Marzenie Ricardo

Pierwszy katolicki kościół w Hawanie pod wezwaniem św. Jana Pawła II jest w końcowej fazie budowy.

Kuba - Marzenie Ricardo Tymczasowy kościół (kaplica) usytuowany w pobliżu nowego, będącego jeszcze w budowie; obok wieżowce – część „sypialni” miasta Havana.

Kiedy wspomina trudy i cierpienia, przez które przeszli w minionych latach, jego oczy zaczynają wypełniać się łzami. Ricardo Mínguez jest mężczyzną mającym już swoje lata, które zdradzają zmarszczki na twarzy, mówiące o życiu wypełnionym cierpieniem. Wraz z innymi Kubańczykami czeka na swój kościół od ponad 25 lat, a wielu z tych, którzy podjęli to przedsięwzięcie „opuściło kraj lub nie ma ich już z nami”. Ricardo mówi o liczącej około stu osób wspólnocie katolickiej na przedmieściach Antonio Guiterasa, która powstała w 1993 r. na podwórku prywatnego domu na obrzeżach Hawany. Okolice te są jednymi z najszybciej rozwijających się przedmieść od czasów rewolucji kubańskiej, a zamieszkuje je dziś około 30 tys. osób.

Dzielnica Antonio Guiteras, położona około 5 mil (8 km) od starego centrum stolicy, jest jedną z lokalnych „rad ludowych” (consejos populares) w obszarze miejskim wschodniej Hawany. To właśnie tutaj marzenie Ricardo staje się konkretną rzeczywistością – budynkiem kościoła, w którym wspólnota katolicka będzie mogła się spotykać i modlić. Będzie to pierwszy w historii od rewolucji 1969 roku kościół katolicki w Hawanie, który jest budowany na ziemi nadanej przez państwo (i drugi w całym kraju!). Jest on poświęcony papieżowi, świętemu Janowi Pawłowi II, którego wizyta na Kubie w 1998 roku stanowiła moment przełomowy („przed i po”) w sytuacji Kościoła katolickiego w tym karaibskim kraju, a także w relacjach między Watykanem a rządem kubańskim w Hawanie. Słynny historyczny zwrot użyty wtedy przez polskiego papieża brzmiał: „Niech Kuba będzie otwarta na świat i niech świat będzie otwarty na Kubę”.

Kuba - Marzenie Ricardo Pierwszy w Hawanie (drugi na Kubie) kościół katolicki pw. św. Jana Pawła II; budowa dofinansowana przez PKWP.

Ricardo Mínguez wspomina: „Na początku mieliśmy wiele trudności. Przez ponad ćwierć wieku prawie nie mogliśmy otwarcie mówić o życiu katolickim, ale spotykaliśmy się i wzrastaliśmy. I nieustannie modliliśmy się o kawałek ziemi, na której można by zbudować kościół. Było wiele problemów, każdego rodzaju, ale ostatecznie prezydent Raul Castro złożył swój podpis, przyznając nam ten kawałek ziemi”.

W ostatnim czasie pojawiła się kolejna przeszkoda, która doprowadziła do niemal całkowitego zatrzymania prac – pandemia Covid-19. Związana z nią blokada i zamknięcie oznaczają dodatkowo, że wspólnota nie będzie mogła obchodzić setnej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II 18 maja tego roku, ponieważ pod koniec marca zostały odwołane wszystkie uroczystości liturgiczne. Ale Kubańczycy są już przyzwyczajeni do trudności i jedno jest pewne – nie poddają się w obliczu przeciwności losu.

Ricardo jest „zakrystianinem” tymczasowego kościoła (kaplicy), usytuowanego obok miejsca, gdzie budowany jest nowy. Kaplicę używaną obecnie przez wiernych stanowią dach i ściany z blachy chroniącej przed wiatrem i warunkami pogodowymi. Zawieszając obraz Miłosierdzia Bożego, któremu także poświęcona jest wspólnota i nowa świątynia, zauważa: „Tutaj mamy już wszystkie nabożeństwa, które będą miały miejsce w kościele: wesela, komunie, chrzty. Tu gromadzimy się w każdą niedzielę, aby wspólnie się modlić. Przychodzę zawsze wcześniej, aby wszystko przygotować, ustawiam ołtarz, obrazy, krzesła…”.

Zakrystianin wspomina z detalami każdego, kto pomagał w wyposażeniu obecnego prowizorycznego kościoła (kaplicy): „Kardynał dał nam 20 białych krzeseł, diakon dał sześć używanych ławek, a inni dostarczyli obrusy na ołtarz… Chodzę i się rozglądam, a ludzie dają mi stare krzesła, które skręcam i naprawiam, a więc przynajmniej mamy ich wystarczająco dużo i nikt nie musi stać”. W uroczystości i święta jest nas więcej, ale na zwykłych niedzielnych Mszach św. mamy zazwyczaj około 70 lub 80 osób”.

Równie uciążliwe i żmudne było finansowanie nowego kościoła. Do budowy wykorzystano np. materiał z ołtarza, który został ustawiony dla papieża Benedykta XVI podczas jego wizyty w Hawanie w 2012 roku. Poza tym inwestycję wsparło wiele różnych organizacji katolickich, w tym Pomoc Kościołowi w Potrzebie (ACN International), która wspiera projekt od 2014 roku i która właśnie obiecała kolejną transzę pomocy w wysokości 26 tys. euro, aby umożliwić ukończenie budowy.

Kuba - Marzenie Ricardo Ricardo Mínguez, pełniący rolę „zakrystianina” obecnej kaplicy; wraz z innymi kubańskimi katolikami czeka na swój kościół od ponad 25 lat.

