo. Dziś porusza się o lasce i choć odzyskał częściową sprawność, jego codzienne życie wciąż jest bardzo trudne. Mimo ograniczeń zdrowotnych stara się zrobić wszystko, by zapewnić swojej córce przyszłość, jednak nadal potrzebuje pomocy w leczeniu, rehabilitacji i utrzymaniu rodziny.

Rodzina Eskif – walka o przyszłość dzieci

Wśród rodzin, które chcemy wesprzeć w ramach kampanii, są również Hanna i Rafi Eskif, rodzice trojga dzieci. Hanna niedawno przeszła operację kręgosłupa i wciąż zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Niedawno rodzinę dotknęło kolejne nieszczęście – zostali okradzeni i stracili dorobek wielu lat pracy. Od tego czasu każdy miesiąc jest dla nich walką o najprostsze rzeczy: jedzenie, opłacenie rachunków i zapewnienie dzieciom podstawowych warunków do życia.

Ich najstarsza córka Carla jest bardzo pilną uczennicą i marzy o lepszej przyszłości. Rodzice robią wszystko, aby dzieci mogły się uczyć i rozwijać, jednak gdy brakuje pieniędzy nawet na żywność, każda szkolna opłata staje się ogromnym ciężarem.

Rodziny z Aleppo

Twoja pomoc może odmienić Wielkanoc w Syrii

Historie tych rodzin pokazują, jak trudna jest dziś codzienność wielu mieszkańców Syrii. Wielu z nich żyje w ciągłym strachu o przyszłość – o to, czy wystarczy pieniędzy na jedzenie, leczenie czy edukację dzieci. W obliczu rosnącej niestabilności w regionie Bliskiego Wschodu sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć.

Dla tych rodzin nadchodząca Wielkanoc nie będzie czasem beztroskiego świętowania, lecz momentem próby. Bez wsparcia wielu z nich nie będzie w stanie przygotować nawet najprostszego świątecznego posiłku.

Dlatego kampania „Podaruj Święta Wielkanocne rodzinom z Syrii” to coś więcej niż paczki z żywnością i artykułami higienicznymi. To znak solidarności i konkretna pomoc dla chrześcijan w Aleppo – przypomnienie, że w najtrudniejszych chwilach nie są sami.

POMÓŻ TERAZ

Nie zostawiajmy ich samych. Twoja modlitwa i pomoc to ich nadzieja.

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990 z dopiskiem „Podaruj święta Wielkanocne rodzinom z Syrii”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

Życie w Aleppo wraca do normalności, lecz trauma i strach pozostają

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) angażuje się w odbudowę domów i życia chrześcijańskiej wspólnoty w Syrii.

Przemoc w Aleppo, drugim najważniejszym mieście Syrii, osłabła po wycofaniu się sił kurdyjskiej koalicji, które okupowały dwie dzielnice wbrew wojskom rządowym. Choć żadna ze stron konfliktu nie była bezpośrednio wrogo nastawiona wobec społeczności chrześcijańskiej, wielu chrześcijan straciło swoje domy i dobytek w wyniku walk – poinformowała Marielle Boutros, dyrektor biura Pomocy Kościołowi w Potrzebie w Bejrucie, odpowiedzialnego również za Syrię.

„Wiele chrześcijańskich domów zostało spalonych lub w inny sposób uszkodzonych. Nadal pracujemy nad dokładnymi danymi, ale już teraz mogę powiedzieć, że około 25 domów zostało całkowicie zniszczonych, a około 350 doznało mniejszych, średnich lub poważnych uszkodzeń. Kościół obecnie ocenia skalę zniszczeń, aby ustalić, w jaki sposób pomóc chrześcijanom wrócić do swoich domów i je odbudować” – wyjaśnia Boutros.

PKWP zobowiązała się do pomocy chrześcijańskiej społeczności w powrocie do domów. Już realizuje kilka projektów naprawy szkód i odbudowy zniszczonych budynków we współpracy z lokalnymi instytucjami kościelnymi.

