Pokój jest jeszcze daleko

ojciec Federico TrincheroRepublika środkowoafrykańska przeor klasztoru Karmelitów w Bangi, ojciec Federico Trinchero, wzywa do szybkiego rozwiązania konfliktu w Republice Środkowej Afryki. W rozmowie z przedstawicielem Pomocy Kościołowi w Potrzebie powiedział: „Ludzie z Republiki Środkowoafrykańskiej oczekują na rozwiązanie prawdziwie polityczne. Ale takie rozwiązanie przyniesie tylko pozytywny skutek, jeśli nie pociąga za sobą żadnych kompromisów z kimkolwiek, kto używa przemocy lub propaguje ducha zemsty. Ludzie są zmęczeni i zniechęceni i już nie wierzą w obietnice”. Ojciec Trinchero wyjaśnił, że obce wojska, nie są w stanie skutecznie działać i często przybywają zbyt późno.

Atak na kościół Matki Bożej Fatimskiej w stolicy Bangi miał miejsce 28 maja, kiedy to co najmniej 18 osób zginęło, a fakt, że los ponad 40 porwanych zakładników jest nadal niepewny wskazuje, że pokój jest jeszcze daleko. Kościół, który został zaatakowany był tylko kilka kilometrów od klasztoru Karmelitów. Sytuacja wokół klasztoru była stosunkowo spokojna do momentu ataku, ale ten zamach znowu doprowadził do wzrostu liczby uchodźców. Ponad 7000 uchodźców znalazło schronienie w klasztorze, który został zamieniony na jeden z największych obozów dla uchodźców w stolicy. „Mamy nadzieję, że uchodźcy będą mogli wrócić do domu, ale na razie się na to nie zanosi”, powiedział włoski duchowny. Od grudnia tylko w samym refektarzu klasztornym urodziło się 30 dzieci. W pewnym momencie na terenie obozu przebywało 15 000 uchodźców.”Obawiam się, że proces pojednania zajmie lata. Kraj przeżył bardzo głęboki rozłam. Ale mam nadzieję, że będzie można zmobilizować energię życiową młodych ludzi, aby dać im możliwość przejęcia przyszłości kraju w ich ręce. Kościół nie patrzy biernie, ale kontynuuje swoją misję. Niemniej jednak, może to być przeszkodą dla wielu z tych, którzy nie kochają pokoju”.PKWPTł. W. Knapik

Republika Środkowoafrykańska: ONZ tłumi muzułmanów

Siły pokojowe ONZ starają się załagodzić nasilające się starcia pomiędzy muzułmanami i chrześcijanami. W ostatni czwartek grupa młodych chrześcijan zniszczyła jeden z ostatnich meczetów w Bangui w stolicy kraju. Był to odwet za atak na katolicki kościół Notre Dame de Fatima przez rebeliantów muzułmańskich.W wyniku ataku na kościół Nontre Dame w ostatnią środę zginęło dziesiątki ludzi, w tym jeden kapłan. Liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ tylko niektórzy poszkodowani ludzie trafili do szpitali. Pozostali cywile zostali uprowadzeni przez bojówkarzy.Akty przemocy zniszczyły Bangui w okresie 5 miesięcy odkąd Koalicja Muzułmańska została odsunięta od władzy. Rebelianci muzułmańscy wzięli odwet na chrześcijanach przez tworzenie bojówek. Zarówno muzułmanie jak i chrześcijanie znaleźli schronienie w kościołach Bangui.Obecnie szacuje się, że kryzys w Republice Środkowoafrykańskiej pozbawił dachu nad głową prawie miliona ludzi.CBN NewsTł. mgr Marcin Rak

Egipt: Biskup Katolicki wyraził zadowolenie…

Jerusalén/Königstein – 30 maja 2014.