Ricardo rozmawiał z przedstawicielami PKWP jeszcze przed rozpoczęciem pandemii: „Po tak wielu wyrzeczeniach – zimno, ciepło, dyskomfort – będziemy bardzo szczęśliwi w nowym kościele. Praca była opóźniana przez różne cyklony i huragany, nie mówiąc już o ogromnych trudnościach związanych z próbą zdobycia materiałów budowlanych. Ale teraz widzimy, że nasze marzenie już prawie się spełniło”.

Nowa świątynia jest skromna, niczym symbol kubańskiego Kościoła XXI wieku. Prosta konstrukcja o powierzchni zaledwie 335 m² wygląda jak mały architektoniczny Dawid, w porównaniu z Goliatem dwóch wieżowców stojących obok, wybudowanych jako część sypialni miasta po triumfie rewolucji. Setki mieszkań, z których – niektórzy z nadzieją, a inni być może sceptycznie – spoglądają w dół, obserwując postępy prac budowlanych.

Kamień węgielny położył 18 marca 2015 roku kubański kardynał Jaime Ortega, zmarły w 2019 roku. Ricardo wspomina, że „kiedy przyszedł, nie było tu nic, ale tak jak papież idzie, gdziekolwiek jest potrzebny, nawet w zwyczajne miejsca, tak i kardynał przyszedł tutaj, kiedy nie było nic poza prostym placem”. Podczas uroczystości kard. Ortega podkreślił symboliczne znaczenie tego szczególnego miejsca, „w którym Kościół z żywych kamieni, czyli wy sami, trwaliście w wierze… i od samego początku czciliście Chrystusa Miłosiernego, do którego wielkie nabożeństwo miał święty papież, któremu ta parafia jest poświęcona”.

Ricardo Mínguez ze wzruszeniem opowiada o tym, jak został zaproszony do udziału we Mszy świętej podczas historycznej wizyty Jana Pawła II. Doświadczył wielu rzeczy w ciągu swojego życia: „Tak, przeżyłem wiele i nadal przeżywam! A kościół parafialny jest wielkim marzeniem, które wkrótce stanie się rzeczywistością. Niektórzy myśleli, że oszaleliśmy, bo to wszystko tak wiele nas kosztowało… <Jak oni kiedykolwiek zdołają zbudować kościół?> pytali. Ale kraj musi iść do przodu, robić nowe rzeczy i dbać o to, co mamy. Potrzebujemy tego kościoła i będziemy go mieli”.

Pakistan: Chrześcijanie pozbawieni pomocy w czasie pandemii COVID-19

Organizacje pozarządowe i przywódcy muzułmańscy w Pakistanie odmawiają udzielenia pomocy doraźnej chrześcijanom i innym mniejszościom religijnym – mimo że to one ucierpiały najbardziej w wyniku pandemii koronawirusa.

PakistanPiece do wypalania cegieł w pobliżu Faisalabadu – miejsce pracy wielu chrześcijan; ciężki i mało płatny zawód.

Rozmawiając z brytyjską sekcją Pomocy Kościołowi w Potrzebie (ACN International), Cecil Shane Chaudhry, dyrektor wykonawczy Narodowej Komisji Sprawiedliwości i Pokoju (NCJP) – katolickiej instytucji broniącej praw człowieka w Pakistanie, powiedział że chrześcijanie i inne mniejszości religijne szczególnie potrzebują pomocy, ponieważ wielu z nich pracuje na najniżej opłacanych stanowiskach, otrzymując dniówki. Obecnie z powodu blokady i tak ciężko jest o jakąkolwiek pracę. Szczególnie trudna jest sytuacja kobiet należących do mniejszości, dlatego Chaudhry wezwał rząd Pakistanu, by zapewnił pracownikom sanitarnym i domowym – z których wielu jest chrześcijanami – maseczki, rękawiczki i inny sprzęt ochronny. W związku z tym, że rząd Pakistanu łagodzi obecnie obostrzenia i blokady, Chaudhry obawia się gwałtownego wzrostu liczby zachorowań na COVID-19 zwłaszcza wśród chrześcijan i innych mniejszości, wykonujących prace, które szczególnie narażają ich na ryzyko infekcji. Zgodnie z ostatnimi doniesieniami w Pakistanie potwierdzono 32.819 przypadków zachorowań na koronawirusa, w tym 733 zgony, lecz Cecil Chaudhry podkreśla, że z pewnością jest ich więcej, bo wiele nie zostało po prostu odnotowanych.

– COVID-19 nie zna ograniczeń – każdy, niezależnie od wyznawanej religii, jest zagrożony, więc jak to możliwe, że odmawia się chrześcijanom i innym mniejszościom pomocy doraźnej i żywnościowej, zwłaszcza gdy cierpią oni najbardziej w tym czasie? – pyta szef NCJP i przytacza kilka przykładów: chrześcijanom z wioski w pobliżu Lahore przy Raiwind Road odmówiono pomocy dotyczącej pożywienia; około 100 rodzin chrześcijańskich zostało wykluczonych z dystrybucji jedzenia w wiosce Sandha Kalan, w pendżabskim okręgu Kasur; personel pomocy doraźnej odmówił udzielenia wsparcia nie muzułmanom, ponieważ datki zostały zebrane jako jałmużna zakat, zgodnie z islamskim prawem szariatu. Cytuje też imama z meczetu w Lahore’s Model Town, który w ostatnim kazaniu miał ogłosić: „Jutro rano odbędzie się dystrybucja racji żywnościowych dla potrzebujących, ale tylko dla muzułmanów”.

