Jak konflikt między Izraelem a Palestyną uderza w chrześcijan? (cz. 6. Bliski Wschód)

Wojna, która może rozprzestrzenić się na cały Bliski Wschód
Chrześcijanie w Syrii, Iraku, Jordanii, Egipcie i innych krajach regionu, podobnie jak libańscy wyznawcy Chrystusa patrzą na obecny konflikt z niepokojem. – Bez rozwiązania kwestii palestyńskiej nie ma rozwiązania dla Bliskiego Wschodu. Jest to bardzo jasne dla nas wszystkich. Kwestia palestyńska jest najważniejsza – powiedział we wrześniu podczas wizyty w siedzibie Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie, Patriarcha Melchickiego Kościoła Katolickiego, Jego Świątobliwość Youssef Absi.
Przewlekłe zawirowania polityczne, islamski ekstremizm, prześladowania, wojny, niesprawiedliwość społeczno-ekonomiczna i dyskryminacja chrześcijan doprowadziły do straszliwej fali emigracji we wszystkich krajach Bliskiego Wschodu. – Druga intifada doprowadziła 500 rodzin do emigracji z Palestyny. Z przykrością stwierdzam, że jeśli ta wojna wkrótce się nie zakończy, będziemy świadkami kolejnej silnej fali emigracji z Ziemi Świętej. Dlatego powinniśmy zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby ocalić to, co można ocalić w tym krytycznym czasie – podkreśla George Akroush, partner projektów PKWP.
(19.10.2023)

Zaledwie kilka tygodni temu, 30 września, łaciński patriarcha Jerozolimy Pierbattista Pizzaballa został mianowany kardynałem na konsystorzu w Rzymie. Jego wierni w Jordanii, Izraelu, Palestynie i na Cyprze, w tym wikariusze ds. migrantów i osób ubiegających się o azyl, a także wspólnota chrześcijan hebrajskojęzycznych, z radością przyjęli tę wiadomość. Z perspektywy czasu, symbolika czerwonego kapelusza, który otrzymał z tej okazji, oznaczającego krew męczenników i jego gotowość do cierpienia za Kościół, nie mogła być bardziej trafna.
Dokładnie tydzień później, 7 października, Hamas przeprowadził brutalny atak na południowy Izrael, który doprowadził do reakcji i kontrataku, w wyniku którego zginęło ponad pięć tysięcy osób – Palestyńczyków i Izraelczyków – a wiele tysięcy zostało rannych. Ponad 150 Izraelczyków pozostaje w Strefie Gazy jako zakładnicy.
Od tego dnia chrześcijanie w Izraelu i Palestynie, podobnie jak reszta społeczeństwa, żyją w nieustannej niepewności, lęku i strachu. Prezentujemy świadectwa, jakie od nich w ostatnich dniach otrzymaliśmy. Pochodzą one z różnych obszarów konfliktu: Gazy, Zachodniego Brzegu, Jerozolimy, innych rejonów Izraela oraz Libanu.
Zdj. ACN International / Modlitwa o pokój w Harisie, Sanktuarium Matki Bożej Pani Libanu, 17.10.2023
W ciągu kilku miesięcy kampania „Mój brat Pigmej” dotarła do kilkunastu parafii. Wierni mieli okazję wysłuchać świadectwa afrykańskich księży. Na inaugurację, jaka miała miejsce w katedrze kaliskiej, spotkał się z nimi ks. Njegani Jude Shang z Kamerunu.
Zdj. Radio Rodzina Kalisz
„Kościół tam, gdzie jest wojna, tragedia, staje się wszystkim: noclegownią i kuchnią. W Erbilu (Irak), zanim postawiliśmy namioty i kontenery dla wypędzonych z Mosulu 120 tys. chrześcijan, to oni spali w katedrze, w szkołach, wszędzie. To tam były gotowane posiłki, przy kościołach, tam była udzielana pomoc medyczna. Wtedy okazuje się, że Kościół jest matką. To jest jego prawdziwa twarz. Bądźmy z niego dumni! Dajemy narzędzia siostrom i księżom!” – zaznaczył dyrektor sekcji polskiej PKWP.
Zdj. ACN / Chrześcijanie modlą się w Parafii Świętej Rodziny w Gazie.Żyją w ciągłym strachu. Niemal co chwilę dociera do nich huk eksplozji. Zdają sobie sprawę, że w najbliższej okolicy wciąż giną ludzie. Nie do wytrzymania są doniesienia o wybuchach, ofiarach, zniszczonym szpitalu i prawosławnym kościele. W nocy trudno choć na chwilę zasnąć. W głowie kłębią się pytania: czy jutro mój dom będzie jeszcze stał? Dzielnice, dobrze znane z codziennego chodzenia do pracy i szkoły, zamieniają się w ruiny.
Zdj. ACN / Siostra Nabila prosi o modlitwę, by zatrzymać szaleństwo wojny.Na Zachodnim Brzegu chrześcijanie, jeśli pracują w Izraelu, nie mogą dotrzeć do pracy, co ma związek z zamknięciem granicy. W tych, którzy wykonują swój zawód na miejscu, uderza całkowite wstrzymanie ruchu turystycznego. Brak pielgrzymów odbija się też na naszych Siostrach i Braciach żyjących we wschodniej Jerozolimie. Jeśli prowadzą oni hotele, to pokoje są wynajmowane jedynie przez rezerwistów i izraelskich uchodźców. W regionie są też chrześcijańscy imigranci, a spowolnienie gospodarcze, jakie jest następstwem wojny, może pozbawić ich możliwości utrzymania.
Zdj. ACN Polska / Golgota, Bazylika Grobu Bożego, Jerozolima; 2023