Biskup Katolicki wyraził zadowolenie z wyboru Abdelfataha Al-Sisi na prezydenta. Al-Sisi jest odpowiednią osobą w odpowiednim momencie. Dla chrześcijan jego zwycięstwo oznacza bezpieczeństwo i perspektywy na przyszłość. Kierujemy się ku lepszym czasom». Tymi słowami, Bp Adel Zaky, wikariusz apostolski z Aleksandrii i przywódca chrześcijan wyznania Rzymsko-Katolickiego w Egipcie, wyraził zadowolenie z wyboru Abdelfataha Al-Sisi. Uprzedni dowódca egipskiego wojska został wybrany w czwartek na nowego Prezydenta Egiptu z ponad 93-procentowym poparciem. Przed wyborami, Al-Sisi zrezygnował ze wszystkich swoich stanowisk wojskowych.Jego wybór daje wiele nadziei wszystkim Egipcjanom, zarówno muzułmanom, jak i chrześcijanom, powiedział Bp. Zaky podczas rozmowy przeprowadzonej przez międzynarodową katolicką organizację Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Biskup, franciszkanin, podkreślił, że Al-Sisi nie wykazywał w swoich wystąpieniach publicznych żadnego typu fanatyzmu religijnego i ponadto nie robił rozróżnienia między muzułmanami i chrześcijanami: Jest osobą religijną, ale uważa religię za sprawę prywatną każdej osoby. Prezydent EgiptuDla niego ojczyzna jest na pierwszym miejscu. Pokazał to ochraniając Egipt przed wojną domową, która mogła wybuchnąć w zeszłym roku». W lipcu 2013 roku generał Al-Sisi był na czele sił zbrojnych, które po roku urzędowania obaliły prezydenta Muhammada Mursiego należącego do Bractwa Muzułmańskiego.Bp. Zaky odpierał krytyki Zachodu na te wydarzenia: Jeśli generał Al-Sisi nie stanąłby na czele wojska, wybuchłaby wojna domowa i bylibyśmy w sytuacji podobnej do Iraku. My, jako obywatele, nie mieliśmy żadnej szansy zwalczyć Bractwa Muzułmańskiego. Wojsko zareagowało tak jak chciała ludność. Żołnierze nie interweniowali sami z siebie. Jednak Zachód tego nie rozumie, biskup powiedział: Tak, Mursi został wybrany, ale ludność zdała sobie sprawę, że z nim, kraj pogrąży się w ruinie. Dlatego też, obywatele odebrali mu kredyt zaufania, żeby uniknąć gorszych sytuacji.Z chrześcijańskiego punktu widzenia – kontynuował – teraz najważniejsze jest, aby prezydent wprowadził do życia Konstytucję, która została zmieniona po obaleniu Mursiego i zatwierdzona w referendum. Chodzi o tekst wypracowany z wielką ostrożnością. Jeśli zostanie wprowadzony, odda sprawiedliwość całej społeczności egipskiej, zarówno kobietom, pracownikom, jak i chrześcijanom i muzułmanom, wyjaśnił Bp. Zaky. Egipt potrzebuje teraz rządów twardej ręki. Od trzech lat kraj pogrążał się w chaosie. Ktoś musi przywrócić prawa bez faworyzowania i wyróżniania obywateli.

Modlitwą zmieniają świat!

W milczeniu szukają tego, co najcenniejsze. Ich codzienna modlitwa to serce Kościoła. Czas na nas, by bicie tego serca usłyszeli wszyscy! Poprzez kampanię „Cicha i wierna obecność” kierujemy pomoc do żeńskich zakonów kontemplacyjnych w Polsce.

Odważne kobiety, które w centrum postawiły Boga. Rezygnują z życia, jakie znamy, by całkowicie poświęcić się modlitwie. Chcą objąć nią każdego: ludzi przytłoczonych codziennymi obowiązkami, ciężko pracujących, cierpiących, którym często nie starcza sił, by unieść różaniec. CHCĄ OBJĄĆ NIĄ CIEBIE!

Zgłoś swoją intencję, a my przekażemy ją siostrom klauzurowym!

POMÓŻ TERAZ

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990
z dopiskiem „Cicha i wierna obecność”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

Siostra Agnieszka jest karmelitanką. Żyje w Gnieźnie, a jej wspólnota liczy łącznie 17 mniszek. „Naszym głównym zadaniem jest bycie z Jezusem i modlitwa za Kościół, szczególnie za kapłanów” – wyjaśnia. Tłumaczy, że jej i całej wspólnocie bardzo bliskie są rodziny, o które siostry troszczą się poprzez modlitwę. „Dostajemy bardzo dużo próśb o modlitwę. To są setki tygodniowo” – zaznacza siostra Agnieszka.

