„Najważniejsze jest teraz odbudowanie ludzkiego życia” – mówi arcybiskup Caracas
29 cze 2026Kościół w Wenezueli nie tylko niesie pomoc ofiarom katastrofalnych trzęsień ziemi, ale przygotowuje się także do długotrwałego wsparcia osób, które przeżyły dramat. „Dla tych, którzy ocaleli, to cud. Ale straciliśmy bardzo wielu ludzi” – mówi arcybiskup Caracas Raúl Biord w rozmowie z organizacją Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN).
Skala tragedii wciąż rośnie. Według oficjalnych danych z soboty, 27 czerwca, śmierć poniosło już ponad 1400 osób, a przeszło 3000 zostało rannych. Dziesiątki tysięcy ludzi nadal uznawane są za zaginione.
W wielu regionach nadal nie ma prądu. Liczne budynki całkowicie się zawaliły, a wiele innych zostało tak poważnie uszkodzonych, że nie nadają się do zamieszkania. Według źródeł kościelnych około 250 tysięcy osób mogło stracić dach nad głową. W wielu miejscach zamknięte pozostają również banki, co uniemożliwia mieszkańcom dostęp do gotówki potrzebnej do zaspokojenia podstawowych potrzeb.
Musimy dobrze zorganizować pomoc, ponieważ potrzeby są ogromne. Najważniejsze jest teraz odbudowanie ludzkiego życia – podkreśla arcybiskup Biord.
Cud pośród ruin
Najbardziej ucierpiała diecezja La Guaira, szczególnie nadmorski region sąsiadujący z Caracas. Poważnym zniszczeniom uległo tam seminarium świętych Piotra i Pawła.
Seminarzyści przebywali w budynku, gdy rozpoczęło się trzęsienie ziemi. Kilku odniosło lekkie obrażenia, ale wszyscy, razem z wychowawcami, zdołali się ewakuować. To prawdziwy cud. Sam budynek został jednak poważnie uszkodzony i nie nadaje się do użytku. Stracili dosłownie wszystko, nawet ubrania i buty – opowiada arcybiskup.
Przez pierwsze dni seminarzyści przebywali w hali sportowej w La Guaira. Obecnie zostali przeniesieni do Caracas, gdzie otrzymują specjalistyczną pomoc psychologiczną, która ma pomóc im poradzić sobie z przeżytą traumą.
„Najważniejsze jest teraz słuchać”
Zdaniem arcybiskupa Biorda właśnie wsparcie psychologiczne i duchowe jest dziś jednym z najważniejszych zadań Kościoła.
Jedną z najważniejszych rzeczy jest teraz umiejętność słuchania. Wiemy o wielu rodzinach, które własnymi rękami wydobywały spod gruzów ciała swoich bliskich – mówi.
Kapłani odwiedzający rannych w szpitalach są świadkami cierpienia, którego trudno opisać słowami. W wiadomości przesłanej do PKWP jeden z księży relacjonuje swoją wizytę w szpitalu w Caracas.
Zanim udzieliłem sakramentu namaszczenia chorych jednej z matek, zapytałem ją, jak się czuje. Uśmiechnęła się i odpowiedziała: „Żyję”. Po chwili dodała: „Wszystko będzie dobrze. Właśnie amputowano mi obie nogi, ale damy radę”. Inna kobieta poprosiła mnie: „Pomódl się za moje małe dzieci, które zginęły”. Młoda dziewczyna, zalewając się łzami, opowiedziała, że straciła rodziców, dziadków i rodzeństwo. To rzeczywistość, która dosłownie miażdży człowieka – napisał kapłan.
Wobec tak ogromnego cierpienia Kościół przygotowuje się do długofalowego towarzyszenia ocalałym.
Straciliśmy bardzo wiele. Teraz musimy otoczyć troską tych, którzy przeżyli. Kapłani, osoby konsekrowane, wolontariusze Caritas i świeccy pracownicy duszpasterscy będą przez wiele miesięcy towarzyszyć tysiącom osób dotkniętych głęboką traumą. Jednym z najważniejszych zadań naszej diecezji będzie przygotowanie i wsparcie tych, którzy podejmą tę posługę – wyjaśnia arcybiskup.
Wsparcie PKWP
Pośród tragedii szczególnym umocnieniem okazały się dla arcybiskupa słowa Ojca Świętego.
Papież przysłał mi piękny list. Byłem nim głęboko poruszony – mówi hierarcha.
Arcybiskup dziękuje również PKWP oraz innym organizacjom międzynarodowym za okazywaną pomoc.
Naprawdę potrzebujemy waszego wsparcia. Dzięki niemu możemy wspólnie odbudowywać życie naszych ludzi i przyszłość naszego kraju – podkreśla.
Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie przeznaczyło już pierwsze 100 tysięcy euro na wsparcie Kościoła w Wenezueli. Środki zostaną wykorzystane na pomoc kapłanom, wspólnotom zakonnym i świeckim pracownikom duszpasterskim, którzy mimo że sami ucierpieli w katastrofie, nadal przyjmują rodziny poszkodowanych, towarzyszą ofiarom i niosą im wsparcie duchowe.
Jednocześnie PKWP, we współpracy z lokalnym Kościołem, prowadzi ocenę kolejnych potrzeb i deklaruje zaangażowanie także w długoterminową odbudowę terenów dotkniętych katastrofą.



















