Terroryzm w Mozambiku. Kościół może przyczynić się do promowania pokoju i stabilności dla kraju.

„U podstaw problemu leży ubóstwo i korupcja” – uważa biskup Pemby

MozambikZdj. ACN International / Biskup Antonio Juliasse Ferreira Sandramo odwiedza uchodźców wewnętrznych w Meculane; diecezja Pemba, Mozambik; 11.2021 r.

W rozmowie z Papieskim Stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International), biskup António Juliasse z mozambickiej diecezji Pemba mówi, że Kościół robi co może, by poradzić sobie ze skutkami nasilających się ataków na północy kraju, ale najlepiej byłoby, gdyby był to wspólny wysiłek, angażujący różne podmioty.

„Należy zaangażować całe społeczeństwo, a to obejmuje Kościół, który może przyczynić się do promowania pokoju i stabilności dla kraju. Robimy, co możemy, aby szerzyć miłość i pokój wobec wszystkich, mieliśmy spotkania z innymi przywódcami religijnymi, chrześcijanami i muzułmanami. Nie zwrócono się jeszcze do nas oficjalnie o współpracę, ale mamy wiele do zaproponowania. Kościół ma doświadczenie w tej dziedzinie, które może być bardzo przydatne” – mówi bp António Juliasse.

Najpierw walka z ubóstwem

Do tej pory odpowiedź rządu na przemoc, w wyniku której zginęło blisko 4 tys. osób, koncentrowała się na użyciu siły, ale zdaniem biskupa to nie wystarczy.

„My, biskupi, oraz inni członkowie społeczeństwa obywatelskiego mówiliśmy, że rozwiązanie wojskowe nie jest jedynym, ponieważ większość tych młodych terrorystów to miejscowi chłopcy. Niektórzy mogą pochodzić z zagranicy, ale większość z nich to Mozambijczycy, pochodzący z wiosek, znający teren, dzięki czemu łatwo im się ukryć. Obserwują siły zbrojne i atakują dopiero wtedy, gdy są one daleko” – tłumaczy hierarcha.

Diecezja Pemba obejmuje większość Cabo Delgado. Ta wysunięta najbardziej na północ prowincja Mozambiku została najsilniej dotknięta przemocą, która rozpoczęła się w 2017 roku, jednakże ostatni atak w sąsiedniej prowincji Nampula dowodzi, że rebelia rozprzestrzenia się na południe.

Bp Juliasse mówi, że walkę z terroryzmem należy rozpocząć od próby rozwiązania problemu panującej biedy i korupcji: „Jesteśmy otoczeni przez ubóstwo i korupcję. Nieliczne możliwości, które istnieją, są zarezerwowane dla uprzywilejowanej garstki, osób znajdujących się najbliżej ośrodków decyzyjnych. Młodzież czuje tę niesprawiedliwość i występuje przeciwko niej”.

MozambikZdj. ACN International / Dżihadyści w Cabo Delgado, Mozambik; 2021 r.

Życie oddane Mozambikowi

Ostatni poważny atak islamskich terrorystów, którzy – jak obawiają się władze – mogli być infiltrowani przez Państwo Islamskie, był wymierzony w katolicką misję w Chipene. Cała misja została zniszczona. Większość uczniów internatu była wtedy poza domem, ale 83-letnia włoska zakonnica została postrzelona w głowę (zob.: https://pkwp.org/newsy/mozambik_atak_terrorystyczny_na_misje_w_chipene_6_wrzesnia_br).

Biskup Juliasse powiedział PKWP, że misjonarka kombonianka s. Maria de Coppi jest uważana za męczennicę, która całe życie poświęciła mieszkańcom Mozambiku. Na szczęście pozostali misjonarze i młodzi pensjonariusze zdołali bezpiecznie uciec.

Nowa eskalacja przemocy w Nampuli spowodowała falę uchodźców, których liczbę szacuje się nawet na 100 tys. osób. Według biskupa Pemby ich łączna liczba w kraju zbliża się do miliona. Potrzeby są olbrzymie. „Przy obecnej wojnie w Ukrainie wiele organizacji, a nawet cały świat, zapomniał o Cabo Delgado. Chcę was prosić, nie zapominajcie o nas!” – apeluje bp Juliasse.