Na drodze milczenia i kontemplacji towarzyszy jej siostra Miriam. Wyjaśnia, że codzienność wspólnoty to prostota i ubóstwo, a obok modlitwy mniszki znajdują czas na pracę. „Tylko w jakiejś części zarabiamy na siebie, bo nie jesteśmy w stanie więcej” – podkreśla. Siostry karmelitanki zajmują się haftem i sprzedażą szat liturgicznych.

Poprzez kampanię „Cicha i wierna obecność” POMOC KOŚCIOŁOWI W POTRZEBIE dociera ze wsparciem do WSZYSTKICH ŻEŃSKICH ZAKONÓW KONTEMPLACYJNYCH w Polsce. „Siostry podejmują pracę, a dziennie są w stanie poświęcić na nią dwie, trzy godziny. To jednak za mało, by mogły się utrzymać” – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Cisło. Wykładowca UKSW przywołuje obraz bijącego dzwonu.

„Kiedyś siostry miały w swoich klasztorach DZWON przy furcie i gdy brakowało im jedzenia, uderzały w ten dzwon, prosząc okolicznych mieszkańców o wsparcie. Dzisiaj to MY musimy być tym DZWONEM!” – podkreśla dyrektor sekcji polskiej PKWP.

Pomocą objęte są 1254 SIOSTRY w całej Polsce Z PONAD 80 klasztorów klauzurowych.

„Dzięki wsparciu Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie mogłyśmy zrealizować remonty w naszym domu” – wyjaśnia siostra Agnieszka, karmelitanka z Gniezna.

Siostra Weronika z klasztoru w Pniewach, klaryska od wieczystej Adoracji, zauważa, że jej zgromadzenie codziennie podejmuje modlitwę dziękczynną przez Najświętszym Sakramentem. „Trwając w dziękczynieniu przed Panem, modlimy się w intencji Kościoła i tych wszystkich, którzy nas proszą o modlitwę. Jesteśmy wdzięczne wszystkim, którzy nas wspierają” – podkreśla.

Kampanię „Cicha i wierna obecność” rozpoczęła prośba bł. kard. Stefana Wyszyńskiego z 1957 roku skierowana do Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Prymas Tysiąclecia uznał wsparcie dla zakonów kontemplacyjnych za jedną z najpilniejszych potrzeb Kościoła w Polsce. „Dziś, dzięki wsparciu Darczyńców, możemy przekazać w trwającym roku kwotę 2 TYS. ZŁ na KAŻDĄ SIOSTRĘ kontemplacyjną” – podkreśla ks. prof. Cisło.

Kampania „Cicha i wierna obecność” zainaugurowała w Polsce obecność Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

POMÓŻ TERAZ

87 1020 1068 0000 1402 0096 8990
z dopiskiem „Cicha i wierna obecność”

Korzystając z serwisu Przelewy24.pl przekaż ofiarę

POMÓŻ TERAZ

Biuro Prasowe PKWP Polska

Uwolnieni i wygnani

„Modlimy się, aby Kościół i mieszkańcy Nikaragui mogli pewnego dnia swobodnie się wypowiadać i praktykować swoją wiarę bez strachu i reperkusji”

– To dobra wiadomość, że biskup Rolando Alvarez nie przebywa już w więzieniu, choć nie można zapominać, że przesiedział tam 16 miesięcy. Mamy nadzieję, że będzie mógł otrzymać niezbędne wsparcie, aby odzyskać siły po długim okresie przetrzymywania – mówi Regina Lynch, prezydent wykonawczy organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – PKWP cieszy się również z uwolnienia drugiego biskupa, 15 księży i dwóch seminarzystów, którzy co prawda przebywali w więzieniu krócej, ale trzeba podkreślić ogromną niesprawiedliwość, jaka ich spotkała – zostali zmuszeni do życia z dala od swoich wiernych i rodzin. Wśród tej społeczności panuje również wielka niepewność i strach – zaznacza Lynch.

