Słońce dla Libanu
01 cze 2026Wiosną 2026 roku, gdy nad Tyrem i południowym Libanem znów zawisły czarne chmury wojny, klasztor Sióstr Misjonarek Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Harissie stał się bezpieczną przystanią dla 44 uchodźców wojennych. To rodziny, które musiały opuścić swoje domy i szukać schronienia z dala od bombardowań.
Siostry otworzyły przed nimi drzwi klasztoru. Dały im dach nad głową, poczucie bezpieczeństwa i codzienną opiekę. Jednak przyjęcie tak wielu osób oznacza ogromne obciążenie dla wspólnoty zakonnej. Każdego dnia potrzeba więcej prądu, więcej ciepłej wody i więcej środków na podstawowe funkcjonowanie domu.
Jedną z nich jest 34-letnia siostra Anna. Każdego dnia troszczy się o uchodźców z południowego Libanu – pomaga rodzinom, wspiera dzieci, organizuje codzienne życie osób, które uciekły przed wojną. Jednocześnie opiekuje się także swoimi 17 współsiostrami seniorkami, które mają powyżej 80 lat i wymagają pomocy w codziennym funkcjonowaniu.
Nasza wspólnota liczy zaledwie 18 sióstr. Nagle pod naszym dachem znalazły się 44 osoby uciekające przed wojną. To dla nas duże wyzwanie organizacyjne i finansowe, ale jesteśmy wdzięczne Bogu, że możemy podzielić się tym, co mamy, i dać tym rodzinom bezpieczne schronienie” – siostra Anna.
Najpilniejszą potrzebą jest dziś rozbudowa systemu fotowoltaicznego oraz solarnego systemu podgrzewania wody. Dzięki temu uchodźcy mieszkający w klasztorze będą mieli dostęp do energii elektrycznej i ciepłej wody. To rzeczy podstawowe, ale w warunkach wojny i kryzysu niezwykle trudne do zapewnienia.
Prąd i ciepła woda dla 44 osób, które uciekły przed wojną
Dlatego jako Sekcja Polska Pomocy Kościołowi w Potrzebie chcemy odpowiedzieć na tę konkretną potrzebę. Chcemy zebrać środki na rozbudowę instalacji solarnej w klasztorze w Harissie. Zapewni to uchodźcom z południowego Libanu prąd i ciepłą wodę na co dzień.
Twoje wsparcie to bardzo konkretna pomoc: światło w pokojach, ciepła woda do kąpieli, możliwość przygotowania posiłku. To również większe bezpieczeństwo i mniejsze koszty utrzymania klasztoru, który stał się domem dla uciekających przed wojną. System solarny pozwoli ograniczyć zależność od kosztownego paliwa, odciąży siostry i pomoże im dalej troszczyć się o tych, którzy stracili swoje domy. Twoja darowizna to nie tylko inwestycja w panele słoneczne. To realne wsparcie dla sióstr, które każdego dnia służą potrzebującym. Dzięki Tobie będą mogły zapewnić swoim podopiecznym światło, ciepłą wodę, możliwość przygotowania posiłku i godne warunki życia.
Najbardziej cierpią dzieci. Nie rozumieją polityki ani wojny, ale doskonale pamiętają dźwięk wybuchów, pośpiech ucieczki i lęk swoich rodziców. W klasztorze u sióstr odzyskują poczucie bezpieczeństwa. Dzięki Twojemu wsparciu to schronienie może stać się dla nich jeszcze bardziej bezpiecznym miejscem.

Siostry otworzyły drzwi klasztoru. My otwórzmy serca.
Pomóżmy zbudować system solarny dla uchodźców z południowego Libanu.
Jak możesz pomóc?
Przekaż darowiznę na wybrany pakiet:
Żywnościowy – 50 zł
Pomagasz zapewnić podstawową żywność dla jednej rodziny, która znalazła schronienie w klasztorze w Harissie.
Ciepła woda – 150 zł
Pomagasz zapewnić uchodźcom dostęp do ciepłej wody do kąpieli, prania i codziennej higieny.
Światło i bezpieczeństwo – 300 zł
Wspierasz zakup elementów systemu magazynowania energii, aby klasztor mógł korzystać z prądu także wtedy, gdy sieć zawodzi.
Ufunduj panel – 500 zł
Dokładasz się do zakupu nowego modułu fotowoltaicznego, który przez lata będzie służył uchodźcom i siostrom.
Twoje wsparcie naprawdę wiele zmienia, ponieważ tutaj ludzie potrzebują pomocy. Dziękuję bardzo – mówi siostra Anna.