Dziękujemy PKWP

Hierarcha wyjaśnia, że Kościół lokalny robi, co może, aby pomóc, ale potrzebne jest wsparcie z zewnątrz: „Dobroczynność jest częścią naszej misji, częścią Ewangelii. Chciałbym skorzystać z okazji i podziękować wszystkim, którzy współpracują z PKWP, przekazując pieniądze na rzecz przesiedleńców, niedożywionych dzieci, które nie mogą chodzić do szkoły, a także wszystkich tych, którzy doznali przemocy i potrzebują wsparcia psychologicznego i społecznego w Mozambiku”.

Od początku rebelii PKWP współpracuje z lokalnym Kościołem żyjącym na co dzień na północy Mozambiku pośród większości muzułmańskiej, pomagając mu udzielać przesiedleńcom doraźnego i duszpasterskiego wsparcia.

Szturm do nieba w intencji pokoju

18 października dzieci z całego świata ponownie chwycą za różaniec. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zaprasza najmłodszych do udziału w tegorocznej kampanii „Milion dzieci modli się na różańcu”. Ruszyła rejestracja, a chętni mogą zgłaszać swój udział na stronie www.modlitwamilionadzieci.pl.

Milion dzieci modli się na różańcu

Kampania „Milion dzieci modli się na różańcu” nawiązuje do słów św. Ojca Pio. Wskazał on, że „kiedy milion dzieci odmawia różaniec, świat się zmienia”. Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie przypomina też, że w Fatimie Matka Boża prosiła dzieci, aby każdego dnia sięgały po różaniec, przez co mogą przynieść światu pokój.

„Sięgamy po modlitwę wtedy, gdy po ludzku nie widzimy już wyjścia” – zauważa ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej PKWP. Przywołuje przykład Bliskiego Wschodu, gdzie „z parafii do parafii przekazywany był obraz Matki Bożej Bolesnej Pocieszycielki Syryjczyków”. Malwina Wyszyńska, która koordynuje w Polsce akcję „Milion dzieci modli się na różańcu”, zwraca uwagę na postawę dzieci z marca tego roku. „Podjęliśmy wtedy specjalną edycję kampanii, by modlić się o pokój na Ukrainie” – wyjaśnia. Obok różańca inicjatywa miała zachęcić najmłodszych do udziału w nabożeństwie pierwszych sobót miesiąca.

Teraz „Milion dzieci modli się na różańcu” wraca w swojej tradycyjnej formie. „Pomoc Kościołowi w Potrzebie chce pokazać dzieciom ogromną, ojcowską miłość Boga” – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Cisło. Na plakacie akcji pojawiły się dwie otwarte dłonie Pana Boga. Obejmują one całą kulę ziemską i podtrzymują ją wraz z dziećmi ze wszystkich kontynentów. Międzynarodowy prezydent PKWP ks. kard. Mauro Piacenza zaznacza, że „w obliczu wojen, prześladowań i chorób ludzie stawiają pytania o to, czy Pan naprawdę ma nad wszystkim kontrolę?”. I sam na to pytanie odpowiada. „Owszem, ma. Ale my również musimy sięgnąć po Jego wyciągnięte dłonie i przylgnąć do Niego. Bóg wyciągnął do nas rękę poprzez Maryję” – mówi.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie zwraca uwagę, że ludzie na całym świecie doświadczają przemocy i nędzy, która jest skutkiem wojny i konfliktów. „Serca Polaków są szczególnie otwarte na Ukrainę. Wykazaliśmy się wobec naszych sąsiadów ogromną wyobraźnią miłosierdzia, jakiej Europa nie widziała od dziesiątek lat” – podkreśla ks. prof. Waldemar Cisło z PKWP. Zachęca, by w obliczu tej wojny, która toczy się za naszą wschodnią granicą, nie zapominać o potrzebujących w Afryce i na Bliskim Wschodzie. „Na modlitwie powierzajmy Bogu i Matce Najświętszej wszystkie miejsca, w których ludzie nie mogą żyć w pokoju” – zachęca dyrektor sekcji polskiej PKWP.