Niestety, walki pociągnęły za sobą również ofiary śmiertelne i rannych, którzy znaleźli się na linii ognia.

Choć życie w Aleppo w dużej mierze wróciło do normalności, znacznie trudniej jest odbudować ludzką psychikę – podkreśla Boutros. „Obecnie sytuacja jest bardzo spokojna, wszystko wraca do normy, ale najbardziej dotknięta została psychika ludzi: strach i trauma po tej małej wojnie, która rozegrała się w Aleppo. Przywołała ona wspomnienia wojny domowej, traumy, które przez długi czas były ukryte. Widzimy więc, że ludzie funkcjonują normalnie – sklepy są otwarte, zajęcia szkolne się rozpoczęły – ale stan emocjonalny mieszkańców wciąż daleki jest od normalności.”

Jest to tym bardziej tragiczne, że podczas swojej ostatniej wizyty w Syrii, w grudniu, kiedy uczestniczyła w konferencji chrześcijańskich organizacji charytatywnych działających w kraju, dostrzegła rodzący się optymizm w lokalnej społeczności.

„Wyjechałam stamtąd z pozytywnymi odczuciami, głównie dzięki ludziom. Chrześcijanie zaczynają myśleć bardziej swobodnie, znów potrafią marzyć, są gotowi inwestować w siebie i ponownie kochać swój kraj, mimo że wciąż istnieją poważne problemy” – wyjaśnia.

Zastrzega jednak, że podobny optymizm niekoniecznie dotyczy innych mniejszości religijnych i etnicznych, takich jak druzowie czy alawici. W ciągu ostatniego roku doświadczyli oni znacznie cięższych prześladowań.

Powrót względnego spokoju do Aleppo nie oznacza jednak, że Syria zaznała pokoju. Kurdyjskie Syryjskie Siły Demokratyczne nadal kontrolują dużą część północno-wschodniej Syrii. W obliczu impasu negocjacyjnego z nowym rządem wojska z Damaszku posuwają się w kierunku dużych miast, takich jak Al-Hasaka i Kamiszli, zamieszkiwanych przez liczne wspólnoty chrześcijańskie.

„Skontaktowaliśmy się z lokalnymi biskupami. Są ostrożni i wzywają do modlitwy. Mam nadzieję, że zostanie podpisany rozejm i nie poleje się więcej krwi” – mówi Marielle Boutros, ostrzegając jednocześnie przed możliwością rozszerzenia się niestabilności na regiony Iraku po drugiej stronie granicy, gdzie również mieszkają chrześcijanie.

PKWP realizuje kilka projektów w północno-wschodniej Syrii. Obejmują one m.in. wsparcie dla letnich obozów dla dzieci, stypendia mszalne dla lokalnego duchowieństwa oraz pomoc finansową dla szkół chrześcijańskich. Organizacja pozostaje w stałym kontakcie z tamtejszymi wspólnotami chrześcijańskimi.

„Nadszedł czas, aby Syria zamknęła rozdział wieloletnich konfliktów. Syryjczycy po prostu chcą żyć w pokoju” — podsumowuje Marielle Boutros.

Chrześcijanie apelują o pokój i modlitwę, gdy przemoc wraca do Aleppo

Cywile po raz kolejny stają się głównymi ofiarami walk pomiędzy kierowanymi przez Kurdów Syryjskimi Siłami Demokratycznymi (SDF) a oddziałami lojalnymi wobec rządu w Damaszku. Obie strony próbują przejąć kontrolę nad Aleppo – drugim najważniejszym miastem Syrii. Kościół otworzył swoje budynki dla rodzin zmuszonych do ucieczki.

Chrześcijanie w Aleppo wzywają wspólnotę międzynarodową do modlitwy, gdyż do miasta ponownie powróciła przemoc. Siły rządowe oraz Syryjskie Siły Demokratyczne, kurdyjska koalicja działająca głównie w północno-wschodniej Syrii, od kilku tygodni walczą o kontrolę nad częścią miasta.

