Beatyfikacja patriarchy Eliasa Hoyeka znakiem nadziei dla Libanu

25 lipca Kościół maronicki uroczyście beatyfikował patriarchę Eliasa Hoyeka (1843-1931) – jedną z najważniejszych postaci w historii współczesnego Libanu, nazywanego „ojcem Wielkiego Libanu” oraz założyciela Zgromadzenia Sióstr Maronickich Świętej Rodziny. To właśnie z tym zgromadzeniem organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) od lat realizuje projekty wspierające edukację i pomoc najbardziej potrzebującym.

Patriarcha, który myślał o całym Libanie

Tysiące wiernych zgromadziły się w Dimane, letniej rezydencji patriarchy maronickiego, aby uczestniczyć w uroczystości beatyfikacyjnej Eliasa Hoyeka. Był on założycielem Zgromadzenia Sióstr Maronickich Świętej Rodziny (1895), a w latach 1898-1931 pełnił posługę patriarchy Kościoła maronickiego.

Patriarcha Hoyek odegrał kluczową rolę podczas konferencji pokojowej w Paryżu w 1919 roku, gdzie zdecydowanie opowiadał się za utworzeniem państwa Wielkiego Libanu. Zapisał się jednak w historii nie tylko jako wybitny przywódca polityczny, ale przede wszystkim jako człowiek głębokiej modlitwy, szczególnie oddany Najświętszemu Sakramentowi, Najświętszemu Sercu Jezusa i Matce Bożej. To właśnie z życia duchowego czerpał siłę do swojej działalności duszpasterskiej, społecznej i publicznej.

Jego troska o Liban wykraczała daleko poza granice jednej wspólnoty religijnej. W kraju, w którym oficjalnie uznawanych jest 18 wspólnot wyznaniowych: 12 chrześcijańskich, 4 muzułmańskie, a także wspólnoty druzyjska i żydowska, był powszechnie nazywany nie „patriarchą maronitów”, lecz „patriarchą Libanu”. Zabiegał o dobro całego narodu, niezależnie od wyznania. Wymownym symbolem tej postawy jest cud uznany w procesie beatyfikacyjnym. Osobą, która doznała niewytłumaczalnego uzdrowienia za wstawiennictwem patriarchy Hoyeka, był przedstawiciel społeczności druzyjskiej.

Bronił wolności i godności każdego człowieka, niezależnie od jego przekonań religijnych. Po raz kolejny przypomina nam, że Boże ojcostwo czyni nas siostrami i braćmi, jedną prawdziwą rodziną – podkreśla s. Noura Khoury-Hanna, sekretarz generalna Zgromadzenia Sióstr Maronickich Świętej Rodziny.

Beatyfikacja patriarchy

Edukacja drogą do wiary

Założone 130 lat temu zgromadzenie liczy dziś 170 sióstr i pięć nowicjuszek. Kontynuują one dzieło swojego założyciela, służąc rodzinom, młodzieży i parafiom w Libanie pogrążonym od lat w głębokim kryzysie. Siostry prowadzą obecnie 26 szkół, głównie w ubogich i peryferyjnych regionach kraju. Prowadzą także sierocińce, szpital oraz dom opieki dla osób starszych. Ich placówki działają również w Syrii, Australii, Stanach Zjednoczonych oraz Kanadzie.

Patriarcha Hoyek był przekonany, że przyszłość Libanu zależy od edukacji. Nie postrzegał jej jednak wyłącznie jako przekazywania wiedzy. Jak pisał do swoich sióstr: „Edukacja jest drogą do prowadzenia ludzi do Jezusa i pomagania im, by Go pokochali.” Jak wyjaśnia s. Noura, właśnie ta myśl do dziś wyznacza misję zgromadzenia.

Realizacja tej misji staje się jednak coraz trudniejsza. Wieloletni kryzys gospodarczy i kolejne konflikty sprawiają, że wielu rodziców nie jest w stanie opłacić nauki swoich dzieci.

Każdego dnia walczymy o utrzymanie naszych szkół, niesiemy pomoc materialną i medyczną najbardziej potrzebującym rodzinom oraz staramy się podtrzymywać chrześcijańską nadzieję w ziemi naszych przodków – mówi s. Noura Khoury-Hanna.