Cecil Shane Chaudhry wezwał rząd do przeprowadzenia konsultacji z grupami mniejszościowymi na temat programów związanych z COVID-19 oraz do lepszego wykorzystania danych ze spisu powszechnego w celu ukierunkowania pomocy na osoby najbardziej narażone: „Mimo że trwają prace nad projektami, na razie nie znamy [żadnych inicjatyw na rzecz] członków mniejszości religijnych, które były by gwarantem zaspokojenia ich potrzeb”.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie jako odpowiedź na COVID-19 wprowadziła program pomocy doraźnej o wartości 5 mln euro, mający na celu wsparcie pracy Kościołów lokalnych na całym świecie.

PKWP w walce z COVID-19 (cz. 3)

Przypomnijmy, w kwietniu br. PKWP przeznaczyło na tę pomoc 5 mln euro. Przedstawiamy przykłady nowych projektów związanych z odpowiedzią naszego stowarzyszenia na COVID-19. Dziś kraje Europy Wschodniej i Azji: Ukraina oraz Rosja.

Jak informowaliśmy w naszym artykule z dnia 14 kwietnia br.: https://pkwp.org/newsy/5_mln_euro_wsparcia_od_stowarzyszenia_pomoc_kosciolowi_w_potrzebie w obliczu coraz większych trudności, przed jakimi stanęły wszystkie wspólnoty na świecie, inicjatywa PKWP pomoże osobom duchownym, które straciły podstawowe środki do życia, nadal pełnić swoje duchowe i społeczne posługi: sprawowanie sakramentów, nauczanie wiary, opiekę nad chorymi i starszymi, pomoc ubogim i odwiedzanie więźniów. Wsparcie finansowe PKWP obejmuje szeroki zakres działań w krajach Bliskiego Wschodu, Europy Środkowej i Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki.

UKRAINA

Pomoc egzystencjalna dla 6 zakonników i 46 sióstr zakonnych z diecezji charkowsko-zaporoskiej

Kontekst

70 lat komunizmu odcisnęło swoje piętno na społeczeństwie ukraińskim. Korupcja, brak perspektyw, kryzys gospodarczy i wojna na wschodzie kraju, doprowadziły do licznej emigracji szczególnie młodego, dobrze wykształconego pokolenia. Obecnie Ukraina przeżywa najtrudniejszy kryzys polityczny, gospodarczy i społeczny od czasu uzyskania niepodległości w 1991 roku. Sytuacja na okupowanych wschodnich obszarach nadal powoduje bardzo duże napięcie. W maju 2019 roku na szóstego prezydenta niepodległej Ukrainy wybrano aktora, Wołodymyra Żelenskiego. Pojawiły się nowe nadzieje na lepszą przyszłość.Covid-19s. Sabina Pekala ze zgromadzenia Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia w Ośrodku Pomocy Społecznej św. Elżbiety Węgierskiej w Charkowie na Ukrainie, gdzie pracuje jako pielęgniarka.

Sytuacja Kościoła

Spośród 44 milionów Ukraińców, nieco poniżej 10% to katolicy, a około 1,5 miliona to rzymscy katolicy. Kościół katolicki jest tu reprezentowany przez dwa obrządki liturgiczne. Większość ukraińskich katolików należy do Kościoła greckokatolickiego, który odprawia swoje nabożeństwa w obrządku bizantyjskim.

Główną troską Kościoła jest wspieranie rodzin. Ogólny brak perspektyw prowadzi często do rozpadu małżeństw i rodzin. Warunki te pilnie wymagają wzmocnienia duszpasterstwa rodzinnego. Nieodzowny wkład wnoszą w tym względzie siostry zakonne, opiekując się tymi, którzy przychodzą do nich szukając rady i wsparcia: starszymi, chorymi, osobami niepełnosprawnymi i zaniedbanymi dziećmi.

Kościół katolicki na Ukrainie bez pomocy z zewnątrz nie poradziłby sobie z potrzebami finansowymi.

Sytuacja w diecezji charkowsko-zaporoskiej

Diecezja znajduje się na terenie okupowanym. Wojna rozpoczęła się w 2015 roku i od tego czasu sytuacja gospodarcza w regionie jest bardzo niestabilna. Ceny energii elektrycznej, gazu i żywności stale rosną. Ponieważ parafianie są biedni, nie są w stanie pomagać finansowo siostrom zakonnym.

W diecezji żyje 46 zakonnic z 9 wspólnot, w tym karmelitanki kontemplacyjne i kobiety konsekrowane. Misja ich wszystkich jest niezbędna dla diecezji Charkowskiej i Zaporoskiej. Siostry pracują w dwóch Domach Matki i Dziecka oraz w ośrodku społecznym dla bezdomnych i chorych. Prowadzą katechezy w parafiach i opiekują się robotnikami, organizują rekolekcje dla małżeństw i dla młodzieży, pomagają dzieciom w odrabianiu lekcji i opiekują się nimi.

W diecezji pracuje też 6 braci zakonnych z 3 wspólnot, którzy zaangażowani są w działalność duszpasterską przy kościele oraz w domu dla bezdomnych mężczyzn.

W obliczu Covid-19

Otrzymaliśmy świadectwo s. Sabiny Pekali, która należy do wspólnoty Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia (orionistki). Pracuje jako pielęgniarka w Ośrodku Pomocy Społecznej św. Elżbiety Węgierskiej.

„Służę w Charkowie na Ukrainie od 10 lat. Większość mojej posługi dotyczy Ośrodka Pomocy Społecznej św. Elżbiety Węgierskiej prowadzonego przez Caritas. Jako wykwalifikowana pielęgniarka (ukończyłam Szkołę Pielęgniarską w Warszawie w 1984 roku) 5 dni w tygodniu przeprowadzam różnego rodzaju konsultacje i podstawową opiekę medyczną dla osób, które proszą o pomoc. Są to parafianie, osoby starsze, rodziny wielodzietne, osoby niepełnosprawne i bezdomne; niektórzy z nich są uchodźcami wojennymi.