Starcia rozpoczęły się pod koniec grudnia, po czym zostały tymczasowo wstrzymane na mocy rozejmu. Walki wybuchły ponownie 6 stycznia. Jak podają lokalne źródła pozostające w kontakcie z PKWP, doprowadziły one już do kilku ofiar śmiertelnych, w tym wśród chrześcijan.

Wojna w Aleppo paraliżuje życie mieszkańców i święta chrześcijańskie

Powrót przemocy zbiegł się w czasie ze świętami Bożego Narodzenia obchodzonymi przez Ormiański Kościół Prawosławny. W tym samym okresie inne wspólnoty chrześcijańskie w Aleppo przygotowywały się do uroczystości Objawienia Pańskiego. Wszystkie celebracje zostały jednak odwołane, ponieważ mieszkańcy boją się opuszczać swoje domy.

„Szkoły, uniwersytety i instytucje publiczne są zamknięte, działają jedynie szpitale. Chrześcijańskie rodziny są uwięzione w swoich domach, ponieważ znajdują się one na linii frontu” – relacjonuje anonimowe źródło ACN, prosząc o zachowanie poufności ze względów bezpieczeństwa.

Lokalny Kościół otworzył wiele swoich budynków, aby przyjąć rodziny, które musiały opuścić swoje domy. Rząd uruchomił dwa korytarze umożliwiające ewakuację z zagrożonych dzielnic. Mieszkańcy obawiają się jednak, że sytuacja znacznie się pogorszy, gdy przejścia te zostaną ponownie zamknięte.

„Wszystko wskazuje na to, że obie strony przygotowują się do większej ofensywy, sądząc po intensywności bombardowań i ostrzału” – dodaje rozmówca ACN. – „Proszę o modlitwę, aby strony doszły do porozumienia i aby w całym kraju zapanował pokój”.

Kościół w Syrii apeluje o modlitwę i solidarność z Aleppo

W przesłaniu skierowanym do darczyńców PKWP maronicki arcybiskup Aleppo, Joseph Tobji, zaapelował o modlitwę:

„Chciałem prosić was o modlitwę, ponieważ sytuacja znów stała się krytyczna. Ludzie zaczynają opuszczać wiele dzielnic Aleppo. Liczymy na pomoc Pana i z całego serca dziękujemy za wasze modlitwy”.

Ksiądz Fadi Najjar, partner projektowy PKWP, podkreśla:

„Rząd bombarduje dzielnice kurdyjskie, a Kurdowie odpowiadają ostrzałem naszych osiedli. Rakiety spadają na nas bez przerwy. Oczywiście to cywile są najsłabszym ogniwem i najbardziej cierpią. Wielu ludzi opuściło swoje domy, wielu zginęło”.

Kapłan kończy swoje przesłanie pilnym apelem:

„Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani dziećmi Bożymi. Proszę, módlcie się za nas i trwajcie z nami w jedności modlitwy. Nie wiemy, co się dzieje ani co się wydarzy. Pomóżcie nam waszą modlitwą i solidarnością. Podnoście głos za pokojem, aby ta wojna natychmiast się skończyła”.

Inny współpracownik PKWP, ojciec Hugo Alaniz, dodaje:

„Nie wiemy, co przyniesie jutro, ale modlimy się, aby sytuacja się uspokoiła. Wczoraj planowaliśmy obchody Bożego Narodzenia z dziećmi, ponieważ w sam dzień świąt nie było to możliwe z powodu walk. Niestety, bombardowania i strzały znów nam to uniemożliwiły. Proszę o modlitwę, aby obie strony doszły do porozumienia i aby w kraju zapanował pokój”.

PKWP monitoruje sytuację i apeluje o modlitwę

Prezes wykonawcza Pomocy Kościołowi w Potrzebie, Regina Lynch, podkreśla:
„Po raz kolejny docierają do nas alarmujące informacje z Aleppo. Nasi bracia i siostry proszą o modlitwę, a my w PKWP dołączamy do tego apelu z głęboką troską i nadzieją”.