Jak dodaje, ogromnym wsparciem są organizacje chrześcijańskie, w tym organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

„Wsparcie, które otrzymujemy od organizacji takich jak PKWP, wykracza daleko poza pomoc materialną. To prawdziwie braterska solidarność, która pomaga zachować obecność chrześcijan oraz umacnia wiarę w Libanie i całym regionie” – podkreśla.

Świętość, która daje nadzieję

W kraju doświadczonym kolejnymi kryzysami beatyfikacja patriarchy Hoyeka przypomina, że świętość może stać się źródłem nadziei dla całego narodu. Dziedzictwo nowego błogosławionego wciąż żyje dzięki ludziom, którzy kontynuują rozpoczęte przez niego dzieła.

Przed uroczystościami, w których uczestniczyli także przedstawiciele PKWP w Libanie, s. Noura skierowała szczególne słowa wdzięczności do darczyńców organizacji.

Nawiązując do słów św. Jana Pawła II, który określił Liban jako „przesłanie współistnienia i wolności”, powiedziała:

Przesłaniem Libanu pozostaje nadzieja: „Bóg się zatroszczy”. Mimo wszystkich trudności i wojen Bóg nie przestaje być obecny. On troszczy się o nas, a my pokładamy ufność w Jego Opatrzności.

Na zakończenie dodała:

Z całego serca dziękujemy za Wasze dotychczasowe i obecne wsparcie. Dzięki niemu możemy z wytrwałością kontynuować naszą misję i pozostać w ziemi naszych przodków – ziemi cedrów, Hoyeka, św. Charbela, św. Rafki, św. Hardiniego i wielu innych świętych.

Beatyfikacja patriarchy

Fala ataków na kościoły. Dewastacja w Medjugorje kolejnym sygnałem narastającej wrogości

Od Hiszpanii po Stany Zjednoczone – w ciągu ostatnich trzech miesięcy doszło do licznych aktów wandalizmu wobec kościołów. Choć poszczególne incydenty nie wydają się ze sobą powiązane, pokazują, że wolność religijna nie jest dana raz na zawsze – nawet w krajach, gdzie chrześcijanie stanowią większość.

W nocy z 27 na 28 lipca doszło do aktu profanacji jednego z najbardziej znanych sanktuariów maryjnych w Europie – Medjugorje w Bośni i Hercegowinie. Nieznany wówczas sprawca namalował napisy na figurze Matki Bożej oraz wzniecił ogień, powodując szkody na terenie sanktuarium. Bośniacka policja zatrzymała następnie obywatela Polski, podejrzanego o dokonanie tych czynów. Śledztwo w sprawie trwa.

To kolejny z serii ataków na chrześcijańskie miejsca kultu, do których doszło w ostatnich miesiącach w Europie i obu Amerykach. Wśród nich znajdują się akty wandalizmu, profanacje, podpalenia oraz kradzieże. Choć motywy sprawców są różne, wszystkie te wydarzenia łączy jedno – świadome wymierzenie w kościoły i symbole chrześcijańskie.

Według informacji zebranych przez organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) na podstawie lokalnych doniesień medialnych, podobne incydenty miały miejsce m.in. w Hiszpanii, Francji, Włoszech, Niemczech, Irlandii Północnej, Belgii, Kolumbii, Nikaragui, Polsce, Meksyku, Republice Dominikany oraz Stanach Zjednoczonych. W wielu miejscach wydarzenia te wywołały niepokój lokalnych społeczności i ponownie zwróciły uwagę na narastającą wrogość wobec miejsc kultu.

Kradzieże, profanacje i podpalenia

W Nikaragui, gdzie Kościół od kilku lat doświadcza prześladowań ze strony władz, dwukrotnie (13 i 16 czerwca) włamano się do kościoła w diecezji Estelí. Złodzieje ukradli instrumenty muzyczne i wyposażenie świątyni, a także zniszczyli wizerunek Jezusa w parafii św. Franciszka z Asyżu. Proboszcz, ks. Muñoz, podkreślił, że wydarzenie świadczy o zaniku szacunku dla tego, co święte, a sprawcy nie rozumieli znaczenia domu Bożego.