Do udziału w akcji „Milion dzieci modli się na różańcu” Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zachęca parafie, grupy modlitewne, przedszkola, szkoły i całe rodziny. „W tym roku 17. edycja naszej kampanii. Po różańce sięgniemy 18 października” – mówi Malwina Wyszyńska, która wskazuje na ogromne zaangażowanie dzieci w Polsce. „W ubiegłym roku modliło się z nami 75 tys. dzieci z Polski” – wyjaśnia. Podkreśla też, że każdego roku w akcji udział brały dzieci z Ukrainy. „Przed rokiem było to 35 tys. najmłodszych” – zaznacza. Wielu z nich może przebywać w Polsce, która otworzyła swoje drzwi szeroko na potrzebujących. W samym systemie edukacji jest ok. 200 tys. dzieci ze wschodu.

Symbolicznym miejscem, które ponownie stanie się sercem wielkiej modlitwy różańcowej dzieci, jest Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach w Zakopanem. Poczucie wspólnoty ma zapewnić najmłodszym transmisja. W ten sposób ze swoimi rówieśnikami będą łączyć się dzieci przebywające w tym czasie w domach, wspólnie rodzicami. „18 października o godz. 9.00 modlitwa różańcowa tradycyjnie z Sanktuarium Narodowego Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem” – zapowiada Malwina Wyszyńska.

Chętni już mogą zgłaszać swój udział poprzez specjalny formularz na stronie www.modlitwamilionadzieci.pl.

Milion dzieci modli się na różańcu - modlitwa

Biuro Prasowe PKWP Polska

Bliski Wschód potrzebuje chrześcijan, pomóżmy im tam zostać!

100 tys. euro od polskich Darczyńców Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie trafiło do znajdujących się w trudnej sytuacji chrześcijan w Iraku i Ziemi Świętej. Środki pozwolą zrealizować potrzebne inwestycje i umożliwią naukę studentom.

Bliski Wschód potrzebuje chrześcijan, pomóżmy im tam zostać

Pomoc Kościołowi w Potrzebie konsekwentnie alarmuje, że w ostatnich latach dramatycznie spada liczba chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Do ucieczki zmusza ich nędza, brak pracy, wojna i prześladowania. Ks. prof. Waldemar Cisło, dyrektor sekcji polskiej PKWP, wielokrotnie powtarzał, że ten region – od lat uwikłany w konflikty – potrzebuje wyznawców Chrystusa. Chrześcijanie, poprzez świadectwo miłosierdzia, niosą pokój, uczą szacunku do drugiego człowieka, podkreślają wyjątkową wartość każdej ludzkiej istoty.

By podtrzymać nadzieję w tych, którzy obawiają się, że nie przeżyją kolejnego dnia, od polskich Darczyńców PKWP na Bliski Wschód przekazane zostało wsparcie o wartości 100 tys. euro. Połowa tej kwoty trafi do Iraku. Jak wyjaśnia ks. prof. Waldemar Cisło, pomoc dotrze tam do małej wspólnoty chrześcijan w Erbilu, wypędzonej wcześniej z Mosulu. „Mamy tam uniwersytet, gdzie chcemy, by chrześcijanie zdobywali wiedzę. Przekazaliśmy – na prośbę tamtejszego biskupa chaldejskiego – 150 stypendiów dla studentów, aby tam pozostali, tam zdobywali wiedzę i przyczyniali się do rozwoju kraju” – wyjaśnia dyrektor sekcji polskiej PKWP. Dodaje, że na tych ziemiach wspólnota chrześcijańska działa od pierwszego wieku. „Niestety, kolejni chrześcijanie w obliczu zagrożenia fanatyzmem islamskim wciąż mogą opuścić Irak” – zauważa ks. prof. Cisło. Według danych PKWP, od 2003 roku z 1,5 mln wyznawców Chrystusa w kraju pozostać mogło nawet niespełna 100 tys.

Druga część sumy, jaką przekazali Darczyńcy Stowarzyszenia, wesprze Ziemię Świętą. „Od wielu lat prowadzimy kampanię S.O.S. dla Ziemi Świętej, sprzedając produkty z drzewa oliwnego, które produkują chrześcijanie. To m.in. różańce i szopki. Staramy się tam również utrzymać struktury kościelne. Stąd na prośbę wiernych realizujemy projekt, poprzez który będą oni otrzymywać energię z paneli słonecznych” – zaznacza ks. prof. Cisło. Wyjaśnia, że pomoże to w utrzymaniu miejscowej wspólnoty chrześcijan przy Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem.

PKWP chce dać chrześcijanom pracę. Dlatego za pośrednictwem Stowarzyszenia można zakupić produkty wytwarzane przez wierzących na miejscu w Ziemi Świętej: https://pkwp.org/sklep.

