Dołącz do nas
na facebooku

Odwiedź nasz profil

Dołącz do nas
na YouTube

Odwiedź nasz kanał

Śledź nas
na Twitterze

Welcome!

Syria: Syryjscy chrześcijanie obawiają się prześladowań przez ISIS.

Przedstawiamy historiE osób, które bezpośrednio doświadczyły działań tzw. Państwa Islamskiego.

Nazwijmy ich Samir i Sabine. Są to chrześcijanie, mający około 50 lat, którzy uciekli z Al-Raqqah, twierdzy milicji terrorystycznej tzw. Państwa Islamskiego.

"Żadnych zdjęć, żadnych nazwisk " - gest Samira jest jasny: w przeciwnym razie jego głowa zostanie ścięta. W jego dłoni widać kawałek papieru: pokwitowanie podatku od chrześcijan w tzw. Państwie Islamskim. Kwota, którą dżihadyści pobierają rocznie od rodziny to 3700 euro - haracz, ale mimo tego nikt nie jest zabezpieczony przed terrorem.

Samirowi i jego rodzinie powodziło się dobrze w Al-Raqqah. A potem nadeszli dżihadyści. Samir musiał zapłacić haracz. Gdy zagrożenie stało się większe, rodzina przeszła na islam. "Nienawidziłam życia, zasłony na twarz i że nie wolno było mi wyjść na ulicę bez męskiej eskorty. Takie życie to nie dla nas, chrześcijan", wspomina Sabine. Samir modlił się w meczecie dla pozoru - aby chronić swoją rodzinę. Pewnego dnia nadjechał samochód z bojownikami islamskimi. Ktoś doniósł na jego rodzinę, mówiąc, że tak naprawdę nie przeszli na islam, i że wciąż modlą się w domu do swojego Boga. Samirowi i jego rodzinie udało się uciec. Znaleźli schronienie u muzułmańskiego przyjaciela. W nocy wyruszyli do Aleppo, idąc przez kraj. Wszędzie panował terror. "Po dwóch miesiącach w Aleppo zadzwonił telefon. Nieznajomy powiedział mi, że bojownicy islamscy przyjdą po moją rodzinę i nas zabiją", wspomina Samir.

Rodzina uciekła ponownie do Bejrutu. I znowu pewnego dnia zadzwonił telefon: "Wiemy, gdzie jesteś!" Dlatego też rodzina znowu przeniosła się do Doliny Bekaa. Samir i Sabine są zadowoleni, że nie muszą już wyrzekać się swojej wiary. "Przez cały czas naszej tułaczki towarzyszył nam obraz św. Charbela, i on nas chronił", powiedziała Sabine. Oboje twierdzą, że teraz ich wiara jest silniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Ich wiara jest powodem, dla którego chcą wyjechać z Bliskiego Wschodu. "Nie jesteśmy bezpieczni nigdzie tutaj. Już dzwonił telefon i nieznajomy głos powiedział, że bez względu na to gdzie jesteśmy, oni nas znajdą!"

Możemy nazwać ich Jakub i Claire. Ich historia jest długą historią lotu w śmiertelnym strachu. Zaczęło się od protestów. Ich muzułmańscy sąsiedzi chcieli, aby chrześcijanie pomogli w walce z rządem. "Ale my chrześcijanie lubimy prezydenta Assada”, powiedziała Claire. "Pod jego rządami powodziło nam się dobrze i byliśmy bezpieczni". Okoliczności ich ucieczki z Qussair są następujące. Pewnego piątku islamiści ogłosili, że zabiją wszystkich chrześcijan. Wszyscy mężczyźni w wieku powyżej 5 lat uciekli do Libanu. Siedemdziesięciu pięciu z nich nie udało się to. Zostali oni zabici przez islamistów z ISIS. Kobiety i dzieci pozostały w domach. Bojownicy zaatakowali ich domy, zniszczyli je, splądrowali i grozili im gwałtem. Wtedy również kobiety uciekły wraz z dziećmi. Żadne słowa nie mogą wyrazić bólu i traumy jakiej doświadczyły.

"Są tu rodziny, które musiały przechodzić po trupach swoich sąsiadów, aby mogli uciec", powiedziała Sana, jedyna osoba, która podała swe prawdziwe imię. Sana jest Libanką, i dzięki wsparciu Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP), od początku kryzysu syryjskiego pomaga uchodźcom w swoim mieście. "Ich dzieci wciąż rysują obrazki przedstawiające sceny grozy". Upłynie trochę czasu zanim uporają się z tym urazem, ale ta chrześcijanka jest szczęśliwa, że uciekinierzy zaczęli mówić o tym, czego doświadczyli.

Nazywa się Maria. Ta chrześcijanka z Sadat nie chce opowiadać swojej własnej historii i woli mówić o swoich sąsiadach. "Pewnej nocy w październiku 2013 roku, przyszli bojownicy z ISIS. Krzyknęli trzykrotnie "Allahu Akbar", a potem zabili wszystkich: babcię, dziadka, rodziców, córkę i syna. Trzy pokolenia. Następnie wrzucili zwłoki do fontanny”. Po tych słowach Maria zamilkła. Potem zakończyła: "Zbyt wiele okropnych zdarzeń doświadczyli Syryjczycy”.

Autor: Andrea Krogmann

Tłumaczenie: Wiesław Knapik

Zostałeś zapisany pomyślnie do naszego newslettera
Uzupełnij puste pole!
Podany adres email jest już na liście.
  • Parlamentarny zespół ochrony chrześcijan w świecie

    Zespół tworzą posłowie i senatorowie Rzeczypospolitej Polskiej, stanowią niepolityczną grupę, zainteresowaną problematyką prześladowań chrześcijan na świecie. Celem powołania Zespołu jest bieżące monitorowanie sytuacji prześladowanych chrześcijan na świecie oraz - w miarę możliwości - przeciwdziałanie temu zjawisku.

    Kid

Dane kontaktowe

Pomoc Kościołowi w Potrzebie - Sekcja Polska
ul. Wiertnicza 142, 02-952 Warszawa
tel./fax.: +48 22 845 17 09
email: info@pkwp.org
godziny otwarcia: 8.00 - 16.00 od pn. do pt.

Biuro Regionalne w Krakowie
ul. Stradomska 6, 31-058 Kraków
tel.: +48 512 194 534
email: biuro.krakow@pkwp.org
godziny otwarcia:
9.00 - 17.00 od pn. do pt.

Biuro Regionalne w Poznaniu
ul. Szewska 18, 61-760 Poznań
tel.: +48 61 881 88 19
email: biuro.poznan@pkwp.org
godziny otwarcia: 9.00 - 17.00 od pn. do pt.

Konta złotówkowe:
ING Bank Śląski o/ Warszawa
31 1050 1025 1000 0022 8674 7759

PKO BP o/ Warszawa
87 1020 1068 0000 1402 0096 8990

Konta walutowe:
Euro EUR
PL 47 1050 1025 1000 0023 4085 9988
SWIFT: INGBPLPW

Dolary USD
PL 25 1050 1025 1000 0090 7713 6449
SWIFT: INGBPLPW

Nr konta dla zamówień:
ING Bank Śląski o/Warszawa
81 1050 1025 1000 0090 6233 6830

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Partnerzy:

Code & Design: REBORN

Twój
koszyk

BRAK PRODUKTÓW