„W takich chwilach, gdy strach i niepewność znów wkraczają w codzienne życie rodzin, modlitwa staje się potężnym aktem solidarności. Proszę naszych darczyńców i wszystkich ludzi dobrej woli o modlitwę za mieszkańców Aleppo, a szczególnie za wspólnoty chrześcijańskie, które ponownie cierpią z powodu przemocy. Niech Bóg poruszy serca odpowiedzialnych, aby zwyciężyły dialog i pokój”.

Syryjskie Siły Demokratyczne stanowią zbrojne ramię struktury politycznej rządzącej północno-wschodnią Syrią od wybuchu wojny domowej w 2011 roku. Odegrały one kluczową rolę w pokonaniu tzw. Państwa Islamskiego przy wsparciu międzynarodowej koalicji i dążą do utrzymania autonomii swojego regionu. Rząd w Damaszku, który nieco ponad rok temu obalił Baszara al-Asada, sprzeciwia się tym planom i dąży do przejęcia pełnej kontroli nad całym krajem. Napięcia narastały przez wiele miesięcy, aż przerodziły się w otwarty konflikt o kontrolę nad częścią Aleppo.

Modlitwa za Aleppo: Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje o wsparcie

Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) wystosowała pilny apel, w którym podkreśla, jak bardzo potrzebna jest modlitwa za Aleppo. Argentyński misjonarz, ojciec Hugo Alaniz IVE, przekazał dramatyczne informacje o eskalacji przemocy w regionie.

Kryzys w Aleppo

Ojciec Hugo, partner projektowy Pomocy Kościołowi w Potrzebie w Aleppo, opisał w wiadomości głosowej tragiczną sytuację. Ekstremiści przeprowadzili niespodziewaną ofensywę, zajmując kilka wiosek. Odcięli również kluczowe trasy, w tym drogę między Aleppo a Damaszkiem.

– „Sytuacja jest bardzo napięta. Są mniej niż 10 kilometrów od nas. Trwają ciężkie walki, wielu jest zabitych i rannych. Szpitale są przepełnione, a strach paraliżuje mieszkańców” – relacjonował misjonarz.

modlitwa za Aleppo

Strach i niepewność

Mieszkańcy Syrii, którzy od ponad dekady cierpią z powodu wojny, znów żyją w niepewności. Jak podkreślił ojciec Hugo, ludzie w Aleppo zmagają się z narastającym lękiem. – „Słychać eksplozje, strach jest ogromny” – powiedział.

Ostatnie doniesienia wskazują, że ataki szczególnie dotykają północno-zachodnie i południowo-zachodnie rejony miasta. Islamskie grupy próbują odzyskać kontrolę nad terenami utraconymi na rzecz syryjskich sił rządowych cztery lata temu. Ostrzały rakietowe uderzyły m.in. w okolicę uniwersytetu, powodując rany u mieszkańców. Wielu, zwłaszcza młodych, opuszcza Aleppo w poszukiwaniu schronienia.

Wiara i nadzieja

Mimo trudności mieszkańcy Aleppo pozostają pełni wiary. – „Ludzie mają ogromne zaufanie do Bożej pomocy i siły modlitwy. Prosimy o modlitwę. Mamy nadzieję, że sytuacja szybko się poprawi i nie przyniesie więcej zniszczeń” – podkreślił ojciec Hugo.

Lokalne wspólnoty religijne, mimo zagrożenia, nadal wspierają wiernych i młodzież pozostającą pod ich opieką.

modlitwa za Aleppo

Apel o solidarność – modlitwa za Aleppo

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wzywa darczyńców i ludzi dobrej woli do modlitwy za Aleppo oraz okoliczne wspólnoty. – „Módlmy się o pokój, ochronę najsłabszych i szybkie zakończenie przemocy, która przez ponad dekadę przyniosła Syrii tyle cierpienia” – zaapelowała Regina Lynch, prezes ACN International.

Wsparcie duchowe w tym trudnym czasie jest niezwykle ważne. Aleppo, choć naznaczone cierpieniem, nie traci nadziei i ufności w Boże miłosierdzie.