Biuro Prasowe PKWP Polska

18 października 2022 – „Milion dzieci modli się na Różańcu”

Tegoroczna kampania modlitewna akcentuje miłość Boga Ojca do całego świata.

Milion dzieci modli się na różańcu 2022

Międzynarodowe Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International) już po raz siedemnasty zaprasza parafie, grupy modlitewne, przedszkola, szkoły, rodziny i każdego chętnego do włączenia się 18 października w coroczną inicjatywę modlitewną „Milion dzieci modli się na Różańcu”. Jej celem jest błaganie o pokój i jedność na całym świecie, przy jednoczesnym zachęcaniu dzieci i młodzieży do zaufania Bogu w trudnych chwilach – podkreśla międzynarodowy prezydent PKWP (ACN), kardynał Mauro Piacenza.

Na plakacie tegorocznej kampanii modlitewnej pojawiają się dwie otwarte dłonie, obejmujące kulę ziemską i podtrzymujące ją wraz z dziećmi z każdego kontynentu. Dłonie te symbolizują ręce Boga Ojca, który stworzył świat z miłości i który pragnie zbawić wszystkie narody i przyprowadzić je bezpiecznie do siebie.

„Patrząc na wszystkie wojny i niegodziwości, prześladowania, choroby i lęki, które ciążą nad naszym światem, ludzie mogliby zapytać: Czy Bóg naprawdę ma nad wszystkim kontrolę?” – pyta refleksyjnie kard. Piacenza w tekście zapraszającym do udziału w inicjatywie.

„Owszem ma” – odpowiada hierarcha i kontynuuje: „Ale my również musimy sięgnąć po Jego wyciągnięte dłonie i przylgnąć do Niego. Bóg wyciągnął do nas rękę poprzez Maryję (…). Wierzymy, że jeśli będziemy wiernie odmawiać razem Różaniec, to Matka Boża poprowadzi nas wszystkich jako jedną wielką rodzinę w kochające ramiona naszego Ojca Niebieskiego”.

PKWP zaniepokojona wojnami, przemocą i głębokim ubóstwem, które nadal mają miejsce w takich krajach jak Ukraina, Nigeria, Myanmar, Pakistan, czy w takich regionach jak Bliski Wschód i Sahel w Afryce, pragnie w szczególny sposób powierzyć potężnym i kochającym dłoniom Boskiego Ojca i możnemu wstawiennictwu Matki Bożej wszystkie te miejsca, w których ludzie nie mogą żyć w pokoju.

W minionych latach udział różnych krajów w kampanii „Milion dzieci modli się na Różańcu” był jak najbardziej pozytywny. Także Ojciec Święty podczas modlitwy Anioł Pański w 2020 i 2021 roku zachęcał wszystkich do włączenia się w tę inicjatywę modlitewną.

„Jedne z najbardziej pozytywnych odzewów, jakie mieliśmy, pochodziły właśnie z regionów, gdzie pokój jest najbardziej potrzebny. Szczególnie poruszająca jest świadomość, że w tym samym czasie razem z dziećmi zgromadzonymi na modlitwie w Fatimie w Portugalii albo w Kanadzie czy w USA, modliły się dzieci w Iraku, Syrii, na Białorusi czy w Birmie. Daje nam to nadzieję, że miłość płynąca z wiary może zatriumfować nad przemocą” – mówi ks. Martin M. Barta, międzynarodowy asystent kościelny PKWP (ACN).

Na stronie internetowej Stowarzyszenia można znaleźć bezpłatne materiały dla osób modlących się w parafiach, szkołach, grupach dziecięcych i rodzinach. Bezpłatny pakiet zawiera wyjaśnienie dotyczące odmawiania Różańca, krótkie medytacje Tajemnic Różańcowych dla dzieci oraz Akt ofiarowania się dzieci Matce Bożej. Pakiety wraz z obrazkami do kolorowania oraz komiksem przygotowanym specjalnie na tegoroczną kampanię są dostępne online (także w języku polskim). Można je pobrać ze strony: http://modlitwamilionadzieci.pl/

Inicjatywa modlitewna „Milion dzieci modli się na Różańcu” została zapoczątkowana w 2005 r. w Caracas, stolicy Wenezueli. Podczas modlitwy różańcowej grupy dzieci w przydrożnej kapliczce, kilka kobiet, które im wówczas towarzyszyły, doświadczyło głębokiej obecności Maryi Panny. Przypomniały sobie wówczas obietnicę św. Ojca Pio: „Kiedy milion dzieci odmawia różaniec, świat się zmienia”. Od tego czasu kampania szybko się rozprzestrzeniła i stała się znana na całym świecie. W 2021 r. w różańcowej akcji modlitewnej uczestniczyło ponad 300 tys. dzieci z całego świata, w tym ponad 75 tys. z Polski.