Obecnie, pomimo pandemii koronawirusa, wychodzę również z pomocą do ludzi, którzy o nią proszą. Trzeba im powiedzieć, co mają robić, aby nie zachorować. Z pomocą innych sióstr zakonnych i samotnych matek z Domów Nadziei Caritas w diecezji Charkowskiej, rozprowadzamy również maseczki. Najważniejsze to być z ludźmi i dać im nadzieję!”

PKWP wsparła projekt kwotą 26 tys. euro.

UKRAINA

44 Msze św. gregoriańskie dla księży wykładowców Seminarium Duchownego pw. Ducha Świętego we Lwowie

„Wierzymy i mamy nadzieję, że miłosierny Pan odsunie to zagrożenie od nas wszystkich. Codziennie modlimy się w tej intencji! Obecnie znajdujemy się w kwarantannie, która została przedłużona do 11 maja 2020 roku. Codziennie otrzymujemy smutne statystyki o wzroście liczby pacjentów na Ukrainie. Z powodu kwarantanny również nasze seminarium jest całkowicie zamknięte, a klerycy są w swoich domach. Jednak w seminarium zawsze dyżurują dwaj księża, którzy pilnują bezpieczeństwa i zajmują się pracami na rzecz wspólnoty. Wszyscy seminarzyści są zdrowi. Mamy z nimi cotygodniowe konferencje online. Tak odbywa się większość wykładów. Mamy nadzieję, że egzaminy wstępne dla tych, którzy chcą wstąpić do seminarium na rok akademicki 2020-2021, odbędą się pod koniec czerwca.

Jeszcze raz dziękujemy PKWP i wszystkim darczyńcom za wsparcie finansowe i modlitewne naszego seminarium. Wierzymy i mamy nadzieję, że po czasie ograniczeń i po egzaminach wszyscy będziemy mogli kontynuować naszą codzienną pracę”.

PKWP wsparła projekt kwotą 9,9 tys. euro.

ROSJA

3 tys. stypendiów mszalnych dla 114 księży archidiecezji Matki Bożej w Moskwie

Kościół katolicki w Rosji nadal uzależniony jest od pomocy z zagranicy ze względu na to, że posiada status mniejszości. W kraju jest tylko około 200 parafii katolickich, a wierni są rozproszeni na dużych obszarach.

Zjednoczeni w modlitwie podczas pandemii Covid-19

Otrzymaliśmy kilka świadectw i podziękowań od księży należących do archidiecezji Matki Bożej w Moskwie. Przedstawiają w nich rzeczywistość swojego Kościoła lokalnego w czasach Covid-19.

Ks. Daniil Radko – parafia Wniebowzięcia z Niżnego Nowogrodu

„Od miesiąca przebywam w kwarantannie razem z moją mamą w Moskwie. Codziennie odprawiam Mszę św. tylko w jej obecności. Dwa razy w tygodniu robię transmisję internetową, aby wierni w Niżnym Nowogrodzie mogli przynajmniej w ten sposób uczestniczyć w liturgii. Wielu z nich nie może iść do kościoła, a ja staram się być z nimi w kontakcie telefonicznym. Mamy też internetową grupę biblijną.

Covid-19Msza święta celebrowana w Wielkanoc 2020 r. przez ks. Daniela Radko w domu jego mamy, w Moskwie; Rosja.W tych dniach fizycznej separacji od parafii czuję szczególnie duchową jedność z Kościołem, z moją lokalną wspólnotą i z ludźmi, z którymi jestem złączony w sposób eucharystyczny. Modlę się za tych, którzy cierpią, a szczególnie w intencjach, które zostały mi przekazane.

W tym roku świętowałem Wielkanoc tylko z moją mamą. Chociaż modliliśmy się tylko my, wiedzieliśmy, że nie jesteśmy sami.

W sposób szczególny modlę się też za dobroczyńców PKWP. Jestem im tak wdzięczny, że zamawiają Msze św., nie wiedząc gdzie i przez kogo będą odprawiane. To niesamowity akt wiary w tym czasie izolacji i jednocześnie duchowej jedności.

Jestem pewien, że poprzez wspólną modlitwę osiągniemy jedność całego Kościoła”.

Ks. Krystof Bujak OP – parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Kursku

„Podobnie jak inne parafie w archidiecezji i ta w Kursku jest mała – rzadko kiedy w niedzielę przychodzi tu 50 wiernych. W normalnych warunkach wraz z wikariuszem otrzymujemy 1 lub 2 stypendia mszalne w tygodniu. Ponieważ są one jedynym źródłem dochodu dla księży, bez waszej pomocy nasza mała wspólnota nie mogłaby przetrwać.

Pod koniec marca wprowadzono w naszym regionie zakaz kontaktów. Wszystkie nabożeństwa odbywają się bez udziału wiernych.

Chciałbym wyrazić swoją wdzięczność Pomocy Kościołowi w Potrzebie, jak również wszystkim tym, którzy wspierają nasz lokalny Kościół”.

Ks. Michail Tsymljakow – parafia Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Petrozavodsku

To trudny czas dla nas wszystkich. Nasz kościół jest zamknięty od 28 marca, a w Petrozavodsku wprowadzono kwarantannę. Codziennie jednak odprawiam Mszę św. dla osób, które uczestniczą w modlitwie poprzez transmisję internetową.

Wcześniej otrzymywałem niewiele intencji mszalnych, teraz są one niezwykle rzadkie.