Do szczególnie niepokojących zdarzeń doszło również we Francji. Między 14 a 17 czerwca włamano się do kościoła w Mugron, skąd skradziono Najświętszy Sakrament z tabernakulum. Podobny incydent miał miejsce na początku lipca w kościele św. Piotra i św. Pawła w Lille, gdzie złodzieje zabrali tabernakulum wraz z konsekrowanymi hostiami oraz przedmioty liturgiczne.

5 lipca zatrzymano mężczyznę, który zdewastował kościół św. Szczepana w Miluzie, niszcząc krzyż ołtarzowy, ławki i konfesjonały. Według władz był niepoczytalny. We Francji coraz częściej dochodzi również do podpaleń świątyń. Tylko w czerwcu częściowo spłonęły dwa kościoły – w Bretanii i departamencie Gers, a kilka dni później podpalono obrus ołtarzowy w świątyni w Val d’Oust.

Podobne przypadki podpaleń odnotowano także w Belgii, we Włoszech, Irlandii Północnej oraz Niemczech. W Niemczech 22 czerwca zatrzymano również mężczyznę, który poważnie uszkodził organy oraz dzieła sztuki sakralnej w kościele w Friesoythe.

Eucharystia pozostawiona na posadzce

W Meksyku 12 czerwca doszło do kradzieży z tabernakulum w diecezji Saltillo. Sprawcy prawdopodobnie chcieli zdobyć jedynie naczynia liturgiczne, ponieważ konsekrowane hostie pozostawili w pobliżu. Biskup diecezji zarządził nabożeństwo wynagradzające przed ponownym otwarciem świątyni dla wiernych.

Jeszcze bardziej wstrząsające wydarzenie miało miejsce 12 lipca w Republice Dominikany. W trzech kościołach archidiecezji Santo Domingo włamywacze wyłamali tabernakula i ukradli święte naczynia, pozostawiając Eucharystię rozsypaną na podłodze i ołtarzu.

Do aktów wandalizmu doszło również w Hiszpanii. W katalońskiej miejscowości Òdena grupa młodych ludzi wtargnęła do kościoła Matki Bożej Pokoju, powodując poważne zniszczenia. Zbezczeszczono ołtarz i Biblię, skradziono metalowe elementy wyposażenia, w tym instrumenty muzyczne, a ściany pokryto graffiti. Mieszkańcy byli oburzeni, zwłaszcza że władze zdecydowały się zamknąć świątynię zamiast zwiększyć jej ochronę.

Także w Polsce doszło do profanacji. 8 czerwca zatrzymano młodego mężczyznę, który, będąc pod wpływem alkoholu, zdewastował kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łubowie. Oprócz uszkodzenia przedmiotów religijnych oddał mocz na posadzkę świątyni.


Parafia La Asunción po zamieszkach w Santiago, Chile, listopad 2019

Tragiczne skutki przemocy

Najbardziej dramatyczny charakter miał atak w Kolumbii. 21 czerwca uzbrojona grupa wykorzystała drony do przeprowadzenia ataku z użyciem materiałów wybuchowych na kościół chrześcijański na północy kraju. Zginął 10-letni chłopiec, a pięć osób zostało rannych. Motywy sprawców pozostają nieznane.

Kilka tygodni wcześniej, 6 maja, w kolumbijskim Cali 27-letni mężczyzna zniszczył kaplicę La Ermita, rozbijając figury i niszcząc cenne dzieła sztuki sakralnej. Został szybko zatrzymany, a według władz cierpiał na zaburzenia psychiczne.

Tego samego dnia nieznani sprawcy zdewastowali kościół św. Kolumby w Oakland w Kalifornii. Zniszczono krzyże, figury religijne oraz fontannę upamiętniającą sześciu irlandzkich studentów, którzy zginęli w wypadku w 2015 roku. Konferencja Episkopatu Stanów Zjednoczonych prowadzi rejestr podobnych incydentów, regularnie go aktualizując.

Wolność religijna wymaga ochrony

Seria tych wydarzeń potwierdza ostrzeżenia José Luisa Bazána, eksperta ds. wolności religijnej i współautora raportu PKWP „Wolność religijna na świecie”. Podkreśla on, że wolność religijna oraz swoboda sprawowania kultu nie są zagwarantowane nawet w krajach o chrześcijańskiej większości.

