Dołącz do nas
na facebooku

Odwiedź nasz profil

Dołącz do nas
na YouTube

Odwiedź nasz kanał

Śledź nas
na Twitterze

Welcome!

Wiara w „batey” w Republice Dominikany

W batey tzw. dzielnic biedy, mieszczą się na peryferiach Barahona na granicy z Haiti, trzech misjonarzy przy wsparciu Pomocy Kościołowi w Potrzebie, pomaga walczyć z ubóstwem i wykluczeniem w jednej z najbiedniejszych diecezji w Republice Dominikańskiej.

Dominikana

Niedaleko luksusowych kurortów i pięknych karaibskich plaż Dominikany znajduje się inna rzeczywistość, która wymyka się wyobraźni. Ludzie żyją tam w opłakanych warunkach, a ich domy to często szałasy. Według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, w 425 dzielnicach bateyes w całej Republice Dominikańskiej nadal mieszka około 200 000 osób żyjących bez czystej wody i elektryczności.

Batey 5 w Barahona jest jednym z takich miejsc. Położone w południowo-zachodniej części kraju, jest domem dla trzech sióstr zakonnych ze zgromadzenia Misjonarek Maryi Niepokalanej i Świętej Katarzyny ze Sieny, znanych również jako "Lauritas”. Od 2017 r. posługują w parafii św. Marcina z Porres, najstarszej w diecezji. Wielu jej mieszkańców pracuje na plantacjach trzciny cukrowej, znosząc straszne warunki, z temperaturami przekraczającymi 30°C, za około 9,20 euro - dziennie.

"Ludzie codziennie walczą o przetrwanie" - mówi siostra Patricia Álvarez. "W tej trudnej rzeczywistości towarzyszymy ludziom w ich walce i wspieramy ich żądania lepszych praw, aby mogli mieć przyzwoite pensje i godne życie. Nie jest to łatwe, ale nadal walczymy", wyjaśnia misjonarka.

"Służą pomocom potrzebującym"

Jednym z miejsc, w których pracują siostry, jest również ośrodek dzienny dla 20 starszych osób. "Cztery z tych starszych osób są całkowicie samotne i nie mają dokumentów. Opuściły swoje rodziny na Haiti i spędziły życie na Dominikanie", mówi siostra Patricia. "Zapewniamy im wsparcie, jeździmy z nimi do szpitala, a w takich przypadkach rejestrujemy się jako ich najbliżsi krewni, aby móc im bliżej towarzyszyć".

W niektórych przypadkach towarzyszą ludziom w wizytach lekarskich. Jeśli to możliwe, ksiądz podwozi ich samochodem parafialnym, który został sfinansowany przez PKWP, aby mogli dotrzeć tam bezpieczniej. Siostry posługują również imigrantom, którzy przyjechali szukać lepszego życia, ale czasami spotykają się tylko z dyskryminacją i nie mogą opuścić Batey 5, w przeciwnym razie policja zabierze ich z powrotem na granicę.

"Dzieło Pana i Matki Bożej jest wykonywane, ale nie jest to łatwe", przyznaje siostra. "Bóg daje nam łaskę i warto nadal walczyć o tych ludzi i dawać z siebie wszystko, aby każdy z nich mógł odzwierciedlać obecność Boga w swoim życiu".

Nadzieja w bateyes

Dominikana

Życie w bateyes nie jest proste, ale siostra Patricia mówi, że "wielką radością jest dla nas obserwowanie duchowego i osobistego wzrostu we wszystkich grupach parafialnych, które są nadzieją bateyes". Batey 5, jak wyjaśnia, jest obszarem, w którym jest dużo przemocy, a wiele dzieci i nastolatków zażywa narkotyki, dlatego praca z młodymi ludźmi jest priorytetem dla misjonarzy, którzy widzą rosnące zaangażowanie młodych ludzi w parafię i społeczność. "Dzieci i młodzież bardzo wiernie uczęszczają na niedzielne katechezy.

Ten dobry zwyczaj zaowocował: bardziej szanują się nawzajem, są bardziej tolerancyjni i mamy mniej przypadków agresji. Aktywnie uczestniczą w niedzielnej Mszy Świętej; wykazują zaangażowanie w życie parafii i ducha niesamowitej solidarności. Wybraliśmy się z nimi na kilka wycieczek w teren, w tym nad ocean, co dla wielu z nich było pierwszą taką wyprawą".

Od kilku lat jako „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” wspieramy działania duszpasterskie i spotkania formacyjne w parafii. "Spotkania te doprowadziły do przypadków przebaczenia i pojednania, akceptacji różnic, akceptacji ludzi takimi, jakimi są i mówienia rzeczy bez ranienia się nawzajem", wyjaśnia siostra.

Siostra Patricia i pozostałe dwie siostry zakonne, które pracują u jej boku, są bardzo wdzięczne PKWP

i wszystkim dobroczyńcom za sfinansowanie tego projektu. "Dziękujemy każdej osobie, która przyczyniła się swoim ziarnkiem piasku do urzeczywistnienia tego projektu: bez was nie byłoby możliwe zebranie tak wielu owoców i wykonanie całej wspaniałej pracy, którą wykonujemy ze wszystkimi ruchami parafialnymi", przyznaje. "Przesyłamy wam serdeczne uściski z bateyes, aby Bóg życia nadal błogosławił waszą pracę na rzecz tak wielu potrzebujących".

Twój
koszyk

BRAK PRODUKTÓW