Chciałbym podziękować wam, ofiarodawcom i wszystkim pracownikom Pomocy Kościołowi w Potrzebie za stypendia mszalne, które otrzymuję regularnie”.

Ks. Alexader Domnikov – parafia Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej w Permie

„Moje ogromne podziękowania za wasze wsparcie finansowe w tych trudnych czasach”.

PKWP wsparło projekt kwotą 24 tys. euro.

PKWP w walce z COVID-19 (cz. 2)

Przypomnijmy, w kwietniu br. PKWP przeznaczyło na tę pomoc 5 mln euro. Przedstawiamy przykłady nowych projektów związanych z odpowiedzią naszego stowarzyszenia na COVID-19. Dziś kraje Ameryki Południowej: Argentyna i Brazylia.

Jak informowaliśmy w naszym artykule z dnia 14 kwietnia br.: https://pkwp.org/newsy/5_mln_euro_wsparcia_od_stowarzyszenia_pomoc_kosciolowi_w_potrzebie w obliczu coraz większych trudności, przed jakimi stanęły wszystkie wspólnoty na świecie, inicjatywa PKWP pomoże osobom duchownym, które straciły podstawowe środki do życia, nadal pełnić swoje duchowe i społeczne posługi: sprawowanie sakramentów, nauczanie wiary, opiekę nad chorymi i starszymi, pomoc ubogim i odwiedzanie więźniów. Wsparcie finansowe PKWP obejmuje szeroki zakres działań w krajach Bliskiego Wschodu, Europy Środkowej i Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki.

ARGENTYNA

Pomoc w ramach wsparcia dla 16 sióstr zakonnych

Sytuacja Kościoła w diecezji Comodoro Rivadavia:

Położona w południowej Argentynie (Patagonia) jest drugą co do wielkości jurysdykcją w tym kraju i obejmuje powierzchnię 146.552 km² (około trzy razy większa od Szwajcarii). Niektóre wspólnoty oddalone są nawet do 600 km od centrum diecezji. Mieszkańcy to Indianie Tehuelche i Mapuczowie, a także migranci różnych narodowości. 80% ludności mieszka na gęściej zaludnionym wybrzeżu, gdzie w czterech większych miastach istnieją szczególnie trudne problemy społeczne. W głębi lądu znajduje się wiele bardzo rozproszonych małych wiosek. W sumie diecezja liczy tylko 31 księży (w tym 13 miejscowych) i 8 księży zakonnych.

Covid-19 ArgentynaZgromadzenie Sióstr Misioneras San Juan Bautista z Dolavon, Argentyna; w czasie pandemii zakonnice szyja maseczki dla potrzebujących.

W niektórych miejscach jedynymi przedstawicielami Kościoła są siostry zakonne. W diecezji działają cztery wspólnoty: jedna Misioneras Siervas del Divino Espíritu, zgromadzenie pochodzenia kolumbijskiego, działające w peryferyjnych dzielnicach miasta Comodoro Rivadavia i trzy wspólnoty Misioneras San Juan Bautista, zgromadzenie pochodzenia meksykańskiego, działające w Sarmiento, Dolavon i Las Plumas. Każda wspólnota składa się z czterech zakonnic.

Siostry ze zgromadzenia Misioneras Siervas del Divino Espíritu organizują katechezy dla dzieci i młodzieży, animują liturgię i odwiedzają rodziny w swoich dzielnicach. Siostry Misioneras San Juan Bautista mają kilka misji: duszpasterstwo młodzieży (katecheza), rodziny, więźniowie, których odwiedzają w zakładach karnych, chorzy (wizyty domowe i szpitalne). Są bardzo aktywne – prowadzą także audycję radiową, organizują warsztaty dla kobiet i biorą udział w pracach społecznych Caritas.

Zakonnice prowadzą bardzo surowy styl życia, a jednocześnie są bardzo radosne w swoim zaangażowaniu. Cechuje je wrażliwość na potrzeby ludzi, którym pomagają. Kiedy otrzymują jakieś wsparcie (jedzenie lub pieniądze), zawsze oddają je na rzecz potrzebujących.

W obliczu Covid-19

Otrzymaliśmy wiadomość od s. Betanii de Jesús Zacarias MSJB (Misioneras San Juan Bautista):

„Sytuacja, w jakiej znalazła się ludzkość, dotyka nas w wielu aspektach, ale zawierzamy to miłosiernej miłości Boga, będąc pewne, że wszystko to w końcu przeminie: <Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla dobra> (Rz 8,28).

Obecnie szyjemy maseczki i rozprowadzamy żywność wśród najbardziej bezbronnych.

Doceniamy wsparcie, jakie otrzymujemy od PKWP (5.100 euro), ponieważ umożliwia ono naszą pracę apostolską, a w tym szczególnym czasie pandemii staje się podstawową pomocą, dzięki której możemy docierać do tych, którzy potrzebują wsparcia duchowego i materialnego”.

BRAZYLIA

Pomoc egzystencjalna dla 42 sióstr zakonnych

Sytuacja Kościoła w diecezji Feira de Santana:

W regionie trwa kryzys polityczny, społeczny i ekonomiczny. Pomimo notowanego wzrostu gospodarczego samego miasta Feira de Santana, północno-wschodni stan Bahia charakteryzuje się wielką biedą i wciąż cierpi z powodu powtarzających się długich okresów suszy.

Siostry zakonne pracujące w archidiecezji, prowadzą różnorodne aktywności duszpasterskie. Odgrywają zasadniczą rolę zwłaszcza w tych parafiach, do których księża nie mogą przyjeżdżać częściej. Poprzez ten projekt PKWP pomaga 12 różnym wspólnotom sióstr kwotą 14.500 euro.