Choć opisane incydenty różnią się skalą i charakterem, ich częstotliwość w tak krótkim czasie budzi poważne obawy o bezpieczeństwo miejsc kultu oraz o poziom poszanowania przekonań religijnych. Pokazują również, że zagrożenia dla wolności religijnej mogą przejawiać się nie tylko poprzez ograniczenia prawne, lecz także poprzez powtarzające się ataki na wspólnoty wierzących i ich świątynie.

Przemawiając 8 czerwca przed parlamentem Hiszpanii, papież Leon XIV przypomniał, że „wolność myśli, sumienia i religii” jest fundamentem każdego prawdziwie demokratycznego społeczeństwa. Podkreślił również, że autentyczne państwo nie tylko uznaje religijny wymiar człowieka, ale także ma obowiązek go chronić.

Ostatnie ataki na kościoły w Europie i obu Amerykach przypominają, że troska o wolność religijną oznacza nie tylko obronę prawa do wyznawania wiary, ale również zapewnienie szacunku i bezpieczeństwa miejscom kultu.

Premier Iraku: Chrześcijanie są nieodłączną częścią irackiego społeczeństwa

Rząd Iraku chce zachęcić chrześcijan do powrotu do ojczyzny, oferując im konkretne wsparcie, w tym możliwość udziału w programie przydziału działek budowlanych. Słowa premiera mają zostać omówione podczas sierpniowego spotkania katolickich biskupów Iraku.

Premier Iraku Ali al-Zaidi zapowiedział, że powrót chrześcijańskich rodzin, które opuściły kraj w wyniku wojen i prześladowań, jest jednym z priorytetów jego rządu. Powracający chrześcijanie mają zostać objęci państwowym programem, w ramach którego przewidziano przydział miliona działek budowlanych.

Powrót chrześcijan, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia kraju z powodu trudnych doświadczeń, jakie przeżywał Irak, jest priorytetem zarówno dla państwa, jak i dla rządu. Prawdziwa siła Iraku tkwi w jego różnorodności narodowej, religijnej i kulturowej oraz w jedności i solidarności jego obywateli. Chrześcijanie są aktywną i nieodzowną częścią irackiego społeczeństwa oraz ważnym partnerem w budowaniu państwa i jego przyszłości – podkreślił premier.

Dramatyczny spadek liczby chrześcijan

Jeszcze w 2000 roku w Iraku żyło około 1,5 miliona chrześcijan. Dziś ich liczba spadła do mniej niż 300 tysięcy.

Do masowej emigracji przyczyniły się lata niestabilności po inwazji z 2003 roku i obaleniu reżimu Saddama Husajna. Szczególnie dotkliwe były jednak prześladowania ze strony ugrupowań dżihadystycznych. Punktem kulminacyjnym stał się rok 2014, kiedy tzw. Państwo Islamskie zajęło Mosul oraz Równinę Niniwy, zmuszając dziesiątki tysięcy chrześcijan do ucieczki.

Deklaracje premiera padły podczas spotkania z nowo wybranym patriarchą Kościoła chaldejskiego, Jego Beatitude Pawłem III Noną, które odbyło się 11 lipca w Bagdadzie. W rozmowach uczestniczył również chaldejski arcybiskup Irbilu, abp Bashar Warda.

Hierarcha powiedział organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, że temat powrotu chrześcijan będzie jednym z głównych punktów sierpniowego spotkania katolickich biskupów Iraku w Ankawie.

W sierpniu odbędzie się Konferencja Biskupów Katolickich Iraku. Będzie to pierwsze takie spotkanie od 2021 roku, czyli od czasu wizyty papieża Franciszka. Jestem przekonany, że patriarcha poruszy tę kwestię – powiedział abp Warda.

Zachęta dla przedsiębiorców i specjalistów

Jak relacjonuje arcybiskup, premier wyraził nadzieję na większy udział chrześcijan w odbudowie kraju. Zachęcał zwłaszcza przedsiębiorców z irackiej diaspory do powrotu i inwestowania w ojczyźnie.

„Kościół z zadowoleniem przyjął ten apel” – mówi abp Warda.

Hierarcha dodał, że premier dobrze zna chrześcijańskie środowisko.