Uwolnienie zostało ogłoszone w oficjalnym oświadczeniu rządu Nikaragui, któremu towarzyszyła lista nazwisk uwolnionych i wygnanych: 2 biskupów, 15 księży i 2 seminarzystów. Grupa została uwolniona w niedzielę 14 stycznia i tego samego dnia przybyła do Rzymu (z wyjątkiem jednej osoby, która ze względów zdrowotnych pozostała w Wenezueli). Z drugiej strony, Watykan nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia. Jego oficjalne media, Vatican News, ogłosiły komunikat, ale ton użyty w artykule wyraźnie kontrastuje z optymizmem wyrażonym w komunikacie prasowym rządu Nikaragui na temat jego stosunków ze Stolicą Apostolską.

Wśród uwolnionych jest dwóch biskupów: Rolando Alvarez, biskup Matagalpy, który został aresztowany w sierpniu 2022 r., a w 2023 r. odmówił deportacji do USA i został skazany na 26 lat więzienia oraz Isidoro de Carmen Mora Ortega, biskup Siuna, aresztowany podczas akcji represyjnej w grudniu 2023 r. za wzmiankę w homilii o bp. Alvarezie.

Zbiorowe uwolnienie i wygnanie duchownych wydaje się pasować do schematu postępowania reżimu wobec Kościoła i jego członków. W lutym 2023 roku zwolniono grupę więźniów i wydalono ich do USA, a w październiku 2023 roku grupa 12 księży została wysłana do Watykanu.

W ostatnich tygodniach nasiliły się międzynarodowe naciski, zarówno polityczne (od Waszyngtonu po Wysokiego Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka), jak i medialne, w kontekście represji, które mają niewiele precedensów w Ameryce Łacińskiej.

Malejąca liczba duchowieństwa

Lista duchownych, którzy musieli opuścić Nikaraguę, odkąd reżim rozpoczął wzmożone represje wobec Kościoła, w tym wydalenie nuncjusza apostolskiego Waldemara Stanisława Sommertaga w marcu 2022 roku, wciąż rośnie.

Spadek ilości księży już spowodował trudności duszpasterskie i administracyjne w niektórych jednostkach administracyjnych Kościoła. – Trzy diecezje Nikaragui są obecnie kierowane przez biskupów przebywających na wygnaniu, a mianowicie Matagalpa i Esteli – które były kierowane przez Alvareza – oraz Siuna. Wcześniej, w 2019 r., biskup pomocniczy Managui, Silvio Báez Ortega, udał się na wygnanie z powodu zwiększonych obaw o bezpieczeństwo. Kolejna diecezja ma biskupa w wieku emerytalnym, a arcybiskup Managui, kardynał Leopoldo Brenes, w marcu skończy 75 lat – mówi Regina Lynch.

Od 2022 r. aresztowano już 50 księży. Według niektórych szacunków około 15% duchowieństwa w kraju mieszka obecnie za granicą. Niektórzy wyemigrowali z obawy przed aresztowaniem, inni zostali deportowani przez reżim, a jeszcze innym odmówiono ponownego wjazdu do ojczyzny. Rząd usunął z kraju również zagranicznych misjonarzy, takich jak Misjonarki Miłosierdzia, zgromadzenie założone przez Matkę Teresę, które zajmuje się opieką nad najbiedniejszymi i najbardziej potrzebującymi.

– Wolność religijna jest kamieniem węgielnym wolności, a autokratyczne reżimy zawsze obawiają się świadectwa i głosu tych, którzy poświęcają swoje życie głoszeniu Ewangelii miłości. Ograniczenia wolności religijnej są nadal stosowane w kraju, w którym biskupi czterech z dziewięciu diecezji mieszkają obecnie za granicą. Modlimy się, aby Kościół i mieszkańcy Nikaragui mogli pewnego dnia swobodnie się wypowiadać i praktykować swoją wiarę bez strachu i reperkusji – podsumowuje Regina Lynch.