Covid-19 BrazyliaZgromadzenie Irmãs do Cenáculo da Caridade w diecezji Feira de Santana, Brazylia; przygotowanie i dystrybucja zupy dla potrzebujących w parafii Nossa Senhora das Graças.

W obliczu Covid-19

Jak to ma miejsce na całym świecie, również tutaj w czasie pandemii wzrosły potrzeby osób ubogich i najbardziej bezbronnych. Trudności z utrzymaniem zatrudnienia oraz zmniejszenie lub nawet pozbawienie wszystkich dochodów spowodowało, że wiele rodzin zwróciło się do sióstr o pomoc.

Otrzymaliśmy świadectwa od dwóch wspólnot:

Zgromadzenie Irmãs do Cenáculo da Caridade udziela rodzinom wsparcia duchowego, a poprzez administrację szkoły Padre Giovanni Ciresola zapewnia indywidualną pomoc dzieciom i młodzieży. W trwającym czasie izolacji społecznej siostry nadal zapewniają dzieciom podstawowe artykuły żywnościowe.

Aby przeciwdziałać niszczycielskim skutkom pandemii Covid-19 w mieście Feira de Santana, zakonnice starają się, gdy tylko jest to możliwe:

dostarczać podstawowych racji żywnościowych rodzinom w regionach peryferyjnych dzielnic: Conjunto Renascer, Mangabeira, Papagaio, Parque Ipê i Adelba;
uczestniczyć w inicjatywie parafii Nossa Senhora das Graças, która gotuje i rozdaje zupę potrzebującym rodzinom – siostry pomagają w przygotowaniu i dystrybucji posiłku 200 rodzinom;
rozdawać jedzenie i ubrania ludziom, którzy przychodzą do nich po pomoc – w wielu przypadkach osoby te są głodne, a siostry zapewniają im codzienny posiłek.

S. Giovanni Ciresola mówi: <Przepełnia nas uczucie ogromnej wdzięczności, ponieważ dzięki pomocy PKWP możemy pokonać trudności i pozostać wierne misji troszczenia się o tak wielu naszych braci i sióstr w potrzebie>.

S. Maria Salete Prate ze zgromadzenia Irmãs Ministras dos Enfermos de São Camilo wyjaśnia: „Naszym charyzmatem zakonnym jest dawanie świadectwa w świecie o miłosiernej miłości Chrystusa pośród chorych i cierpiących. Jesteśmy wspólnotą czterech sióstr i pracujemy na jednym z obrzeży miasta Feira de Santana, gdzie z powodu wysokiej stopy bezrobocia wiele jest osób potrzebujących. Głównym problemem jest głód, wiele matek przychodzi do naszych drzwi, prosząc o coś do jedzenia. Odwiedzamy chorych w domach, czytamy z nimi Słowo Boże i przynosimy im Eucharystię, znak nadziei pośród bólu. Często tym, którzy są opuszczeni i samotni, sprzątamy dom, pomagamy im w codziennej toalecie i przygotowujemy posiłek.

Żyjemy w okresie wielkiego cierpienia i braku bezpieczeństwa z powodu Covid-19. Wiele osób straciło już pracę, są zdesperowani i przygnębieni, potrzebują naszego wsparcia, bycia wysłuchanym i naszych rad. Tu, w Feira de Santana, mieliśmy do tej pory 79 potwierdzonych przypadków i 1 zgon (30/04/20). Postępujemy zgodnie z dyrektywami władz publicznych i Sekretariatu Zdrowia, żyjąc w społecznej izolacji.

W naszym punkcie pomocy społecznej utworzyłyśmy miejsce zbiórki żywności, odzieży, środków higienicznych i czyszczących. Dostałyśmy kilka darowizn i udało nam się przekazać je osobom potrzebującym.

Postanowiłyśmy też uszyć maseczki, aby dać je ludziom. Praca ta jest wykonywana przez siostry we współpracy z wolontariuszkami z naszej okolicy, które także w inny sposób pomagają w pracy społecznej.

Szczególnie teraz w czasie pandemii staramy się pomagać wszystkim, którzy przychodzą do naszego domu i którzy potrzebują wsparcia psychologicznego, tym, którzy cierpią na bezsenność, wysokie ciśnienie czy depresję. Jest wśród nas pielęgniarka, więc oferujemy też kilka terapii i masaży”.

PKWP w walce z COVID-19 (cz. 1)

Przypomnijmy, w kwietniu br. PKWP przeznaczyło na tę pomoc 5 mln euro. Przedstawiamy przykłady nowych projektów związanych z odpowiedzią naszego stowarzyszenia na COVID-19. Dziś kraje afrykańskie: Czad i Liberia.

Jak informowaliśmy w naszym artykule z dnia 14 kwietnia br.: https://pkwp.org/newsy/5_mln_euro_wsparcia_od_stowarzyszenia_pomoc_kosciolowi_w_potrzebie w obliczu coraz większych trudności, przed jakimi stanęły wszystkie wspólnoty na świecie, inicjatywa PKWP pomoże osobom duchownym, które straciły podstawowe środki do życia, nadal pełnić swoje duchowe i społeczne posługi: sprawowanie sakramentów, nauczanie wiary, opiekę nad chorymi i starszymi, pomoc ubogim i odwiedzanie więźniów. Wsparcie finansowe PKWP obejmuje szeroki zakres działań w krajach Bliskiego Wschodu, Europy Środkowej i Wschodniej, Ameryki Łacińskiej, Azji i Afryki.