„Dorastał wśród chrześcijan, dlatego dobrze ich zna. Powiedział, że chciałby widzieć ich pracujących szczególnie w służbie zdrowia i edukacji, ponieważ ufa jakości świadczonych przez nich usług. Zapewnił nas także, że możemy liczyć na jego wsparcie we wszystkim, czego będziemy potrzebować. To bardzo budujące słowa” – podkreśla arcybiskup.

Kościoły chrześcijańskie prowadzą obecnie w Iraku 18 szkół, w tym jedne z najbardziej cenionych placówek edukacyjnych w kraju. W Irbilu działa również Uniwersytet Katolicki, którego rozwój od lat wspiera PKWP. Podczas spotkania patriarcha Paweł III Nona zapewnił premiera o gotowości Kościoła do współpracy na rzecz budowania lepszej przyszłości Iraku.

Konkretne wsparcie dla powracających rodzin

Premier Ali al-Zaidi zapowiedział, że rząd zamierza nie tylko zachęcać chrześcijan do powrotu, ale również stworzyć im realne warunki do rozpoczęcia nowego życia.

„Rząd pozostaje w pełni zaangażowany w umacnianie stabilności oraz zapewnienie bezpieczeństwa, sprawiedliwości i trwałego pokoju społecznego wszystkim obywatelom. Jesteśmy gotowi zapewnić wszelkie niezbędne ułatwienia i wsparcie, aby zachęcić chrześcijańskie rodziny do powrotu. Obejmuje to także ich udział w realizowanym obecnie programie przydziału miliona działek budowlanych” – zadeklarował premier.

Marco Mencaglia, dyrektor działu projektów organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN), z zadowoleniem przyjął deklaracje irackiego premiera.

„Cieszą nas te słowa. Są one zgodne z wieloletnim wsparciem, jakie nasi dobroczyńcy okazują chrześcijańskiej społeczności Iraku. Po pokonaniu tzw. Państwa Islamskiego w 2017 roku rozpoczęliśmy program odbudowy domów w chrześcijańskich miastach i wsiach, nazywany „Planem Marshalla”. Jego celem było umożliwienie chrześcijanom pozostania w ojczyźnie i powrotu do swoich miejscowości. Dzięki temu tysiące rodzin mogły wrócić do swoich domów” – przypomina Mencaglia.

Dodaje, że równie ważną rolę odgrywa wspierany przez PKWP Uniwersytet Katolicki w Irbilu.

„Mamy nadzieję, że nowe inicjatywy rządu dodatkowo umocnią obecność chrześcijan w Iraku i zachęcą kolejne rodziny do powrotu” – podsumowuje.

Wenezuela: PKWP przygotowuje kolejne wsparcie dla ofiar trzęsienia ziemi

Organizacja Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN) przygotowuje kolejny, znacznie większy pakiet wsparcia dla Wenezueli. Jak zapowiedziała prezes wykonawcza organizacji Regina Lynch, jego wartość będzie „zdecydowanie wyższa niż pierwsze 100 tys. euro”, przekazane bezpośrednio po katastrofalnych trzęsieniach ziemi z 24 czerwca.

Od pierwszych godzin po podwójnym trzęsieniu ziemi Kościół niesie pomoc mieszkańcom Caracas i La Guairy – regionów najbardziej dotkniętych katastrofą. Podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez PKWP abp Raúl Biord z Caracas podkreślił, że mimo poważnych zniszczeń świątyń i budynków kościelnych wspólnoty nie przerwały swojej misji.

Jako chrześcijanie i jako Kościół jesteśmy na ulicach od pierwszego dnia. Ponad 35 kościołów i budynków kościelnych w Caracas i La Guairze zostało uszkodzonych, ale Kościół to coś więcej niż mury. Odwiedzamy ludzi, niesiemy pocieszenie do szpitali, żywność do tymczasowych obozowisk i sprawujemy sakramenty razem z poszkodowanymi, na ulicach – powiedział metropolita.

Szczególną rolę odgrywają seminarzyści z Caracas i okolicznych diecezji, którzy każdego dnia odwiedzają osoby dotknięte tragedią, wspierając tych, którzy stracili bliskich i cały dobytek.

Pomoc materialna i duchowa

Kościół nadal prowadzi szeroko zakrojoną akcję pomocy humanitarnej. Za pośrednictwem Caritas dostarcza żywność, leki i niezbędne środki do życia. Jednak, jak podkreśla abp Biord, równie ważne jest wsparcie duchowe.