Przywódcy kościelni w Pakistanie przestrzegają przed nadciagającymi konsekwencjami poawodzi: głodem i epidemią

Pakistańczycy są wdzięczni za pomoc Kościoła, gdyż najgorsza od 30 lat powódź pozbawiła wielu mieszkańców dorobku całego życia.

Pakistan

W obecnym, trudnym czasie wielu potrzebujących zwraca się do lokalnych parafii w poszukiwaniu pomocy. “Ludzie cenią Kościół jako niezawodne miejsce, do którego można się udać po pomoc w nagłych wypadkach” – powiedzieli trzej pakistańscy biskupi na konferencji prasowej w ubiegły czwartek, zorganizowanej przez Stowarzyszeniew Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN).

Arcybiskup Benny Travas z Karaczi, w południowym Pakistanie, podkreśla, że Kościół pomaga bez względu na przynależność etniczną czy religijną. “To niestety nie jest coś, co zawsze można uznać za oczywiste”. Biskup informuje, że członkowie mniejszości, zwłaszcza chrześcijanie i hindusi, byli zawracani z punktów dystrybucji pomocy i odsyłani do Kościoła. Ta mentalność dyskryminacji dominuje wszędzie – potwierdzili inni biskupi.

“Powodzie zabrały ludziom nie tylko domy, ale także środki do życia” – informuje bp Samson Shukardin z Hyderabadu. W miarę zbliżania się zimy głód staje się więc realnym zagrożeniem, zwłaszcza że szczególnie ucierpiały obszary wiejskie: “Regiony rolnicze nie są w ogóle chronione przed powodzią, tylko wielkie miasta” – mówi.

Wg arcybiskupa Travasa realne staje się niebezpieczeństwo epidemii chorób zakaźnych: “Rozprzestrzenia się gorączka denga i cholera. Szpitale są przepełnione i odsyłają ludzi”. Brakuje między innymi moskitier, które chroniłyby ludzi przed przenoszącymi infekcje insektami. Arcybiskup słyszał też, że apteki wstrzymują dostawy leków, co jeszcze bardziej winduje ceny.

Pakistan

Pewnym pocieszeniem w tej bardzo ciężkiej sytuacji jest wielka gotowość do pomocy, zarówno ze strony społeczności międzynarodowej, jak i ze strony ludności pakistańskiej, mówi bp Khalid Rehmat, wikariusz apostolski Quetty, w zachodnim Pakistanie: “Ludzie są biedni, ale hojni”. Ofiarność ta jest tym bardziej potrzebna, że pomoc rządowa okazała się niewystarczająca. Wg abp. Travasa rząd obiecał około 100 dolarów amerykańskich pomocy doraźnej dla każdej rodziny w dotkniętej katastrofą prowincji Sindh. Jednak jest to “naprawdę nic w porównaniu ze stratami, jakie ponieśli”.

Trzej biskupi mówią, że obecnie najbardziej potrzebne są żywność, leki, namioty i moskitiery, i dziękują Stowarzyszeniu Pomoc Kościołowi w Potrzebie, która zapewniło natychmiastowe wsparcie, w tym pakiety żywnościowe dla pięciu tysięcy najbardziej poszkodowanych rodzin.

Choć chrześcijanie stanowią mniej 2% mieszkańców Pakistanu, bardzo szybko udało im się uruchomić duży program wsparcia. “Pakistańscy chrześcijanie mają wielką wiarę – podkreśla bp Rehmat – wiedzą, że z Bożą pomocą możemy pokonać wszystkie te trudności”.

Najgorsza od 30 lat monsunowa powódź, która rozpoczęła się w połowie czerwca, dokonała zniszczeń na znacznych obszarach Pakistanu. W wyniku kataklizmu ucierpiało sześć milionów ludzi, a oficjalnie odnotowano ponad 1500 ofiar śmiertelnych.