CZAD

Stypendia mszalne dla 30 księży z diecezji Sarh

Położony w zachodniej Afryce Środkowej, jest jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Około 57% ludności to muzułmanie, którzy są bardzo widoczni, ponieważ wszędzie tam, gdzie jest nawet niewielka liczba domów, znajduje się również meczet. Kościół katolicki jest natomiast stosunkowo młody – pierwszy misjonarz przybył tu dopiero w 1929 roku, a pierwszy miejscowy kapłan został wyświęcony w 1957 roku; drugi 13 lat później, w 1970 roku. Dziś katolicy stanowią około 8% populacji.

Covid-19Stypendia mszalne dla 30 księży z diecezji Sarh, Czad; Msza św. w seminarium przed pandemią.

Ks. Miguel A. Sebastian, biskup Sarhy, przedstawia swoją diecezję w liście napisanym do PKWP 29 kwietnia 2020 roku:

„Diecezja utworzona została w 1961 roku. Obejmuje obszar 57 tys. km2 i populację około 1,7 mln mieszkańców; ochrzczonych katolików jest ponad 200 tys. plus 50 tys. katechumenów. 19 parafii i 3 quasi-parafie obsługuje około 40 księży. Diecezja liczy 58 kapłanów, ale pozostali są formatorami lub pracują w dziedzinie edukacji i zdrowia. Jest też pięciu braci zakonnych oraz czterech scholastyków, a także 35 sióstr zakonnych.

Z administracyjnego punktu widzenia diecezja składa się z 2 prowincji (zwanych jeszcze kilka miesięcy temu regionami), podzielonych na departamenty (5+4).

Obszar diecezji jest wiejski, a większość mieszkańców żyje z rolnictwa (proso, sorgo, orzechy ziemne, ryż, bawełna, itp.). Sporą grupę stanowią kupcy, głównie z północy kraju oraz urzędnicy państwowi. Hodowla jest praktykowana głównie jako działalność koczownicza, chociaż ostatnio coraz więcej jest hodowców, którzy się osiedlają i budują małe wioski zwane <Ferrick>. Działa tu też miejscowa branża przemysłowa (1 zakład produkcji, przetwórstwa i sprzedaży cukru, 2 zakłady przetwórstwa bawełny, a w planach jest zakład włókienniczy)”.

PKWP wesprze modlitwą i kwotą 11.220 euro 30 księży z diecezji Sarh.

W obliczu Covid-19

Biskup Miguel A. Sebastian przedstawia też, w jaki sposób jego diecezja mierzy się z COVID-19:

„Obecnie z powodu koronawirusa i środków podjętych przez rząd w celu powstrzymania jego rozprzestrzeniania się, życie księży w parafiach jest dość trudne. 19 marca rząd zamknął bowiem meczety, świątynie i kościoły.

Konferencja Episkopatu wydała komunikat, aby poinformować wszystkich naszych wiernych, że popieramy te rozwiązania i prosimy o ich poszanowanie. Od tego momentu działalność duszpasterska została zawieszona, ale kapłani nadal pozostają w parafiach i odprawiają Eucharystię, w której wierni uczestniczą w sposób duchowy. W każdą niedzielę celebracja Mszy św. jest transmitowana przez nasze diecezjalne radio. Wierni są zachęcani do modlitwy w rodzinie i duchowej jedności ze swoimi pasterzami.

Kapłani codziennie celebrują Eucharystię bez wiernych. Zaczyna to wpływać na ekonomię parafii, ponieważ nie prowadzi się działalności duszpasterskiej, ludzie nie składają ofiar na kult (sprzyjał temu zwykle okres końcówki Wielkiego Postu i Wielkanocy, kiedy udziela się chrztów i przyjmuje wyznanie wiary od katechumenów). Księża zwrócili się już do biskupa z prośbą o pomoc duszpasterską. Na razie możemy im tylko przekazać intencje Mszy św., ponieważ diecezja także ma trudności ekonomiczne”.

Biskup poprosił PKWP o wsparcie poprzez stypendia mszalne i w ten właśnie sposób pomożemy księżom z Czadu w tych trudnych chwilach.

LIBERIA

Stypendia mszalne dla 9 księży z diecezji Gbarnga

Troska o cierpiących

W latach 1989-2003 Republika Zachodnioafrykańska przeżyła jedną z najbardziej krwawych wojen domowych na kontynencie. Do dnia dzisiejszego kraj ten nie otrząsnął się z niej do końca. Konsekwencje tego konfliktu zbrojnego są również wielkim wyzwaniem dla lokalnego Kościoła. Pomoc PKWP dla Liberii koncentruje się głównie na wspieraniu kapłanów, którzy są często jedynym źródłem nadziei dla wierzących.

Covid-19Stypendia mszalne dla 9 księży z diecezji Gbarnga, Liberia; Msza św. w 4. Niedzielę Wielkanocną 2020 r. w Gompa (Ganta), parafia Niepokalanego Serca Maryi w diecezji Gbarnga.

Ponad dwie trzecie Liberyjczyków nadal nie wierzy w trwały pokój. Wojna domowa nadal skutkuje głębokim brakiem zaufania na wszystkich szczeblach społeczeństwa. Dlatego też gdzie tylko możemy, wspieramy Kościół w jego duszpasterskiej misji. Skupiamy się na pomocy księżom, na barkach których spoczywa w większości duchowa odnowa tego rozdartego konfliktem kraju. Kolejną próbą, na jaką zostali wystawieni Liberyjczycy w latach 2014-2016 był kryzys związany z wirusem Ebola. Traumy spowodowane wojną i epidemiami nadal jeszcze potrzebują uzdrowienia, dlatego biskupi planują dodatkowe rekolekcje dla kapłanów, aby mogli lepiej wspierać wiernych w ich duchowych potrzebach.