Ludzie przeżywają niewyobrażalne dramaty. Są wdzięczni, gdy przychodzi kapłan lub diakon, bo czują, że razem z nimi obecny jest Bóg. Ktoś powiedział mi ostatnio, że od czasu trzęsienia ziemi nawet ateiści zaczęli wierzyć w Boga – przyznał arcybiskup.

Choć od katastrofy minął niemal miesiąc, oficjalne dane nadal mówią o 4-5 tysiącach ofiar śmiertelnych. Skala tragedii jest jednak znacznie większa. Według Kościoła od 20 do 30 tys. osób wciąż uznaje się za zaginione, a jeszcze więcej straciło dach nad głową.

W La Guairze, gdzie wielu mieszkańców utrzymywało się z turystyki i pracy w porcie, tysiące osób utraciły również źródło dochodu. Wielu poszkodowanych mieszka obecnie w prowizorycznych namiotach, narażonych na ulewne deszcze pory zimowej.

Zdaniem abp. Biorda odbudowa nie może ograniczyć się wyłącznie do infrastruktury.

Najpierw trzeba odbudować ludzkie życie i historie. Dopiero później przyjdzie czas na odbudowę budynków – przede wszystkim szpitali i szkół. Jako Kościół chcemy towarzyszyć ludziom w ich bólu i pomóc im przejść przez traumę – zaznaczył.

wenezuela pkwp

Trzeba zatroszczyć się także o tych, którzy pomagają

Kościół zwraca uwagę, że wsparcia potrzebują również ci, którzy od pierwszych dni służą poszkodowanym – kapłani, siostry zakonne, diakoni i świeccy wolontariusze. Wielu z nich także straciło swoje domy lub bliskich.

Jesteśmy rodziną dla tych, którzy utracili swoje rodziny. Odczuwamy solidarność Kościoła powszechnego i konkretną pomoc organizacji takich jak PKWP. Musimy zadbać o tych, którzy każdego dnia niosą wsparcie innym. Oni również potrzebują obecności i umocnienia – powiedział arcybiskup.

Jednym z najtrudniejszych zadań duszpasterzy jest dziś towarzyszenie rodzinom w żałobie oraz organizowanie godnych pochówków. W wielu miejscach ciała ofiar nadal pozostają pod wielometrowymi zwałami gruzu. Abp Biord zauważył, że tragedia zmieniła sposób postrzegania Kościoła przez część władz państwowych. Rząd umożliwił organizacjom kościelnym dostęp do najbardziej zniszczonych terenów oraz dystrybucję pomocy.

Caritas jest dziś uznawana za jedną z najlepiej zorganizowanych i najbardziej wiarygodnych instytucji koordynujących pomoc humanitarną. Jak podkreślił arcybiskup, odpowiedzialność za odbudowę spoczywa przede wszystkim na państwie, jednak ponad politycznymi podziałami najważniejsze pozostaje dobro ofiar.

Biskup pomocniczy Caracas Carlos Márquez podkreślił, że podstawowym zadaniem Kościoła jest dziś niesienie nadziei.

Staramy się być w Wenezueli narzędziami nieba. Kiedy ludzie z nami rozmawiają i widzą nas pomagających innym, chcemy przekazać im, że Bóg ich nie opuszcza. Być może nie odbudujemy wszystkich budynków, ale możemy być rękami i głosem Boga, który przynosi nadzieję – powiedział.

PKWP przygotowuje kolejne wsparcie

Po przekazaniu pierwszego pakietu pomocy w wysokości 100 tys. euro PKWP przygotowuje już następny etap wsparcia. W najbliższym czasie do Wenezueli uda się delegacja fundacji, która wspólnie z lokalnym Kościołem określi najpilniejsze potrzeby.

Jak zapowiedziała Regina Lynch, nowy program obejmie nie tylko odbudowę zniszczonych obiektów, ale również pomoc psychologiczną i duszpasterską dla osób zmagających się z traumą po katastrofie.

pkwp wenezuela

Piwniczna-Zdrój wsparła chrześcijan z Bliskiego Wschodu

W dniach 18–19 lipca 2026 r. parafia Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Piwnicznej-Zdroju gościła krakowskie biuro Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Dzięki życzliwości proboszcza, ks. mgr. Krzysztofa Czecha, po wszystkich Mszach Świętych odbył się kiermasz rękodzieła wykonanego przez chrześcijan z Ziemi Świętej. Parafianie oraz licznie przebywający w Beskidzie Sądeckim turyści nie tylko wsparli rodziny chrześcijańskie na Bliskim Wschodzie, ale także mogli dowiedzieć się więcej o działalności PKWP i sytuacji prześladowanych wyznawców Chrystusa na całym świecie.