PKWP postanowiło pomóc 9 księżom diecezji Gbarnga kwotą 7.209 euro.

W obliczu Covid-19

W kwietniu 2020 roku ks. Ulick Toe-Tarpeh, sekretarz biskupa, napisał do PKWP, dzieląc się tym, jak diecezja stawia czoła Covid-19:

„Pozdrowienia z Gompy (Ganta), z parafii Niepokalanego Serca Maryi w diecezji Gbarnga, gdzie obecnie służę jako zastępca proboszcza. Chciałbym podzielić się z wami osobistym <konkretnym doświadczeniem>.

Zamknięcie kościołów z powodu Covid-19

Minęło nieco ponad półtora miesiąca odkąd kościoły zostały oficjalnie zamknięte z powodu globalnej epidemii Covid-19. Niemniej jednak my, kapłani, odprawiamy Msze św. bez udziału wiernych, ofiarując je w zbiorowych intencjach naszych parafian, z których większość w obecnym czasie pandemii koronawirusa ma te same potrzeby i troski. Ja sam nigdy wcześniej nie odprawiałem Mszy św. w kościele bez zgromadzenia. Czasami rodziło się we mnie pragnienie, by choć ławki mi odpowiadały!

W ciągu ostatniego półtora miesiąca Msze św. były odprawiane prywatnie przez samego księdza. Jednak z okazji Niedzieli Dobrego Pasterza (4. Niedziela Wielkanocna 2020) we Mszy Świętej uczestniczyła razem ze mną nasza parafialna katechistka. Pełniła ona funkcję chóru, lektora i zgromadzenia jednocześnie. Mieliśmy maseczki na twarzy, myliśmy ręce i odkażaliśmy je płynem dezynfekcyjnym, zachowując jednocześnie bezpieczny fizyczny dystans przez cały czas trwania celebracji.

Nasza nowo uruchomiona diecezjalna stacja radiowa (Radio Paraclete) nadaje codziennie Msze na żywo, dlatego wiele osób w całej diecezji odbierających jej fale, może korzystać z tych transmisji. Stacja przekazuje słowa otuchy i pociechy oraz wiadomości o tym, co dzieje się w parafiach, a także zachęca społeczeństwo do stosowania się do przepisów ustanowionych przez rząd, instytucje zdrowia publicznego oraz Kościół. Zdarza się, że ksiądz korzysta z mediów społecznościowych podczas odprawiania Mszy Świętej na żywo, aby parafianie, którzy mają czas i możliwość, mogli w ten sposób uczestniczyć w Eucharystii.

Intencje mszalne

Codziennie otrzymujemy kilka próśb od parafian i innych osób, aby złożyć ich intencje podczas Mszy Świętej, ponieważ nie mogą oni przyjść do kościoła. Tym intencjom mszalnym rzadko towarzyszą stypendia (ofiary), ponieważ większość naszych wiernych nie może sobie na nie pozwolić. Co więcej, obecna sytuacja sprawia, że większość ludzi ma coraz większe trudności z wiązaniem końca z końcem. W naszych kościołach prowadzi się zwykle cotygodniowe zbiórki pieniędzy „na tacę”, które są niestety nieadekwatne do potrzeb Kościoła (duszpasterskich i innych). Od czasu zamknięcia świątyń nie było możliwe zbieranie tych datków od ludzi, z których większość zaczyna doświadczać głodu czy niedożywienia, ponieważ z powodu Covid-19 stracili pracę czy własny biznes. Niemniej jednak, są jeszcze inni, którzy starają się dotrzeć do księży z niewielkimi darami w postaci warzyw czy innych produktów żywnościowych. Im szybciej otrzymamy te skromne datki, tym szybciej zaczniemy dzielić się nimi z ubogimi, starszymi, niepełnosprawnymi, którzy często przychodzą lub dzwonią do nas z prośbą o pomoc.

Covid-19: blokada i regulacje

Podobnie jak w innych miejscach, w kraju obowiązuje blokada wraz z zasadami bezpieczeństwa i podróżowania oraz przepisami dotyczącymi fizycznego/społecznego dystansowania się. Utrzymanie bezpieczeństwa własnego i innych jest codziennym zadaniem i odpowiedzialnością, która obowiązuje każdego z nas. Nasze życie jest nie tylko w naszych rękach, ale także w rękach innych ludzi. W parafii Niepokalanego Serca Maryi otrzymaliśmy przywilej posiadania maseczek, które rozdaliśmy bardziej narażonym członkom wspólnoty. W chwili obecnej nie są one łatwo dostępne i większość ludzi zdecydowała się na noszenie tych wykonanych przez krawców z lokalnego materiału zwanego <lappa>. Chociaż może to nie być wystarczające zabezpieczenie przed koronawirusem, jest to jedyna dostępna alternatywa dla większości ludzi.

Wizyty duszpasterskie

Na razie wstrzymano wizyty duszpasterskie, a także komunię dla chorych w domach i szpitalach. Jak już wcześniej wspomniano, otrzymujemy prośby o modlitwę i ofiarujemy ich intencje podczas prywatnych Mszy świętych odprawianych przez księży.

Nasza parafialna katechistka jest jedną z osób, które zostały pośrednio dotknięte kryzysem Covid-19. Jej córka i zięć, którzy mieszkają w innym miejscu, zachorowali. Para służy jako pielęgniarze na froncie walki z zarażonymi. Ponieważ ich matka/teściowa ma nadciśnienie i wiedzieli, że zareaguje emocjonalnie na wiadomość o ich chorobie, postanowili poinformować ją o tym dopiero wtedy, gdy zaczęli już wracać do zdrowia”.