Kazania podczas wszystkich Mszy Świętych wygłosił ks. Emmanuel Eze z Nigerii, augustianin studiujący na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Nawiązując do Ewangelii o pszenicy i kąkolu, przypomniał, że dobro, choć często pozostaje niezauważone, nie przestaje wzrastać nawet pośród cierpienia i zła.

„Dzisiejsze Słowo jest szczególnie ważne, gdy patrzymy na sytuację chrześcijan prześladowanych. W wielu krajach nie mogą otwarcie uczestniczyć we Mszy Świętej, posiadać Pisma Świętego czy wychowywać dzieci w wierze. Można zapytać: gdzie jest Bóg? Dzisiejsza Ewangelia odpowiada: On nie przestał działać. Pszenica nadal rośnie. Dobro, choć często ciche i ukryte, dojrzewa. Każdy świadek wiary, każda modlitwa, każdy akt solidarności jest znakiem, że Królestwo Boże rozwija się pomimo ucisków ze strony świata” – podkreślił kaznodzieja.

Kapłan podzielił się również świadectwem Kościoła w swojej ojczyźnie. Przypomniał, że w ciągu ostatnich dwudziestu lat terroryści z Boko Haram zamordowali ponad 50 tysięcy chrześcijan w Nigerii, a każdego dnia wielu wierzących ryzykuje życie tylko dlatego, że pozostają wierni Chrystusowi. Wspomniał także o Deborze Samuel, nigeryjskiej studentce zamordowanej za wyznawaną wiarę, oraz o Akashu Bashirze z Pakistanu, który oddał życie, ratując wiernych zgromadzonych w kościele przed zamachowcem-samobójcą.

Jak zaznaczył ks. Emmanuel, ponad 380 milionów chrześcijan na świecie doświadcza dziś prześladowań z powodu swojej wiary. Dlatego tak ważna jest działalność PKWP, która finansuje pomoc humanitarną, odbudowę kościołów, szkół i szpitali, wspiera kapłanów oraz kleryków, a także pomaga rodzinom chrześcijańskim pozostającym w swoich ojczyznach mimo wojny i prześladowań.

Po zakończeniu liturgii wierni mogli odwiedzić namiot PKWP i nabyć ręcznie wykonane wyroby z drewna oliwnego pochodzące z Betlejem. Dochód z kiermaszu zostanie przeznaczony na wsparcie ponad 150 rodzin chrześcijańskich, które wskutek wojny i załamania ruchu pielgrzymkowego utraciły źródło utrzymania.

„Kupując wyroby z drewna oliwnego, dajecie im szansę na utrzymanie swoich rodzin i możliwość pozostania tam” – zachęcał ks. Emmanuel, zapraszając wiernych do spotkania przy stoisku PKWP.

Piwniczna-Zdrój

Pracownicy krakowskiego biura odpowiadali na pytania dotyczące działalności stowarzyszenia oraz opowiadali o aktualnej sytuacji chrześcijan prześladowanych na Bliskim Wschodzie, w Afryce i innych regionach świata. Wielu uczestników wydarzenia podkreślało, że możliwość wysłuchania świadectwa kapłana pochodzącego z Nigerii pozwoliła im jeszcze lepiej zrozumieć dramat wspólnot żyjących w cieniu prześladowań.

Serdecznie dziękujemy ks. mgr. Krzysztofowi Czechowi za zaproszenie i gościnność, a wszystkim parafianom i turystom za otwarte serca, modlitwę oraz każdą złożoną ofiarę. Dzięki takim spotkaniom chrześcijanie na Bliskim Wschodzie i w innych częściach świata otrzymują nie tylko konkretną pomoc materialną, ale również znak, że Kościół w Polsce pamięta o nich i wspiera ich swoją modlitwą.

Opracował: Konrad Ciempka, dyrektor biur regionalnych PKWP w Polsce